Free Your Mind Free Your Mind
1086
BLOG

O skutecznym zwalczaniu amerykańskiej stonki

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 62

Szkoda, że S. Niesiołowski nie użył słynnej sms-owej frazy A. Halbera, kwitując bezprawne odwołanie szefa CBA przez premiera, bo słowo „szkodnik” jakoś brzmi zbyt delikatnie w ustach człowieka o starganych nerwach. Co ciekawsze, do tej stylistyki owadobójczej nawiązał też wesoły krakowski socjolog, J. Flis, który, stwierdziwszy, że należy na sprawę Kamińskiego spojrzeć chłodnym okiem, orzekł chłodno:
 
Tak jak nie powinno się lekceważyć ani tych afer, ani roli CBA w ich wykryciu, tak nie sposób nie dostrzec niezwykle groźnych zjawisk w całej tej sprawie – kolejnych dowodów na polityczne zaangażowanie Mariusza Kamińskiego. To nie jest zwykła nadgorliwość – to jest nadgorliwość niezwykle szkodliwa.
 
o
 
Nie tylko więc szkodnik, ale i niezwykle nadgorliwy szkodnik. Pominę może już składniową dwuznaczność przywołanego wyżej fragmentu, domyślamy się bowiem, że wesołemu socjologowi nie chodzi o to, iż koncentrowanie się na aferach i roli CBA jest nadgorliwością niezwykle szkodliwą – domyślamy się również, że działalność szkodników musi być stopniowalna. Zwykły szkodnik coś tam sobie ryje jak termit i mało kto zwraca sobie nim głowę. Niezwykły szkodnik ryje nieco głębiej i dotkliwiej – gorliwie; jest już niebezpieczny. Najgorszy jednak jest szkodnik nadgorliwy niezwykle („była to sprawa specjalnie "hodowana", by móc ją wykorzystać w momencie, gdy będzie bardziej szkodziła premierowi”). Bogu jednak dzięki przychodzi sprawiedliwa kara na takiego nadgorliwca i jego hodowlę na zdrowym ciele państwa.
 
a
 
Czy jednak kara jest współmierna do zniszczeń spowodowanych przez owada? Flis wszak dorzuca:„Kamiński zdaje się myśleć w kategoriach wojny totalnej, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Urzędnik oskarżony o nieprawidłowości powinien je w pierwszej kolejności chłodno wyjaśnić, nie zaś odpowiadać medialnymi kontroskarżeniami. Zanim jednak zacznie wskazywać belkę w cudzym oku, powinien najpierw sprawdzić czystość własnego.”
 
Nikt zatroskany o zdrowie państwa nie ma chyba wątpliwości, że jak ktoś zdaje się myśleć (zdaje się myśleć, zauważmy) w kategoriach wojny totalnej, to należałoby go przede wszystkim obezwładnić, nim tę wojnę wywoła. Samo zaś zwolnienie ze stanowiska nie wydaje się dostatecznie skutecznym sposobem zwalczania szkodnika, bo to tak, jakby wygonić stonkę ziemniaczaną z jednego pola na inne. Kto zagwarantuje, że taki owad odpędzony zdecydowanym gestem premiera, nie powróci od innej strony z całym rojem?„Jak to się dzieje, że CBA przecieka tylko wtedy, gdy jest to szkodliwe dla przeciwników politycznych szefa?”Otóż to. Termit nie działa sam. Stonka też.„Kamiński nie niszczyłby swojej wiarygodności, gdyby rozpoczęciem walki z premierem, przeprowadził śledztwo we własnych szeregach i wyrzucił osobę odpowiedzialną za wyciek materiałów operacyjnych do mediów.”
 
m
 
Pominę znowu niegramotność sformułowania„gdyby rozpoczęciem walki (…) przeprowadził śledztwo”, bo może chodziło socjologowi po prostu o rozpoznanie walką albo o dorzucenie jeszcze paru słów, lecz myśl Flisowi uciekła w diabły w trakcie burzy mózgu, a i były pewnie ważniejsze rzeczy do powiedzenia. Krakowski badacz szkodników stwierdza wszak, że partie opozycyjne źle by się czuły, gdyby za ich rządów na czele CBA stał ktoś, jak dodaje Flis, „nieusuwalny” i będący z partii opozycyjnej, taki np. jak K. Miodowicz. No ale akurat tenże Miodowicz zasłynął przed paroma laty akcją z A. Jarucką, więc tu chyba nie najlepszy wzorzec personalny przyłożony. Przy następnej okazji, np. w trakcie jakiegoś występu w TVP Info może ciekawszy przykład Flis znajdzie. Chociaż może nie ma tu przypadku, bo przecież Miodowicz dopiero co stwierdził:„Działania Kamińskiego są szkodliwe dla Polski, jego odwołanie leży w interesie państwa polskiego i jego bezpieczeństwa”, wskazując przy okazji na szafę Kamińskiego, o którą toczy się gra. Przypomina to trochę grę o materiały Komisji Likwidacyjnej WSI, kiedy to niejeden wychodził ze skóry, żeby nareszcie dokumenty wróciły w stare i pewne, posowieckie ręce, ale to pewnie przypadek, a poza tym CBA akurat tym się różni od służb sowieckich, że z sowietyzmem nic nie miało wspólnego. Taką zarazę więc tłucze się jak amerykańską stonkę – bo to wolny kraj.
 
w
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (62)

Inne tematy w dziale Polityka