Fronda Młodych Fronda Młodych
2481
BLOG

Tomasza Lisa ranking wydarzeń w 2012 roku

Fronda Młodych Fronda Młodych Polityka Obserwuj notkę 11

 Szef natemat.pl, główny bohater serialu „Tomasz Lis na żywo”, obiektywny a sprytny człowiek podsumowuje na swoim blogu miniony rok.

Ranking Tomasza Lisa

 Podsumowanie to tyczy się jednak raczej tego, o czym pisały – głupiutkie według mistrza – media, niż rzeczy ważnych, ojropejskich, ciekawych.

1.      Matka Madzi

Wielomiesięczny serial "mama Madzi" z żadną refleksją nie miał oczywiście nic wspólnego. Mówiąc językiem mediów - "matka Madzi" żarła, a że żarła, to nie znikała z pierwszych stron tabloidów i z serwisów informacyjnych. CDN.

Rzeczywiście sprawa głośna, długotrwała i paskudna. Tomaszowi Lisowi nie przysporzyła żadnych refleksji. A mi owszem. Ukochana (zwłaszcza przez młodzież) policja i dumna prokuratura zostały najpierw ograne przez quasi detektywa Rutowskiego, a kiedy już przejęły pałeczkę – pozwoliły czmychnąć prawdopodobnej morderczyni. Lis twierdzi, że o tym instytucjonalnym aspekcie sytuacji w mediach nic nie było.  Cóż, może w mediach którymi mistrz się interesuje faktycznie nic o tym nie pisano, ja kojarzę natomiast dobre teksty na ten temat  w starym „UważamRze”.
Ale dla pana Tomasza czytać taki tygodnik – to nie do przyjęcia. Zbyt niepoprawna pisownia i linia tytułu. Blee.

2.      Amber Gold

 Amber Gold nadawała się jednak na mocne story. (…) niefrasobliwość urzędów
i instytucji zaprezentowana przy okazji tej sprawy pasowała do PIS-owskiej narracji "państwo Tuska nie działa".

Niefrasobliwość? Niefrasobliwość to brak rozsądku, urzędy – oprócz niego – powinny być uzbrojone po zęby w mechanizmy stopujące ludzi pokroju i intencji Marcina P.
No tak, ale po co o tym pisać, skoro można być oryginalnym i uszczypnąć – jak nikt inny przecież – Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Koniec końców wszystko sprowadza się do winy Kaczora, nie Donalda. Taki już ten świat, świat według Kiepskich.

3.      Euro 2012

(…) prezes od początku wiedział, ale on zawsze od początku wie, że nie będziemy gotowi i że impreza skończy się katastrofą. On po prostu kocha katastrofy, za które zawsze odpowiada oczywiście... no kto... no kto... no Tusk.

 Kolejne uderzenie w prezesa Kaczyńskiego. Trafna a wyszukana ironia podpowiada, że winowajcą niepowodzeń związanych z Euro jest Jarosław Kaczyński. Przecież każdy zdroworozsądkowo myślący człowiek pojmuje, że to przez narzekania prezesa PiS polscy spece od infrastruktury dorobili się na sportowej imprezie bankructwa. To tak logiczne, jak fakt, że wojna stuletnia trwała 100 lat.

4.      Trotyl na wraku

 Tak chcieli zamachu, że musieli uprawdopodobnić wybuch, tak bardzo chcieli uprawdopodobnić wybuch, że musieli znaleźć trotyl. Trudnego zadania znalezienia trotylu podjął się redaktor Gmyz. Udało mu się.

To ci dopiero teoria spiskowa! Redaktor Lis dowodzi, że według tajnego planu podbicia Polski, Rosji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, redaktor-agent Cezary Gmyz pseudonim „Gzyms” miał za wszelką cenę znaleźć trotyl na pokładzie prezydenckiego samolotu.
Jeżeli ktoś dzisiaj nazywa Macierewicza mistrzem teorii spiskowych, to Tomasza Lisa należałoby w tym momencie okrzyknąć ich bogiem. Potyka się on już nawet o własny ogon. Niektóre lisy ponoć tak mają.

5.      Marsz w obronie tv TRWAM

Marsze organizowane przez ojca biznesmena Rydzyka w obronie telewizji, której nikt nie chce oglądać.

Pewnie, że nikt nie chce oglądać. A radia Maryja nikt nie chce słuchać. I przecież żadne pielgrzymki do Watykanu przez nikogo nie są organizowane, a na pewno nie jadą tam wagony czy autokary pełne ludzi…

Rydzyk zawsze olewał prawo i uchodziło mu to na sucho. Przyznany mu więc de facto status świętej krowy i związane z tym prawo olewania tego, czego inni olać nie mogą, trzeba szanować.

Z tego miejsca apeluję do redaktora Lisa: proszę skończyć z mową nienawiści wobec świętych krów! To obraża nasze europejskie standardy i jest przejawem skrajnego braku tolerancji wobec bydła.

6.      Basen Narodowy

To, że wiedząc o nadchodzącym deszczu ludzie odpowiedzialni za dach dachu nie zamknęli, było oznaką kretynizmu. Kretynizm ten jednak szybko zbladł w zestawieniu z kretynizmem mediów, które sprawą tą się zajmowały.

Właśnie, po co takie bzdury wywlekać? Co z tego, że polscy kibice i goście z Anglii zapłaciwszy chcieli obejrzeć meczyk – tu jest Polska, tu od kilkunastu lat jest liberalizm. Nikt nad czyjąś stratą płakać nie będzie. Poza tym cały ten nieudany obiekt i jeszcze gorsza nazwa… Po co od razu narodowy? Znaleźli się, cholera jasna, endecy! Wszędzie wcisną ten ich ulubiony przymiotniczek. Przecież samo „stadion” też brzmi fajnie.
Tak krótko, szybko, energicznie. Takich nazw potrzeba Europie, ojczyźnie naszej.

7.      „Pokłosie”

Dobry film. Naprawdę. Nie dziwota, że wzbudził emocje wśród kołtunerii.

Dobry film i dobry pojazd po tych prawicowych obibokach panie redaktorze, hę? Dostali wilcy po łapach, nie ma co. Nie szkodzi, że film jest głęboko spaczonym spojrzeniem reżysera w przeszłość wynikającym z braku rzetelnej wiedzy historycznej. Nie szkodzi, że Piotr Zychowicz w prostych słowach zdmuchnął kłamstwo „Pokołsia” na łamach „UważamRze” niczym świeczki z urodzinowego tortu. Nie szkodzi,
że Boguś Linda odmówił Pasikowskiemu zagrania w „Pokłosiu”, dorzucając zgrabnie:
Nie zagram w imię zasad, s********u. Nic dwa razy się nie zdarza, jak słusznie piała wieszczka (i pierwsza poetka PZPR) – toteż tym razem Boguś nie miał AK-47
w rękach.

8.      Taśmy PSL

Taśmy pokazały, że politycy PSL są pazerni(tak zresztą jak wszyscy inni nasi politycy), na potwierdzenie czego żadne taśmy nie są potrzebne.

Co racja to Tomasz Lis. Skoro wszyscy są pazerni, to szafa gra, dajemy temu spokój. Tak najwyraźniej musi być. My też zacznijmy kombinować, jak rapuje Przemysław „Hans” Frencel w utworze „To my Polacy”:

W górę pięści, zawsze damy radę! 
Jak nie zgodnie z prawem, to lewą stroną jadę. 
Teraz też jest wojna, kto kombinuje ten żyje, 
Taniej kupię, drożej sprzedam, to wódki się też napiję!

9.      ACTA

Zrozumiałe jest, że w Polsce, gdzie tradycja złodziejstwa jest naprawdę mocna, protesty były większe niż w jakimkolwiek innym kraju.

Pytanie o legalność ściągania z Internetu jest pytaniem trudnym. Zobrazować  je można na przykładzie pożyczania filmów. Jeżeli mój kolega kupił sobie „Pokłosie” na DVD, a ja – gardząc nierzetelnością historyczną – chciałbym mimo wszystko obejrzeć ten film, pożyczyłbym go od tego kolegi. Traktowanie takiego zachowania jako kradzieży byłoby chore. Ale co jeśli pożyczam jakiś film od znajomego, który mi go udostępnia z innego kontynentu i jedyną drogą przekazu jest w tej sytuacji Internet?
O właśnie, i tutaj trybiki zaczynają ciasnym umysłom zgrzytać. Tylko proszę nie zarzucać mi relatywizowania kradzieży – to nie kradzież, to XXI wiek. Nowocześnie trzeba myśleć i rzutkim zawsze pozostawać, zacofańce!

10.  Podwyższenie wieku emerytalnego

W naszej polityce dominują bowiem obrońcy ludu, którzy w imię ludu robią rzeczy ludowi wychodzące bokiem i nie robią tego czego lud potrzebuje, bo ludowi zazwyczaj nie podoba się to, co ludowi jest potrzebne.

Tak, to zdanie jest dziwne. Redaktor Lis za pewne chciał ostatnim akapitem znowu pogłaskać premiera Donalda Tuska za podniesienie wieku emerytalnego. Ok, ma do tego prawo. Ale pod jednym warunkiem: kiedy osiągnie wiek 65 lat, zarzuci na grzbiet wór z listami i paczkami, i będzie skakał jak kózka z Tatr po schodach w 12-piętrowych blokach. Deal?

 ---

Panie redaktorze, żałuję że wziąłem się za napisanie tego tekstu, bo kilkukrotne wracanie do pańskiego rankingu było śmiertelnie nudne. Życzę Panu w nadchodzącym 2013 roku jak najmniej takich jak komentowany przeze mnie wpisów oraz powodzenia w walce z pisofobią. Choroba niby niegroźna, a nawet przynosząca różnorakie korzyści. Jednakże cholernie nudna.

Sebastian Makaruk
Fronda Młodych

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka