Taka mnie naszła refleksja propos kolejnych rozpaczliwych prób przejęcia uwagi publicznej przez „prawicowe ośrodki” poprzez referenda i różne rady. Przeglądałem nie tak dawno temu zestaw danych wynikających z badań sondażowych tej samej pracowni w STanach:
Pytanie1(kluczowe): Jak oceniasz ogólne radzenie sobie przez Trumpa z gospodarką USA?
Odpowiedź: Żle – 62%, Dobrze 32 %.
Pytanie 2: Jak oceniasz koszty życia obecnie i za administracji Bidena?
Odpowiedź: obecnie jest gorzej - 66%, obecnie jest lepiej – 27%
Pytanie 3: Jak oceniasz działania administracji w sprawie obniżenia inflacji?
Odpowiedź: Źle – 76%, Dobrze – 20%
Pytanie 4: Jak oceniasz sytuację na rynku pracy?
Odpowiedź: Źle:68%, Dobrze 26%
Pytanie 5: Jak oceniasz sytuację na rynku mieszkaniowym i kosztów wynajmu?
Odpowiedź: Źle – 77% Dobrze – 15%.
Pytanie 6: Czy działania administracji sprawią, że w przyszłości sytuacja gospodarcza w USA się poprawi?
Odpowiedź6: Nie – 65%, Tak - 29%.
Pytanie 7: Czy cła sprawiły, że ceny w USA wzrosły?
Odpowiedź 7: Tak - 73%, Nie - 23%
Pytań było sporo więcej ale dane są wyraźne. O ile ogólnie pytanie o gospodarkę przyniosło ”zaledwie” 62% negatywnych odpowiedzi, o tyle praktycznie każdy z konkretnych obszarów gospodarczych przynosi znacznie gorsze wyniki. Sam człowiek(Trump) jest oceniany lepiej niż jego działania.
Jeśli przyjrzymy się zaś archiwalnym badaniom dotyczącym Bidena to sytuacja była odwrotna – sam stan inflacji, rynku pracy czy perspektyw był na plusie (59, 52, 61 pozytywnych oponii), natomiast gdy w pytaniach pojawiało się nazwisko Bidena wyniki o ponad 10-15%, mimo że pytano o to samo.
Jest to piękny przykład tego, jak „prawicowa” narracja potrafi wykrzywić w człowieku postrzeganie rzeczywistości. Na szczęście wygląda na to, że nadużywanie tej metody uodparnia coraz większą część społeczeństwa na tak proste chwyty.
Jaka jest konkluzja z tego wywodu: nie warto słuchać czegokolwiek, co prezentuje „prawa strona”. Głosując na „konserwatystów” wybierasz bowiem towar gorszy i droższy, co wielokrotnie potwierdzono:)
PS.
O bagnie, w jaki wpędziła się Kprez w sprawie sędziów TK nie ma się co rozwodzić. ETPCz potwierdził w zabezpieczeniu oczywistość błędnego(o ile nie ze złą wolą) stanowiska prezydenta, o których pisałem już wielokrotnie. Nikogo nie powinno to dziwić, tak jak nikogo nie powinno dziwić, że rzucony w górę kamień spadł na ziemię.
Ale miło się słuchało rozpaczliwych tłumaczeń różnych Boguckich czy Leśkiewiczów wijących się przed kamerami, żeby jakoś uzasadnić tą głupotę:)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)