Myślę że muzycy rockowi sa delikatnie mówiąc niemądrzy jeśli chodzi o polityke..
Nieczęsto zdarza się spotkac rockmana który ma jakie takie pojęcie o polityce.. Z tej przyczyny przeróżne gwiazdy rocka nie powinny zajmować się polityką.. Pamiętam jak całkiem niedawno nasi rockowcy- walczyli o Ukrainę.. No i co nam z tego przyszło? wielkie gie..
Dziś był koncert dla Białorusi- i nasi gwiazdorzy znowu zaczęli brykać po scenie .. Ładnie grali ale w głupiej i szkodliwej sprawie..
Po cholerkę wtracać się w sprawy Białorusi? Skończy się tak jak z Ukrainą.. Popierali pomarańczową rewolucję- i czy Polska odniosła jakieś korzyści z tego ? NIE.. Same straty..
Spora część naszych rockmanów - Kora, Anja Orthodox, Tomek Lipiński, Maleo, Muniek Staszczyk i jeszcze mnóstwo innych - to ludzie którzy nie powinni zajmować się polityką, bo wychodzą na durniów..
Muzycy rockowi wykazują się umiłowaniem lewicy.. Wyjątkami są ci którzy mają poglądy liberalne czy prawicowe..
Do chlubnych wyjatków należą Kazik Staszewski, Paweł Kukiz, czy też Maciek Maleńczuk oraz grupa Voo Voo.. Nawet na Salonie 24 mamy rodzynka- Budyń 78 :)
Słabe zorientowanie w polityce skutkuje tym że dużo muzyków- gra na koncertach które SZKODZĄ POLSCE.. Właśnie takim jak dzisiejszy koncert dla Białorusi czy poprzednio- koncerty dla Ukrainy.. Chłopaki z gitarami powinny sobie odpuścić występowanie w imprezach politycznych.. To nie ich bajka..
Lepiej niech robia to co potrafia czyli zabawiają publikę i nagrywają dobre płytki..


Komentarze
Pokaż komentarze (6)