Tezę z tytułu udowadnia "dzieło" Pana Camerona - o tym iz znalazł grób Chrystusa.. No proszę jaka zmyśłna z niego bestia.. Nikomu się nie udało jeno specjaliście od zatapiania - "Titanic"..
Ludziska pewnie łykną ten shit. Większość tzw .Odbiorców pop kultury charakteryzuje się wiedzą o świecie- na poziomie kilkuletniego dzieciaka, oraz zdolnością percepcji na poziomie chomika..
Dan Brown ten meszuge od Kodu- dał Cameronowi przykład, jak można zarobić na przypierniczaniu Chrześcijaństwu.. Mierna i durna książka została pasowana na "dzieło"... Przecież "Kod " to gniot.. Każda książka Forsytha, MacLeana czy Folleta- kasuje to "dzieło" ... No ale kampania rekalmowa swoje zrobiła i na półeczkach- "nowoczesnych i wykształconych konsumentów" Kod musi obowiązkowo być..
Teraz pewnie dołaczy DVD z filmem Camerona... Znajdą się stada ignorantów mądrujących się o "odkrywczości, nonkorfonizmie Pana Camerona" w dziele "odkrywania PRAWDY o Chrześcijaństwie"...
Ciekawe że jakoś żaden z prowokatorów,walczących z Chrześcijaństwem, nie weżmie na warsztat-Braci Starszych.. Czy też Muzłumanów.. No ale "reglamentowana odwaga" tyczy tylko Chrześcijaństwa..
Jakiś Muslim- mógłby takiego tfórcę- zaciukać fizycznie, a Starozakonny mentalnie..
Ciekawe co z tego wyjdzie?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)