Nie mogę się po prostu nadziwić, jak bezsensownie zachowują się moi dawni koledzy z PiS kiedy mają kłopoty. To „zabezpieczenie” (inaczej niż w cudzysłowie nie da się tego zapisać) powoduje więcej kłopotów dla „prawej strony” niż korzyści. Panika jest naprawdę złym doradcą. Po kolei:
Kadencja KRS jest zapisana w Konstytucji explicite – art 187. Święczkowski „zabezpieczył” ustawę, o którą PiS stoczył ciężkie boje z UE i obciążył Skarb Państwa idącymi w setki milionów karami za próby przejęcia sądownictwa w Polsce przez polityków prawicowych. „Zabezpieczenie” oznacza, że albo zastosuje się obecną ustawę, albo dokona wyboru zgodnie z poprzednią, niekwestionowaną przez nikogo ustawę o KRS.
Dla zachowania ciągłości państwa należy obsadzić KRS zgodnie z zapisanymi w Konstytucji terminami. Sejm i sędziowie wykonali swoje zadanie – wykonano obie procedury wyborcze – przez samych sędziów i przez Sejm, wskazane przez obie ustawy. Teraz tylko Pałac Prezydencki musi stanąć na wysokości zadania i zapewnić ciągłość państwa przez wręczenie mianowań. Inaczej niż w przypadku TK, tu urząd prezydenta ma w przepisach pewną decyzyjność w tej sprawie. Z tym, że przewlekanie postępowania jest wprost sprzeczne z podstawowym obowiązkiem prezydenta o zachowaniu ciągłości państwa i będzie stanowić kolejny delikt konstytucyjny na jego koncie. Trochę mniejszy niż w przypadku TK.
Tak czy siak, w oparciu jedną czy drugą ustawę nowa KRS powinna być mianowana w terminie. Różnica jest taka, że według "niezabezpieczonej" ustawy Plebiak nie może być w KRS – nie dostał dość głosów od środowiska. Tylko w przypadku „zabezpieczonej” ustawy nominaci PiS znajdą się Radzie.
Tak, że działania opóźniające Świeczkowskiego powodują, że sprawa z punktu widzenia PiS wygląda gorzej niż przed „zabezpieczeniem”. Nie dość, że usuwają swoich nominatów z KRS, to dodatkowo narażają na zarzuty karne urzędników biorących w tym udział, w tym samego Nawrockiego. W prawdzie podczas bycia na urzędzie nie można postawić go przed zwykłym sądem, ale w trakcie kadencji nie płynie czas przedawnienia.
Dodajmy do tego fakt, że zarówno Święczkowski jak i Nawrocki sprawują swoje urzędy prawnie kulejąco i ich decyzje mogą być uznane za niebyłe lub zachowane po usunięciu wad prawnych.
Przypominam też, że wciąż można ubiegać się osobiście za nierozpatrzone protesty wyborcze z 2025 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)