Cud! Tzw. "IV RP" (która, nawiasem pisząc, NIE ISTNIEJE!) nie jest odpowiedzialna za ten absurdalny przepis - panie (i panowie?) nie będą mogły się rozbierać za pieniądze nie w Polsce, ale w Islandii!
Gdzie się podziali ci wszyscy "postępowcy", którzy gotowi byli się posiekać za Tinky Winky? Gdzie protestujący przeciwko łamaniu praw człowieka w tym strasznie zimnym kraju?? Siedzą cicho - bo zakaz nie został wprowadzony przez Kaczyńskich...
Oczywiście tamtejsi ustawodawcy wprowadzili coś tak absurdalnego, że chyba nie muszę tego nawet specjalnie krytykować? Z sondy na Onecie wynika, że ok. 75% polskich internautów byłoby przeciwnych wprowadzeniu czegoś podobnego w Polsce. To dobrze.
Tak więc - jak się właśnie okazało - ta zacofana "IV RP" (jeszcze raz powtarzam: która NIE ISTNIEJE!) wcale nie jest aż tak zacofana, skoro znajdują się w Europie państwa, które ustanawiają u siebie jeszcze bardziej idiotyczne przepisy.
Co z tego wynika? Przeciętny wyborca czerpiący informacje na temat świata jedynie z telewizji miałby zapewne problem z wysnuciem jakichś sensownych wniosków po przeczytaniu takiej informacji. A przecież było tak łatwo! "IV RP, Polska, Radio Maryja" ---> ciemnogród. "Reszta Europy" ---> postęp, rozwój, itd...
Jak widać - nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje po obejrzeniu "wiadomości", "informacji" czy innych "faktów". A może i jest proste - tylko mało komu chce się to, co najistotniejsze zauważyć?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)