„Wielkie zmiany nigdy nie zaczynają się od wielkich planów, lecz od małych, ukrytych pęknięć w zastanej rzeczywistości.”
Polski rynek pracy od lat zmaga się z dyskusją na temat niedoboru pracowników. Media donoszą o brakujących miejscach, przedsiębiorcy narzekają na trudności w znalezieniu rąk do pracy. W odpowiedzi na te wyzwania, coraz częściej słyszymy o konieczności otwarcia granic na imigrację, przedstawianą jako remedium na bolączki gospodarki. Jednakże, czy obraz ten jest kompletny? Czy rzekomy deficyt siły roboczej to faktycznie odzwierciedlenie rzeczywistych potrzeb, czy może raczej sprawnie zarządzana narracja, mająca na celu osiągnięcie konkretnych celów biznesowych?
Całość pełnej treści do przeczytania na blogu tutaj:Imigracja a Polski rynek pracy: Kto naprawdę korzysta na „Braku Rąk do Pracy”? |
Debata o imigracji na polskim rynku pracy wymaga transparentności i uczciwości. Należy jasno rozgraniczyć rzeczywiste potrzeby gospodarki od dążenia do maksymalizacji zysków kosztem pracowników. Tylko wtedy możliwe będzie wypracowanie rozwiązań, które będą służyć zarówno rozwojowi kraju, jak i dobrobytowi obywateli.
---
| #Rynekpracy | #imigracja | #Polska | #płace | #pracownicy | #związkizawodowe | #biznes | #gospodarka | #zatrudnienie | #RemigiuszOkraska | #praca | #deficyt |
Oprac. redaktor Gniadek


Komentarze
Pokaż komentarze (1)