Dziś wszyscy dyskutują o dziele dziennikarza śledczego, który zaprezentował swoje ustalenia w oparciu o dość kontrowersyjne materiały. A przecież dziennikarze śledczy to elita, od której wymaga się najwyższych standardów profesjonalizmu, potwierdzenia źródeł informacji z kilu miejsc itd. Pozwolę sobie przypomnieć nieco zapomnianą rocznicę, własnie dziś mija rok gdy padły z ust prokuratora słynne słowa a ja bardzo proszę by mnie nie obrażano. Jego szef obiecywał w pół roku podać informacje o badaniach laboratoryjnych.
Dodał, że urządzenia, którymi posługiwali się prokuratorzy pokazały możliwość wystąpienia związków chemicznych. To mogą być materiały wybuchowe, ale nie muszą. - Ostateczną odpowiedź dadzą badania laboratoryjne - dodał prokurator.
21.XII.2012 prokurator generalny informował przed Radą Bezpieczeństwa Narodowego:
Cóż, Pan Premier nie podpisał sprawozdania, więc cała prokuratura nie ma głowy do pracy. Może jednak organizator tego spotkania rozliczy z zapowiedzi?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)