Ed Gantro Ed Gantro
52
BLOG

Śluby na parkingu i urzędnicy w łóżku

Ed Gantro Ed Gantro Polityka Obserwuj notkę 0

Michael Badnarik, kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych z ramienia Partii Libertariańskiej w 2004 roku w trakcie spotkania wyborczego zapytał się swoich zwolenników: "Jeśli macie licencję na małżeństwo... Na robienie czego macie pozwolenie teraz - na co nie mieliście pozwolenia do tej pory...? Kto dał wam to pozwolenie - i, przede wszystkim, kto tę osobę do tego upoważnił?"

Na początku XXI wieku w Polsce niestety prawie każdy ma zakodowane: małżeństwo ---> urząd. Czy naprawdę tak ciężko zrozumieć, że urzędnik państwowy nie ma prawa zabraniać ludziom nazywania ich związku "małżeństwem"? I z drugiej strony - urzędnik nie ma prawa wymuszać na ludziach nazywania "małżeństwem" czegoś, czego dana osoba za małżeństwo nie uważa.

Gdyby ludzie myśleli jak ludzie wolni - niezależni od rządu obywatele, których jedynym obowiązkiem wobec państwa jest przestrzeganie jasnego dla wszystkich i sprawiedliwego prawa (sprawiedliwego, tzn. traktującego każdą jednostkę jednakowo - w zależności od tego, czy nie ingeruje ona w wolność drugiej jednostki i nie przekracza prostych i rozsądnych przepisów) - nikogo nie interesowałyby "problemy gejów", którzy ponoć w Polsce są dyskryminowani, bo państwo nie chce nazywać ich związków "małżeństwem".

Miłość nie potrzebuje pieczątki urzędnika. Tak samo żaden rząd nie ma prawa nakazywać kościołom udzielania ślubów osobom, którym dany kościół udzielić ślubu nie zamierza, bo jest to sprzeczne z religią, którą wyznaje!

A tymczasem - czytam na Onecie:

"Super Nowości": Była kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego w Czerminie niedaleko Mielca została zatrzymana przez organa ścigania prowadzące śledztwo w sprawie fikcyjnych małżeństw polsko- wietnamskich. (...)

- Proceder swoim zasięgiem obejmował przynajmniej cztery województwa: świętokrzyskie, podkarpackie, mazowieckie oraz łódzkie. Na dziś wiemy o minimum 120 osobach zamieszanych w sprawę - powiedziała gazecie sierżant Karolina Sot z biura prasowego Świętokrzyskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. (...)

- To był wręcz taśmowy proceder. Pośrednicy mieli specjalny "mundurek", w który ubierali Wietnamczyka, po czym kierowniczka USC w Czerminie udzielała mu ślubu. Po chwili w tym samym mundurku pojawiał się następny "pan młody" - mówi Karolina Sot. - Śluby były udzielane zresztą nie tylko w USC, ale także na parkingu przy dworcu PKS w Mielcu. (...)"

Zakazy, nakazy, licencje, upoważnienia, papierki, świstki, urzędy...

Ulgi, przekręty, afery, pomyłki, bombonierki, literówki...

Bareja wiecznie żywy!

Ed Gantro
O mnie Ed Gantro

Realista

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka