No to juz wiadomo skąd ten opór naszych " yntelektualnych elyt naukowych " do lustracji..
Wpadło 2 głośnych przeciwników.. Ale jaja.. To jakby złapać pastora z nieletnia w łóżku..
Tak tokowali przeciw, tak sie oburzali i okazało się że nie bezinteresownie..
Ciekawe ilu spośród kadry naszych "kużni intelektualnych" było umoczonych w kapowanie.. Znając mechanizmy działania SB myślę że od czorta i trochę..
To pomaganie przez uboli w karierze naukowej- było widoczne..
Większość naszych łebskich gości kariery naukowe robi na Zachodzie.. I są to ci co uciekli od sieci powiązań i kasty " nietykalnych"..
Polak potrafi- ale jak nie musi robic jak niewolnik.. A w Polsce- jak nie masz natury wazeliniarza - zostaniesz zblokowany i kaplica..
Polecam "Dekalog asystenta" Łysiaka z tomu "Łysiak na łamach"..
1- Włącz się w kolektyw...
2- Nie ufaj tym którzy ci patrzą prosto w oczy.
3- Nie wysuwaj się na pierwszy plan.
4 - Nie badz nieumiarkowanie zdolny.
5 - Nie zdradzaj swej wiedzy ogólnej oraz zainteresowań pozazawodowych.
6 - Nie zaprzeczaj i nie staraj się przeforsować swoich racji.
7 - Nie zapominaj o względach należnych faworycie szefa.
8 - Nie baw sie w Don Kichota.
9 - Nie fraternizuj się .
10 - Nie czyń z doktoratu arcydzieła..
W skundlonym środowisku akademików stosowanie tych wskazań gwarantowało długi i pomyślny "rozwój"..
Niewiele się zmieniło ...
Nasza "elita naukowa"- z mianowania kacyków PZPR trzyma się na naszych Uczelniach jeszcze mocno.. Ile tych pysków z tamtych czasów jeszcze "edukuje" młodzież..
Modelowym przykładem karierowczyka z łaski Partii jest beztalencie ekonomiczne towarzysz Balcerowicz..
Po 89 wykreowany przez przekaziory na "wielkiego ekonomistę" a w gruncie rzeczy to zwykły partyjny lektor..
No ale publika - klienci GW i TV łyknęła kit że to wielki ekonomista jest.. No bo dlaczego miała nie łyknąć? Przecież w TV go pokazywali, w gazecie pisało że Balcerowicz to cud miód i orzeszki..
A jak nie wierzyło sie w to na początku lat 90tych - to było się zaliczanym do grona " oszołomów, ciemnogrodzian i faszystów"..
Myślę że teczuszki sporej części kadry uczelnianej będą zajmującą lekturą dla badaczy.. Aj waj, sie będzie działo..
Ciekawe ile tzw. "autorytetów" padnie na ryj... ?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)