Najśmieszniejszym, a zarazem najbardziej przerażającym przejawem głupoty i politycznej ignorancji, jaki można zauważyć w komentarzach internautów z całego świata - oprócz tekstów kompletnych idiotów, dla których Che Guevara i Hugo Chavez to bogowie zesłani na Ziemię w celu oczyszczenia jej z morderczego neoliberalizmu - są wyzwiska płynące nawzajem z klawiatur fanatyków dwóch megabankrutów: Stanów Zjednoczonych i tzw. "Unii Europejskiej".
Ci totalni pajace nie zdają sobie nawet sprawy z tego, jak idiotyczny jest ten spór! Młodzi Rumuni, Polacy, Duńczycy, Finowie, Hiszpanie - ale przede wszystkim: Niemcy - w agresywny sposób zaznaczają swoje "europejskie obywatelstwo" (przy czym: "Europa" to dla nich oczywiście "Unia Europejska" - tak jak kiedyś "Rosja" dla niektórych równało się "Związek Radziecki", a "Niemcy" - "III Rzesza"...), "europejski patriotyzm" (!!!) - po czym atakują wroga numer jeden: Stany Zjednoczone! Busha i jego "ultraliberalne" poglądy (???!), Reagana, hollywoodzkie filmy - wszystko, co tylko kojarzy się im z Ameryką, której szczerze nienawidzą. Oni naprawdę wierzą w to, że w USA panuje Kapitalizm, a "Europa" jest państwem (!!!) solidarnym!
Wielki Brat XXI wieku - podobnie jak i w przeszłości, tyle że tym razem oczywiście na większą skalę - do perfekcji opanował taktykę kreowania własnych wrogów. Nie powinny więc nikogo dziwić silne skrajnie lewackie ruchy w Stanach Zjednoczonych czy "Unii Europejskiej".
Oni WIEDZĄ, że tzw. "antyglobaliści" nie są w stanie im NIC zrobić! Powód? Wszystkie liczące się organizacje parakomunistyczne istnieją tylko po to, aby odwrócić uwagę młodych buntowników od sedna problemu - i wmówić im, że to tzw. "neoliberalizm" jest przyczyną zła, nierówności i braku sprawiedliwości - nie socjalizm i demokracja!
Komu zależało na promocji jakiegoś ekstrawaganckiego księdza z Torunia i "skrajnie prawicowej" (a tak naprawdę: TEŻ socjalistycznej!) Ligi Polskich Rodzin? Tylko tym, którzy wiedzą, że oni nie są w stanie - za nic w świecie - przekonać do siebie większości myślących jeszcze obywateli, którzy wykorzystaliby tych ludzi i ich organizacje do realnego sprzeciwu wobec totalitarnych planów największych złodziei naszych czasów.
Ci oszuści, jeśli godzą się na promocję czegoś normalnego: takiego jak tolerancja, pokój czy dbanie o środowisko - natychmiast tworzą z tego parodię pierwotnej idei. A promują akurat to - a nie np. wolność słowa (którą zastąpiła faszystowska polityczna poprawność), która mogłaby doprowadzić do obudzenia się Europejczyków - bo jest to im na rękę: oni wiedzą, że zniewieściali mężczyźni, ludzie, którzy odmawiają w ogóle walki (nawet samoobrony) i eko-oszołomy nigdy nie dadzą rady obalić ich reżimu.
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych neokonserwatyści budują już prawdziwie totalitarne państwo - i w przyszłym roku się dowiemy, czy zrealizują swoje plany: wszystko zależy od tego, czy wystarczająca liczba ludzi zbuntuje się wobec władzy - na szczęście w USA jest jeszcze trochę Wolności i już teraz daje to jakieś efekty. Czy Wolność zwycięży - nie wiem...
W każdym razie, jeśli komuś naprawdę zależy na prawach jednostki - nie może popierać tworu o nazwie "Unia Europejska". Wiem, że w państwie, w którym na siłę wprowadzono do przymusowych szkół unijną propagandę, gdzie UE kojarzy się z dobrobytem i ładną kolorową flagą, gdzie wszystkie piękne celebrities mówią o "Unii" w samych superlatywach - jest to niezwykle trudne. Jednak z wolnościowego punktu widzenia nie ma innego wyjścia.
Chyba, że chcemy już teraz podpisać kapitulację i oddać swój los w ręce zakłamanych biurokratów i polityków (wśród których są również Polacy...), którym zależy tylko na jednym - na władzy nad nami.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)