Karol Bobkowski
(...)
Rozpad Związku Radzieckiego zakończył erę dwubiegunową pozostawiając Stany Zjednoczone na pozycji jedynego mocarstwa ogólnoświatowego. Stały się one pierwszym w historii mocarstwem spoza Europy i Azji, mającym kontrolę nad światowymi oceanami, a przez to znaczący wpływ na Eurazję. Stany Zjednoczone uchodzą za architekta ukształtowanego w latach dziewięćdziesiątych ładu globalnego wykorzystując do tego wyróżnione przez N.S. Nye dwa rodzaje władzy: ,,twardą” i ,,miękką”. ,,Twarda” władza (hard power) to zdolność do wymuszania od innych określonych zachowań, natomiast ,,miękka”(soft power) polega na tym, że zachowania ludzi, państw są traktowane nie jako wola władzy, lecz jako ich własna. O hegemonii Stanów Zjednoczonych decydują także globalne przewagi Stanów Zjednoczonych w sferze gospodarczej, militarnej, politycznej, a także siła oddziaływania amerykańskiej kultury masowej[1].
Waszyngton za wszelką cenę próbują utrzymać swoją pozycję hegemona w świecie. Już w 1992 r. Pentagon wydał dokument, który zawiera, że w celu zachowania pozycji światowego lidera Stany Zjednoczone nie pozwolą na powstanie innego supermocarstwa , które mogłoby zagrozić amerykańskiej potędze. Oznacza to stałe zaangażowanie się polityczne i militarne w Eurazji gdyż tylko tam mogłaby powstać drugie supermocarstwo. Na aspiracje mocarstwowe Stanów Zjednoczonych wskazuje także nowa doktryna militarna dopuszczająca możliwość dokonania ataków prewencyjnych, w sytuacji gdy Waszyngton uzna jednostronnie, że dany kraj zagraża jego bezpieczeństwu oraz stabilności międzynarodowej[2]. Kontynent eurazjatycki nadal ma decydujące znaczenie geopolityczne w grze światowej. Zbigniew Brzeziński nazywa Eurazję ,,wielką szachownicą”, na której toczy się walka o światową hegemonię. Pojawienie się mocarstwa kontrolującego Eurazję z pewnością zagrozi amerykańskiej potędze. Państwo, które opanowałoby Eurazję będzie w posiadaniu dwóch z pośród trzech najbardziej rozwiniętych gospodarczo regionów świata. W Eurazji mieszka około siedemdziesięciu procent ludności świata i znajduje się tam większość zasobów naturalnych ziemi. Gospodarki Eurazji wytwarzają około sześćdziesięciu procent światowego PKB. Eurazja dysponuje do tego sześćdziesięcioma pięcioma procentami znanych światowych zasobów surowców energetycznych. Mocarstwo dominujące w Eurazji automatycznie podporządkowałoby sobie Afrykę oraz Oceanię, dyskredytując jednocześnie półkulę zachodnią z Ameryką Północna i Południową[3].
Dlatego niezwykle aktualny wydaję się być wciąż globalny model geopolityczny brytyjskiego geopolityka Mackindera na temat znaczenia ,,Światowej Wyspy”. oraz jej centrum czyli Heartlandu. Prowadząc swoje badania na początku XX wieku Mackinder źródło przyszłej potęgi widział na skrajach Heartlandu, gdzie występowały wystarczające potencjały by opanować centrum kontynentu. W zachodnim krańcu kontynentu eurazjatyckiego, Europie, obawiał się, że nazistowskie Niemcy podbiją Rosję i podporządkują sobie Eurazję. Obecnie Europa, nadal pozostaje ważnym centrum światowej potęgi politycznej i gospodarczej, lecz kieruje swój wzrok ku Stanom Zjednoczonym stając jednocześnie obok światowej gry o dominację. Natomiast Dalekowschodnia cześć Eurazji staję się domeną potężnego i niezależnego gracza jakim są Chiny. Dziś to właśnie Państwo Środka coraz częściej daje do zrozumienia, że zamierza odzyskać należną im supremację, a wschodnia część kontynentu eurazjatyckiego stała się obszarem o dynamicznym rozwoju gospodarczym i rosnących wpływów politycznych tego państwa.
Tekst pochodzi z portalu geopolityka.net.
Teksty powiązane:
Michał Jarocki - Cieśnina Malakka w polityce Indii wobec Oceanu Indyjskiego
Daniel S. Zbytek - Azja zamiast Europy
[1] Polak E. Globalizacja a zróżnicowanie społeczno ekonomiczne, Wydawnictwo Difin, Warszawa 2009, s. 50, 54-58.
[2] Hirsh M., Samotny szeryf, Newsweek z 22.12.2002.
[3] Brzeziński Z., wyd. cyt., s. 30-34.



Komentarze
Pokaż komentarze