24 obserwujących
169 notek
594k odsłony
  4880   0

Rozpad na wrakowisku

Przez lata prokuratorzy pozostawali w potężnym rozkroku pomiędzy laskoanodinowcami a macierewiczami, na dodatek pozostając o krok-rok za Zespołem Parlamentarnym, ciągle trzeba było reagować, a to zbadać brzozę, a to materiały wybuchowe. W końcu działający na zlecenie prokuratury Zespół Biegłych powiedział dość, wbijając potężną szpilę w dotychczasową przyjaźń polsko-radziecką rękoma Andrzeja Artymowicza wziął w obronę flekowaną przez raport KBWLLP Tatianę Anodinę. W końcu to też kobieta, jedyna w samczym stadzie badaczy wypadków lotniczych.
Anonimowy A rozprawił się z gen.Błasikiem, ktoś musiał wziąć się za bary z wrakowiskiem, wieloletnie zrzędzenie Antoniego o nie-fizyczności szczątków nie dawało możliwości zastosowania laskowego uniku pt. "nic co za brzozą nas nie interesuje", a brzozy na wrakowisku też wystąpiły i to dwakroć pancerniejsze.
Temat rozkładu szczątków na wrakowisku podejmowałem kilkakrotnie, zwłaszcza w związku z ujawnieniem fragmentów ciał pasażerów w rejonie pierwszego kontaktu (uderzenia) tupolewa z ziemią       
Rozpad na wrakowisku
 Na dystansie 120 metrów pomiędzy zaproponowanym miejscem uderzenia w ziemię, a ostateczną lokalizacją centropłat zachował się jak głowa rekruta w kontakcie z maszynką do włosów- piękny pas wycięty na prawie całą szerokość kadłuba- pisałem prześmiewczo, pora na poważnie wcielić się w rolę biegłego, mając za kolegę z roboty filmowca, potrafiącego wykonywać bratu śliczne animacje ostatnich chwil lotu. Do czasu otrzymania powołania skazany jestem na darmowy GIMP oraz wyciętą z raportu MAK mapkę z nalotu lotniczego, choć jestem pewien, że profesjonaliści Milkiewicza posiadali oryginalne zdjęcie w pełnych rozmiarach oraz superhiper animację komputerową. Za żółte kropy przepraszam i przystępuję do analiz, poświęconych tylko kilku dużym elementom samolotowym.
Wiemy jak wyglądał (z jego budową, zwłaszcza wymiarami jest juz problem) Tu-154M "101", znamy też położenie tych kilku fragmentów oraz ogólną topografię terenu
Rozpad na wrakowisku
pora wrzucić to na mapę
Rozpad na wrakowisku
dodając tupolewa z jego 4 wybranymi elementami konstrukcyjnymi
Rozpad na wrakowisku
Jak podają raporty samolot obrócony (dla ułatwienia zamienione pozycjami skrzydła prawe z lewym) i pochylony kilka stopni dziobem w dół. Do tej pory specjaliści d/s katastrof lotniczych przebąkiwali o destrukcji kadłuba na skutek kontaktu z wieloma jarząbkami wielopiennymi, lecz po ujawnieniu otwarcia poszycia centropłatu w początkowym sektorze 12, tam trzeba lokować proces rozpadu konstrukcji od kokpitu do centropłatu włącznie.
Rozpad na wrakowisku
A więc ruszamy z destrukcją, resztki kokpitu suną na swe miejsce w towarzystwie pierwszej salonki odmiennym torem niż cała reszta, a w tym czasie prawe skrzydło wycina 10-metrową przecinkę w stumilowym lesie, opisanym przez wielu autorów.
Rozpad na wrakowisku
Kokpit i salonka dotarły do celu, prawy centropłat także zręcznie obrócił się i zastygł, tylko co zrobić ze skrzydłem, gdy zaznaczona dwupienna brzoza nie uległa perswazjom aluminium lotniczego. Robimy stop-klatkę by rzucić okiem na okolicę z poziomu terenu.
Rozpad na wrakowisku
Mamy ładnie okorowaną dwupienną brzozę, mamy też cudownie ocalone drzewo od pędzących obu centropłatów i nędznych resztek kokpitu, lecz coś go na wysokości kilku metów "zawadziło i obaliło". Co miało tyle energii w sobie wiedzą biegli, szaraczkowie podziwiają wyrwę w środku kontrukcji prawego skrzydła i zastanawiają się- którędy?.
Rozpad na wrakowisku
Jakiś cień nadziei (nie zapatrzyłem się zbytnio na kandydata?) daje zdjęcia Laska, ewidentnie manewr oskrzydlający został wykonany przez nieznanych sprawców. Czy to mogło być prawe skrzydło?
Rozpad na wrakowisku
Trudno wyjść z podziwu- wyciąć kawał lasu niczym Siekierkowy z filmu Artiego "Rozmowy przy wycinaniu lasu", przyjmując na swą krawędź tyle energii, by na koniec mieć jej wystarczająco dużo na obroty z przytupem, a wszystko na dystansie około 100 metrów. Jak widzimy lewe skrzydło tupolewa to zwykły mięczak, 100 metrów od brzozy Bodina pokonane dzięki powietrznym zefirkom i zdolnościom aerodynamicznym to zwykły pikuś przy prawym twardzielu, nie wie lewica co czyni prawica. Zaraz, zaraz, to co odłamało od kadłuba to prawe skrzydło będące zgodnie z mapką kilka metrów nad pastwiskami, jeszcze przed statecznikiem?.
Ze spokojem wypada czekać na profesjonalne animacje biegłych Milkiewicza, koledzy pomogli Andrzejkowi słuchać to musiał się odwdzięczyć zgrabnym filmikiem przypominającym makowski nalot lotniczy. Gdyby zaś znalazł się przemądrzały małolat pragnący policzyć energię zmasakrowanego i rozczłonkowanego Tupolewa przejętą przez glebę i kilka drzewek w sektorze 12 spieszę poinformować: zwróciłem się, powołując na Szarika i braterstwo broni (ustawa o dostępie do informacji publicznej za Bugiem nie obowiązuje), z pytaniami do Tatiany i otrzymałem mail pisany cyrylicą:
1. ziemia rosyjska jest przyjazna dla innostańców więc przyjęla także produkt made CCCP
2. w rejonie Smoleńska toczyły się ciężkie walki, a wokół lotniska pobudowano pancerwerki, które z godnością przyjmowały nie takich nadlatujących gości 
3. pozdrowienie dla prof. Cieszewskiego, który odkrył tę militarną tajemnicę
Odrobinka wazeliny i prywaty na koniec: pragnę podziękować Maciejowi Laskowi za kapitalny materiał zdjeciowy, stanowiący bazę do niniejszej analizy.

Prawe skrzydło i statecznik na tle obrazu z 5.04.2010 oraz 2007 roku
Rozpad na wrakowisku

PS. Dodano inne fruwające szczątki pochodzące z lewego skrzydła. Ile ton paliwa było w zbiornikach, które zostały rozerwane na początku wrakowiska i czemu czekało (to paliwo) kilkadziesiąt metrów by się zapalić?
Rozpad na wrakowisku
Nieoceniony Lasek pokazuje nasyp i po lewej nieckę z wodą- więc tego niebieskiego toru przeszkód nie pokonała salonka?.
Rozpad na wrakowisku

Lubię to! Skomentuj412 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka