
W 2007 r. trzech południowoamerykańskich autorów: Plinio Apuleyo Mendoza, Carlos Alberto Montaneri i Álvaro Vargas Llosa w swojej głośnej wówczas publikacji El regreso del idiota dokonali wśród latynoskiej lewicy rozróżnienia na „wegetarian” i „mięsożerców”.
Ta pierwsza grupa, do której grona autorzy zaliczyli przywódców takich jak Michelle Bachelet (ur. 1951 r., prezydent 2006-2010) z Chile, Luiz Inacio Lula da Silva (ur. 1945 r., prezydent 2003-2011) z Brazylii, Leonel Fernández (ur.1953 r., prezydent 1996-2000 i 2004-2012) z Dominikany, czy Tabaré Vázquez (ur.1940 r., prezydent 2005-2010) z Urugwaju, reprezentuje typ polityczny bliski zachodnioeuropejskim partiom socjaldemokratycznym, w związku z czym autorzy Powrotu idioty oceniają jej rolę pozytywnie.
„Mięsożercy” to ich zdaniem lewica kolektywistyczna, antyliberalna i autorytarna. Mieszczą się tu Evo Morales (ur.1959 r., prezydent od 2006 r.) z Boliwii, Néstor Kirchner (1950-2010, prezydent 2003-2007) z Argentyny, Rafael Correa (ur. 1963 r., prezydent od 2007 r.) z Ekwadoru, a także zmarły przed kilku dniami Hugo Chávez (1954-2013, prezydent 1999-2013) z Wenezueli.
W podobnym do latynoamerykańskich lewicowców tonie wypowiedział się 6 marca dla TVP prof. Roman Kuźniar, doradca Prezydenta RP ds. międzynarodowych. Kuźniar określił Cháveza „ikoną lewicowego, antyamerykańskiego populizmu”, zarazem zaś wyraził się o nim z pogardą jako o człowieku „owładniętym żądzą władzy”. Mamy tu zatem ujętą innymi słowami tą samą identyfikację wenezuelskiego przywódcy jako lewicy „mięsożernej”.
Tekst pochodzi z portalu geopolityka.net
Zobacz także:
Zachód wobec konfliktu syryjskiego – strategia klęski
UE: jakie Partnerstwo Wschodnie?



Komentarze
Pokaż komentarze