Nie będzie tym razem o Brzytwie ani o Preziu..
Będzie o wolnści słowa i wolności głoszenia swego zdania..
Czy mamy w Polsce wolność słowa? Osobiście śmiem wątpić..
Sa pewne sfery gdzie nie obowiązuje ..
Dlaczego w Polsce ściga się tzw."kłamców oświęcimskich"?
Przecież KAŻDY powinien mieć prawo do wyrażania swej opinii.. Jeśli cos co się twierdzi jest głupie- to odbiorca potrafi to zweryfikować.. Ale dlaczego od razu karać?
Co do sprawy "rewizjonizmu".. Czytałem kilka artykułów- jakoś nie zaszkodziły mi, tylko dały impuls do przemyśleń..
Zresztą kilka spraw związanych z holokaustem nie jest do końca wyjaśnionych.. Chocby liczba ofiar KL .Auschwitz.. W szkole mówiono mi że było to 5 milionów. Teraz podaje się 1.5miliona...
Ciekawi mnie skąd ta rozbieżność... Ciekawi mnie tez dlaczego wszyscy tak łatwo uwierzyli Sowietom- jeśli chodzi o Obozy.. Przecież ci co oskarżali niemców w Norymberdze- mieli na łapach krew dziesiątków milionów ofiar i byli WSPÓŁODOPOWIEDZIALNI ZA II WOJNĘ.. Nie zapominajmy kto pomagał Hitlerowi rozbudowywać Armię..
Myślę że chodziło tu o zdemonizowanie niemców- po to by nikt nie zadawał niewygodnych pytań tyczących postępowania Wujaszka Joe vel Soso..
Póżniej ta sowiecka propaganda przydała się Żydom- była jak znalazł do wywierania nacisku i "zawłaszczania " ofiar 2 wojny.. Dobrze pisze Norman Fiinkelstein w ksiązce - "Przedsiębiorstwo Holokaust".. To co dzisiejsi Zydzi amerykańscy wyprawiają jest porażające..
To co wyczyniają rządy różnych państw- ulegając terrorowi ichniejszej propagandy- zaczyna być niebezpieczne..
Ogranicza się wolnośc słowa.. Przykład Davida Irvinga jest tu jak najbardziej na miejscu.. Ma zakaz wjazdu do kilku krajów tylko za to że nie zgadza się z oficjalna wersją wypadków podczas 2 wojny..
Przykład Irvinga doskonale pokazuje jak łatwo Europa i świat dały sobie nałożyć knebel..
W Polsce mieliśmy przykład dr.Ratajczaka z Opola.. Przedrukował artykuł któregoś z rewizjonistów, za co zapłacił wywaleniem z uczelnii.. A jest przecież HISTORYKIEM.. Jego zadaniem jest poznawanie historii, szukanie PRAWDY, konfrontowanie różnych, często idiotycznych żródeł..
Ciekawi mnie dlaczego "zakazanym drukiem" jest "Main Kampf"? Przecież to debilna książczyna, ale tylko książczyna.. Przecież ludzi jakby to przeczytali- mogliby sie przekonac jakim idiotą był Adolf.. A tak- "zakazany owoc kusi bardziej"..
Jakoś NIKT nie wpadł na pomysł by zakazać "Kapitału" Marksa- mimo iż to jest BARDZIEJ NIEBEZPIECZNA książka od wypocin pacykarza z Austrii..
No ale do towarzysza Marksa, dzieci pokolenia 68 maja sentyment..
Ech, co się dzieje z ta Europą?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)