Ale towarzysz Oleksy robi z siebie ofiarę..
Na swoim blogu stwierdził iż u Gudzowatego musiano mu podać jakiś środek i stąd powiedział tyle prawdziwych słów..Stwierdził iz nie poznaje swoich myśli i zachowania zarejestrowanych u Gudzowatego.. No proszę...
Kurcze skąd ja to znam,już wiem.. Goleń!!! Olek tak samo się tłumaczył- zmęczony i chory był i dlatego tak sie chwiał..
Do Oleksego dotarło że jak go Olek nie przygarnie to d.... blada..
Już z nim wódeczki nikt pić nie będzie.
A tak swoją drogą, to musi słabą głowę mieć Oleksy- po jednym winku - jak zapewniał Gudzowaty- tak się mu jęzor rozwiązał.. Co to by było jakby 0,75 na stole stało..
Byśmy się więcej dowiedzieli..
No ale to co powiedział już wystarczy..


Komentarze
Pokaż komentarze (3)