„Kto nie planuje przyszłości, ten planuje porażkę”
– to aforyzm Benjamina Franklina, który zdaje się szczególnie aktualny w obliczu największych wyzwań infrastrukturalnych Polski. Właśnie takim wyzwaniem, pełnym sprzeczności i gorących debat, jest projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego. Czy flagowa inwestycja, która miała odmienić oblicze transportu w Polsce, staje się ofiarą „realizmu” i politycznych kalkulacji?
Całość pełnej treści do przeczytania na blogu tutaj:Czy horyzont CPK staje się mglisty? Spowolnienie prac nad projektem lotniska i kolei rodzi pytania o przyszłość strategicznej inwestycji |
Dyskusja wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego to nie tylko kwestia inżynierskich wyzwań czy ekonomicznych kalkulacji. To przede wszystkim test na strategiczne myślenie o przyszłości kraju, na zdolność do realizacji ambitnych projektów, które wykraczają poza bieżące kadencje polityczne. Brak determinacji i „mikromania”, o których wspomina Maciej Wilk, to być może najbardziej niebezpieczne zagrożenie dla CPK. Jeśli nie wykorzystamy tej szansy na modernizację, możemy zapłacić znacznie wyższą cenę w przyszłości – cenę braku konkurencyjności, izolacji komunikacyjnej i zaprzepaszczenia potencjału rozwojowego. Czas pokaże, czy zwycięży pragmatyzm, czy dalekosiężna wizja.
---
Oprac. redaktor Gniadek


Komentarze
Pokaż komentarze (2)