Socjaliści i wyborcy dający się nabierać na kłamstwa socjalistów nie potrafią zrozumieć prostego faktu: to, że popiera się nie karanie za robienie czegoś nie oznacza wcale, że popiera się samą czynność.
Mnóstwo przykładów:
- Zwolennik braku państwowej cenzury w internecie wcale nie musi popierać wszystkiego, co w internecie można znaleźć (i pewnie nawet nie ma takiej osoby)!
- Zwolennik depenalizacji narkotyków wcale nie musi ich popierać - może nawet nimi gardzić!
- Zwolennik zniesienia przymusu zapinania pasów w samochodzie może być gorącym zwolennikiem zapinania pasów w samochodzie - może nawet wydawać swoje prywatne pieniądze na kampanie informacyjne, których celem byłoby namawianie ludzi do zapinania pasów, itd.!
- Zwolennik braku urzędowego przepisu, który zakazywałby palenia papierosów w prywatnych restauracjach, pubach, kawiarniach, itd. wcale nie musi popierać palenia papierosów!
- Zwolennik wolności religijnej wcale nie musi popierać wszystkich religii - w ogóle może nie popierać religii!
- Zwolennik wolności słowa z całą pewnością nie musi popierać wszystkich poglądów (to chyba oczywiste??) - nie popieram Leppera, Giertycha, Kaczyńskich, Tuska, Olejniczaka czy Pawlaka - wiem, że kłamią i promują w tzw. "społeczeństwie" kretyńskie poglądy - ale nie zamierzam zamykać im ust!
Wolę żyć w świecie, w którym można robić to, na co ma się ochotę - o ile oczywiście nie ingeruje się w wolność drugiej jednostki. A co jest właściwe, o tym powinni decydować zwykli ludzie - nie rząd, nie urząd do spraw ustalania co jest właściwe, nie burmistrz, nie prezydent.
A tak poza tym - popieram Wolność.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)