Free Your Mind Free Your Mind
425
BLOG

Sanacja to nie rewolucja

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 105

 

W sytuacji, gdyby komuna musiała oddać władzę już na wiosnę, to ostatnią rzeczą, jakiej nam potrzeba jest rewolucja. Przeciwnie, podążanie w kierunku konfliktu społecznego, jest dla komuny znakomitym socjotechnicznym rozwiązaniem (tak samo jak za peerelu), ponieważ jeśli się generuje taki konflikt, to winą za rozmaite zawirowania gospodarcze, za patologie państwa etc. można obarczyć protestujących. Poza tym, co wiemy z historii, na czele rewolucji służby mogą postawić jakiegoś kolejnego Bolka i radykalizm zamienia się w popijawę z oprawcami oraz „gonienie z siekierką” nie czerwonej swołoczy, lecz akurat antykomunistów.
 
o
 
Biorąc więc pod uwagę to, jak szybko w dzisiejszych czasach (dysponująca przecież o wiele nowocześniejszym instrumentarium aniżeli za czasów sowietyzmu) Bezpieka jest w stanie zinfiltrować środowiska „antypaństwowe” i z czasem przejąć nad nimi kontrolę, to nie należy snuć planów „rewolucyjnych” (zresztą robienie tego on-line zakrawałoby na kpinę), a sensownie przygotować się do przejęcia rządów. Konstruowanie pre-rządu jest dobrym pomysłem, o czym już wspominałem, nie można jednak na tym poprzestać. Należy bowiem przede wszystkim logistycznie przygotować się do sanacji, sporządzić inwentaryzację polskich patologii, których wyrazistym przykładem jest fakt informowania przestępców przez prokuratora o przebiegu śledztwa. To coś takiego, jak głośna kiedyś współpraca łódzkich antyterrorystów z lokalną mafią. To coś takiego, jak robienie przez wojskówkę i Bezpiekę interesów pod przykrywką legalnych operacji. Inwentaryzacja, o której mówię, polegałaby na sporządzeniu dokumentacji dotyczącej działalności przestępczej poszczególnych osób (a każdy z nas ma takich ludzi w swoim środowisku, tylko że obecnie ci ludzie są „nie do ruszenia”, tak mocne sitwy ich wspierają) i zgromadzeniu jej do złożenia do prokuratury oczywiście dopiero po jej  (tj. prokuratury) generalnym przewietrzeniu ze skorumpowanych prokuratorów.
 
Dopóki ludzie odpowiadający za patologie(w wymiarze sprawiedliwości, w polityce, w gospodarce, w bankowości, w „grze giełdowej” itd.), stojący za patologiami i korzystający z tychże patologii nie trafią do więzienia, dopóty o żadnej sanacji nie będzie mogło być mowy, dopóki ludzie wysługujący się komunie przez długie lata, marcowi docenci i inna flora i fauna, ludzie bez dokonań i bez kręgosłupa, będący zarazem złogami komunistycznymi po dziś dzień w tak wielu polskich instytucjach (od uczelni poprzez media po sferę kultury), nie wylecą z nich na zbitą twarz, dopóty będziemy siedzieli po uszy w neopeerelu. A jeśli do takiej sanacji nie dojdzie, to PiS skończy tak jak AWS, jeśli nie jeszcze gorzej (bo przecież AWS odrodził się, tym razem mocno wsparty przez ludzi służb, w formule „PO”, która obecnie dogorywa na naszych oczach).
 
PiS jest w komfortowej sytuacji, mówiąc szczerze. Ciemniacy są doszczętnie skompromitowani i rządzą resztkami sił, wspierani przez ostatnie betonowe bastiony propagandy, jak Czerska czy „pracownie badawcze”, ale już podgryzani przez czerwonych, którzy znowu ubierają się w szatki „uczciwych fachowców”. Poza tym ciemniacy nie mogą już uruchomić maszynerii kłamstw, typu „cud gospodarczy”, „druga Irlandia”, „by żyło się lepiej” i tym podobne wierutne bzdury, które były bzdurami już dwa lata temu, co pisałem wprost, szydząc z ciemniaków, lecz które wielu ludzi – w jakimś niepojętym dla mnie zamroczeniu – wzięło na poważnie, licząc w swej świętej naiwności, że ciemniacy są w stanie naprawdę coś zmienić i że nie chodzi im zwyczajnie o dorwanie się do władzy oraz o nażarcie się jej konfiturami. To wszystko, cała ta strategia zakłamywania i medialnego wrzasku, było do przewidzenia, gdy się w czasach rządów PiS-u widziało w akcji ludzi tego typu, co Jamajka, którego można nazwać mistrzem hipokryzji. Kto bowiem drogą łgarstw dąży do władzy, ten nigdy nie może być człowiekiem zasługującym na zaufanie – nie tylko społeczne.
 
Dziś więc poza kłamstwami ciemniakom nic nie pozostało, stąd też PiS może ich w prosty sposób wypunktować. Ważne jednak, by wiedział też, co zrobić z Polską, gdy wygra wybory.
 
 

PS. To t-rexowi w odpowiedzi niejako napisałem :)

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (105)

Inne tematy w dziale Polityka