Czwartkowe zaprzysiężenie sędziów TK miało jeden główny cel – uchronienie Skarbu Państwa od odszkodowań za bezsensowne działania Pałacu Namiestnikowskiego. Ponieważ Pałac nie określił na czas terminu ceremonii dla wybranych sędziów TK, w poniedziałek zgodnie z Art. 122c nastąpiło by automatyczne dopełnienie procedury wyboru sędziów TK wobec braku podjęcia czynności przez stosowne organy, z 30 dniowym terminem dla nieskomplikowanych spraw urzędowych. I fakt, przydało by się tutaj może orzeczenie przez sąd administracyjny lub powszechny potwierdzające ten fakt, żeby to wyraźnie wybrzmiało w obrocie prawnym.
Niby drobiazg, ale w przypadku nie zorganizowania ceremonii Skarb Państwa byłby narażony na wypłatę odszkodowania wynikające z zaniechań urzędniczych Kancelarii Prezydenta. Żeby temu zapobiec inny wysoki urzędnik (marszałek Sejmu) zorganizował alternatywną ścieżkę, co znacznie poprawia sytuację Skarbu Państwa w przypadku przyszłych ewentualnych procesów odszkodowawczych, a te mogłyby iść w miliardy – TK decyduje o sprawach ogólnokrajowych. Państwo po prostu podjęło działania dążące do zapobieżeniu skutkom uchybienia przez jednego ze swoich urzędników obowiązków. Termin naprawdę nie był przypadkowy, to był w zasadzie ostatni moment – mieliśmy czas do poniedziałku. Dorośli widać wciąż muszą sprzątać po dzieciaczkach z Krakowskiego Przedmieścia.
Niestety dla siebie urzędnicy Kancelarii Prezydenta zaczęli publicznie wyrażać chęć złamania procedury. Chociaż Skarb Państwa został zabezpieczony w znacznej mierze przez marszałka Sejmu, ale jawne nawoływanie do uchybienia procedurom może skutkować osobistą odpowiedzialnością finansową (a jak wspominałem w przypadku TK to mogą być miliardy) i ewentualnie karną za przekroczenie uprawnień dla konkretnych osób.
Wypowiedzi urzędników KP składam na karb indolencji prawnej, bo to wydaje się rozumieć nawet Andrzej Duda - widać jak już nie ma w tym interesu, to sobie przypomniał, że prawo studiował.:)
A że pakują się w kłopoty? Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności.
Cała szóstka najdalej we wtorek powinna podjąć czynności urzędowe w budynku TK, niezależnie od działań Nawrockiego, który ewentualnie może na szybko wystosować zaproszenie do sędziów na ceremonię żeby jakoś ratować powagę urzędu. Co na nich czeka w budynku TK to już inna sprawa.
Tak, że nie ma co używać wielkich słów w tej sprawie: „Farsa”,”Zamach” czy „Targowica”. Zachowanie Kancelarii Prezydenta to było uchybienie urzędnicze. Rzecz, która nie powinna się zdarzyć, gdyby ktoś tam się zachował poważnie. A w czwartek nastąpiła próba naprawy skutków zaniechania.
W sumie miło się rozważa te sytuacje, nie dość, że pokazują, że jednak mamy solidne państwo, które działa mimo dziwnych ludzi na urzędach, a jednocześnie dostarcza intelektualnej rozrywki. Szkoda tylko, że to na zachowaniu niektórych obranych urzędników traci wizerunek Polski, od strażnika konstytucji można by się jednak spodziewać chociaż odrobiny znajomości prawa.
A może zdarzy się jednak „męska decyzja twardego człowieka” i nastąpi jawna odmowa przysięgi? To będę miał kolejną rozrywkę prawną, ale tym razem znacznie prostszą niestety, bo po prostu do opisania, i z jasną odpowiedzią, której też udzielił już Andrzejek Duda. A Tusk pewnie marzy, żeby toksyczna męskość wzięła górę w tej sprawie:)
121
BLOG
Tym tylko, i aż tym, było zachowanie w sprawie zaprzysiężenia sędziów TK Kancelarii Prezydenta– zaniechaniem urzędniczym. Tak tu wygląda sytuacja w najprostszym ujęciu. Na szczęście polskie prawo ma na to również procedurę.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)