"W zdominowanym przez katolików społeczeństwie to akt trudny, ale konieczny. Często nie rozumiemy osób nie wyznających żadnej religii - ignorujemy ich brak wiary religijnej poprzez powszechne nauczanie religii w szkołach, wszechobecne krzyże i znaki religijne, uczestnictwo duchowieństwa w ceremoniach państwowych… Warto się pokazać. Niech Nas Zobaczą!" - pisze na swoim blogu Robert Biedroń - jeden z największych kretynów III RP, megagej (praktycznie przywłaszczył sobie tytuł Pierwszego Homoseksualisty Rzeczypospolitej), polityk postkomunistycznej partii "Sojusz Lewicy Demokratycznej" (czym najczęściej woli się nie chwalić... - i słusznie!), a także zdobywca nagrody Człowieka Tęczy (buah..).
Naprawdę nie wiem, w jakim towarzystwie ten człowiek się obraca, ale z tego co JA zauważyłem - w dzisiejszej Polsce trudniej się przyznać, że się w Boga WIERZY, niż że się w niego NIE WIERZY. Widocznie "gejowscy" aktywiści i działacze SLD nie są tak tolerancyjni, jak się mogło nam wszystkim wydawać...
Ale wróćmy do niego samego. Najpierw kazał się fotografować pedałom (to nie moje słownictwo - tylko jego...) - przez co jeden chłopak z Łeby musiał nawet zmienić miejsce zamieszkania - teraz wydał wraz ze swoimi kompanami (tak, tak! - "obrońcami" praw człowieka...) rozkaz wpisywania się na Specjalną Listę wszystkim niewierzącym w Boga...
Ta magiczna Specjalna Lista to taki klub, w którym są jedynie najbardziej odważni z Polaków, którym przyszło żyć w czasach faszystowskiej dyktatury podłych braci Kaczyńskich - palących "mniejszości seksualne" na stosach, strzelających do demonstrujących opozycjonistów, torturujących obcokrajowców, zamykających niezależnych dziennikarzy w psychiatryku, itp. Na szczęście - Specjalna Lista pokaże światu, że "jeszcze ['postępowa'] Polska nie zginęła"!
Tacy ludzie jak Robert Biedroń, Robert Leszczyński czy Anna Mucha - to nasz ostatni promyk nadziei. Gdy wszystko idzie nie tak - gdy dyktatorzy manipulują opinią społeczną, każdemu każą chodzić do kościoła i słuchać ponurego księdza Rydzyka, który "oczywiście" rządzi polską telewizją, radiem, prasą, internetem... Pojawiają się oni:
LEGALNI ATEIŚCI.
Dobra, nie chce mi się już więcej pisać na ten temat - jest zbyt nudny!
Czy tak ciężko zrozumieć, że - i tutaj zacytuję Rona Paula - "jest rzeczą powszednią to, że politycy i wszyscy ci, którzy chcą zyskać specjalne przywileje - odwołują się do praw: czarnych, mniejszości, kobiet, gejów, dzieci, Azjatów, Żydów, ofiar AIDS, biedoty, bezdomnych, etc."???
"Dopóki wszystkie te terminy nie zostaną odrzucone i nie uznamy, że jedynie JEDNOSTKA posiada prawa - nigdy nie znajdziemy rozwiązania naszych problemów."
Nigdy, panie Biedroń (i kochani super-legalni-ujawnieni-zlustrowani ateiści)!!!
NIGDY!
Dobrze, a teraz niech Kampania Przeciwko Nietolerancji Wobec Idiotów zorganizuje zbiórkę podpisów pod Listą Idiotów.
O nich też trzeba się troszczyć... Niech Ich Zobaczą!


Komentarze
Pokaż komentarze (6)