gallifrey gallifrey
211
BLOG

Czas palenia zasobów.

gallifrey gallifrey Polityka Obserwuj notkę 7

Zbliżające się wybory to bardzo ważne wydarzenie dla. ... Putina.     Wie, że jeśli Europa pozostanie zjednoczona, a w USA Trump nie zostanie prezydentem to w zasadzie Rosję czeka los ZSRR końca  lat 80 i Ukraina stanie się dla jego reżimu Afganistanem na sterydach, upadnie tak mocno, że przestanie być zagrożeniem na dziesięciolecia. Być może do tego czasu uda się przestawić gospodarki świata na inne systemy energetyczne i ta stacja benzynowa już nie będzie miała za co budować rakiet. Nic dziwnego, że pewnym środowiska taj desperacko i w sumie dość rozpaczliwie głupio atakują odnawialne źródła energii i transformacje energetyczne – bez ropy i gazu Rosja niewiele ma do zaproponowania.




Putin w desperacji zaczął traktować swoje zasoby w Europie jak mobiki na froncie – wysyła ich na front medialny bez sensu i składu gdzie padają całymi oddziałami, ujawniając w zaparci swoje prawdziwe inspiracje. Mamy tego przykład również w naszym kraju – dziennikarze wypisują coraz bardziej bzdurne teksty o „upadku Europy”, „krajach w ruinie”, szukają po różnych Węgrzech czy  Słowacjach  generałów i innych „eksperóf” wymądrzających zabawnie się o bezsensie i słabości NATO i potędze Rosji, czy poniżają w telewizyjnych programach morale polskich żołnierzy.


Dołączają to nich aktywni medialnie skorumpowani politycy, próbując stworzyć wrażenie, że większym zagrożeniem jest Unia Europejska niż Rosja czy Chiny, i równocześnie jeżdżą na różne spotkania do Orbana czy LePen. Internetowi komentatorzy w zapale zapominają się przelogować przy komentowaniu notek, nie dbają o strefy czasowe, w których podobno mieszkają, zapominają usunąć wschodnie lokalizacje ze zdjęć z podróży. Uaktywniają się też pupupychani na różnych stanowiskach urzędnicy państwowi, od prokuratorów i sędziów, po urzędników skarbówki i wójtów wydając coraz dziwniejsze decyzje, żeby wywołać choć odrobinę zamieszania. Są próby organizowania rozmaitych marszów i wieców, coraz słabiej wprawdzie działające, bo ileż można protestować przeciw polityce podpisanej przez idących w tych marszach polityków – są jakieś granice śmieszności:)


Jawne działania w rodzaju np. podpaleń chyba nie wymagają komentatorzy.

Ma to swoje zalety – pobudzeni do działania operatorzy popełniają błędy i łatwiej jest ich zidentyfikować służbom. W końcu dużo trudniej namierzyć prawdziwy mózg operacji niż widocznych w mediach jawnych figurantów, których i owszem, kiedyś się zamknie, ale na razie, w czasie kampanijnym,  stanowią świetne drogowskazy prowadzące do głębszych warstw agentur. Zwłaszcza, jeśli są osobami wyniesionymi na stanowiska ponad swoje kompetencje i naprawdę wierzącymi, ze wszystko mogą. Jak tylko służby i nadzorujących i politycy wykażą się cierpliwością i nie ulegną pobudzanym przez agenturę ponaglaniom do szybkich aresztów pewnie uda się zerwać te budowane przez dziesięciolecia siatki.


W niedzielę naprawdę możemy uczynić wielki krok w kierunku zerwania tej pchającej nas do chaosu i być może wojny spirali szaleństwa rozkręcanej przez wschodnie satrapie i wzmocnić Amerykanów w ich głosowaniach. Wystarczy tylko im pokazać, że działania agentór odnoszą odwrotny skutek i możemy liczyć na kolejne dziesięciolecia „końca historii” bez drutów kolczastych na każdym rogu i maszerowania równym krokiem pod ogień artylerii i rakiet.


Nic dziwnego, że agentury zniechęcają do głosowania. Żeby ich pokonać, wystarczy  tylko zagłosować:)

gallifrey
O mnie gallifrey

gallifrey

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka