gallifrey gallifrey
136
BLOG

Dlaczego NIE należy (obecnie)strzelać do ruskich rakiet?

gallifrey gallifrey Polityka Obserwuj notkę 14

Napiszę coś, na co żaden polityk czy wojskowy publicznie nie przyzna, bo go media i opozycja zje bez popitki, a co nasuwa mi się wspomnienie rozmowy pewnym oficerem kontrwywiadu  sojusznika z NATO  w czasach, kiedy chodziłem na rauty po ambasadach za rządów PiS dekadę temu.

Wyłożę tu tok rozumowania poważnej armii:


Czym jest pojedyncza rakieta nieprzyjaznego kraju wpadająca w przestrzeń powietrzną? Wypowiedzeniem wojny? Atakiem z zaskoczenia? Nie – na 99% jest to prowokacja.

Czy celem prowokacji jest wywołanie poważnych zniszczeń? Nie. Byłaby to niepotrzebna eskalacja, już lepiej wywołać wojnę z zaskoczenia, jak chce się do niej doprowadzić.


Co to oznacza? Że rakieta jest wycelowana w jakieś pustkowie, żeby był efekt psychologiczny, ale nie było strat mogących wywołać niespodziewaną odpowiedź. 

Czym są pociski manewrujące i balistyczne? Środkami rażenia o wysokiej precyzji, nawet ruskie z kiepskim naprowadzaniem trafiają z dokładnością do 100 metrów.

Co się stanie jak zestrzelimy taką rakietę? Traci swoją precyzję i może spaść w miejsce przypadkowe np. szkołę, stację benzynową, czy dom jak to się stało w Przewodowie. A przy prędkościach rzędu kilkuset metrów na sekundę naprawdę może polecieć w coś ważnego ładnych parę kilometrów dalej.


Co więc robi poważne państwo w takiej sytuacji? Śledzi trajektorię i upewnia się, że leci w jakieś pole a nie ważny cel zgodnie z powyższymi procedurami decyzyjnymi.

Jest gotowe do zestrzelenia, ale nie uruchamia efektorów bez potwierdzenia o zagrożeniu. Po zakończeniu prowokacji powiadamia spokojnie społeczeństwo o zaistniałej sytuacji, ujawniając maksimum SPRAWDZONYCH informacji na jakie pozwala kontrwywiad,  spełniając swój obowiązek wobec obywateli oraz żeby zapobiec teoriom spiskowym i panice a następnie po cichu analizuje zebrane dane z sensorów, żeby usprawnić uzbrojenie na przyszłość.



Jest to najlepsza metoda na unikanie prowokacji w przyszłości – sprawić, żeby nie wywoływały efektu w prowokowanym kraju. Ponieważ nie ma żadnych zysków, nawet szaleńcy w Rosji nie będą wyrzucać milionów dolarów na r, które nie przynoszą żadnych zysków.


A największe ryzyko ponowienia takich akcji to robienie z tego wielkiego szumu. Jak usłyszałem jedną dziennikarkę co próbowała zrobić sensację, bo państwo poinformowało społeczeństwo po 3 godzinach (o 7 rano), a ona uważa, że powinno powiadomić po godzinie (czyli o 5 rano) a obywatele przez dwie godziny chodzili po ścianach z niepokoju  to mogłem tylko się uśmiechnąć z politowaniem. 

Jaki jest sens wydawania komunikatów po zakończeniu akcji o 5 rano? Kto o tej godzinie przegląda newsy poza ludźmi na służbie? Serio drodzy dziennikarze i politycy „prawicy” dorośnijcie trochę:)

gallifrey
O mnie gallifrey

gallifrey

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka