Free Your Mind Free Your Mind
167
BLOG

Działania osłonowe

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 79

 

Co może pomóc królowi sondaży? Już tylko litość wyborców. Z tego też powodu S. Nowak i J. Palikot uruchomili dwie spójne akcje propagandowe. Ten pierwszy twierdzi, że króla sondaży od początku chciał i chce ustrzelić snajper M. Kamiński, który w ten sposób (uprzednio ustrzeliwszy niemalże Lady J.) chce wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich. Ten drugi zachęca D. Tuska do rezygnacji ze startu w tychże wyborach – dla dobra PO i Polski, oczywiście. W obu przypadkach chodzi o wywołanie litości u wyborców. Nowak chce uczynić z Tuska ostatniego sprawiedliwego, który prześladowany jest przez maniaków ze specsłużb, Palikot chce z kolei, by wyborcy, widząc, że Tusk mógłby zrezygnować, machnęli ręką na afery i aferałów, których do władzy wyciągnął tenże Tusk, machnęli ręką na to, czy jest on odpowiedzialny za cokolwiek jako premier, czy też żadna odpowiedzialność go nie obowiązuje – i zwyczajnie wsparli skołowanego sytuacją króla sondaży.
 
Jeśli ciemniakom z otoczenia Tuska doradza J. Reykowski czy inny mistrz socjotechniki, to nie dziwię się, że sięgają oni po najgłupsze z możliwych narzędzia propagandy, takie jak plotka. Jak donosi „Newsweek”:
 
Nowak był też pytany, czy boi się tego, co zrobi Mariusz Kamiński, gdy przestanie być szefem CBA i czy dalej Biuro będzie "wypuszczać" materiały kompromitujące polityków. - Uważam, że będą wypuszczane. Uważam, że tam dochodzi do bardzo licznych nieprawidłowości i mówi się o masowym kopiowaniu dokumentów - powiedział. Jak zastrzegł, nie wie, czy to prawda i jedyniepowiela informację, która "między ludźmi krąży".
 
Facet więc nawet nie kryje, że powiela plotkę, wychodząc zapewne z założenia, iż obecnie każdy chwyt jest dobry do obrony przyszłego prezydenta. To założenie z kolei wiązane jest z nadziejami, że kiedyś „ludzie prezydenta” składać się będą wyłącznie z tych, co wytrwali do końca we wszelkich próbach ognia. Niewykluczone więc, że Nowak widzi siebie przy Tusku jako kogoś w rodzaju Miecia przy Wałku, zresztą intelektualnie to są podobne rejony. Jest jednak w tym myśleniu jedna rzucająca się w oczy luka. Jeżeli bowiem okaże się, iż król sondaży dąży do uciszenia szefa CBA i sparaliżowania tej instytucji z tego głównie powodu, że wykryła autentyczne korupcyjne, a nawet godzące w interes państwa (jak w przypadku dealu ze słynnym handlarzem broni) zachowania wielu polityków partii rządzącej, to Tusk nie tylko będzie musiał zapomnieć o swoim udziale w kampanii prezydenckiej, ale i o karierze polityka w ogóle i będzie musiał myśleć raczej o znalezieniu dobrego adwokata w przyszłym procesie dotyczącym nadużyć sprawowanej przez niego władzy. Z tego też powodu Nowak powinien być ostrożniejszy, jeśli chodzi o beztroskie pitolenie, by przypadkiem sam nie znalazł się któregoś pięknego dnia na ławie oskarżonych.
 
Nie muszę, rzecz jasna, dodawać, że ani Nowak, ani nikt inny z otoczenia króla sondaży, nie bierze pod uwagę takiego scenariusza, w którym nadużycia władzy związane z gabinetem ciemniaków trafiają na wokandę sądową. Wynikać to może nie tyle z przekonania, że prawo jest po ich stronie, lecz z pewności, iż to partia władzy stanowi prawo i legalne jest to, co ta partia za legalne uzna. Taka postawa wiąże się jednak ze stąpaniem po bardzo kruchym lodzie. Zakładając nawet, iż stronnikom Tuska udałoby się zebrać takich prawników, którzy instrumentalnie potraktowaliby rozmaite regulacje, wyłącznie po to, by zatuszować afery i przy okazji zniszczyć paru politycznych przeciwników, to przecież nie da się zamknąć ust tym wszystkim prawnikom oraz uważnym obserwatorom obecnej bieganiny przedstawicieli partii władzy, a tym bardziej nie można wykluczyć sytuacji, w której każdy, kto będzie chciał nagiąć prawo do celów politycznych automatycznie dołączy do grona aferałów i stanie się przedmiotem niezależnego dochodzenia sądowego. PO chciałoby wejść w rolę monopartii, która za pomocą dyspozycyjnych ludzi czyści sobie teren, tak jak w pamiętnym 1992 r. W. Pawlak wyczyścił sobie UOP, ale przecież w lawinie błotnej ręczne sterowanie machiną państwa wcześniej czy później skończyć się może tak, że ta machina zwyczajnie stanie.
y 
 
Dziś w radiu słyszałem trzech przedstawicieli PO (w Jedynce, Trójce i zetce), którzy zapewniali, że w przypadku stoczni nie ma żadnej afery. Tego typu podejście jest powrotem do starych, sprawdzonych tradycji, gdy „ludzie Tuska” gdziekolwiek byli mówili jednym głosem i generalnie w kółko to samo. Ta jednomyślność jest nie tylko spóźniona (i dość wymuszona, skoro czasami pojawiają się jakieś inne komunikaty), ale i pozorna. Niewykluczone, że PO przyjęła strategię „co złego, to nie my”, tudzież „Polacy, nic się nie stało” - w rezultacie jednak wyborcy mogą powiedzieć, nie wdając się w zbędną dyskusję: „to w takim razie spadajcie na drzewo”.
 
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (79)

Inne tematy w dziale Polityka