33 obserwujących
827 notek
1099k odsłon
  1628   4

Centralny Port Komunikacyjny - kto jest zdrajcą Polski

Fot. domena publiczna
Fot. domena publiczna

Centralny Port Komunikacyjny – CPK – to wielka szansa na to, aby Polska pozytywnie włączyła się w globalizację i strukturę międzynarodowych łańcuchów dostaw.

CPK pomiędzy Łodzią a Warszawą to szansa, aby Polska wreszcie zaczęła zarabiać na swoim strategicznym położeniu. Polska dzięki realizacji tego projektu może stać się centrum cywilizacyjnym w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

CPK to setki tysięcy miejsc pracy – wielka szansa cywilizacyjna. To w Polsce będzie centrum świata. Przesadzam? 

„Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu w odległości 37 km na zachód od Warszawy, na obszarze ok. 3.000 hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w ramach pierwszego etapu będzie w stanie obsługiwać 40 mln pasażerów rocznie.

W skład CPK wejdą też inwestycje kolejowe: węzeł w bezpośredniej bliskości portu lotniczego i połączenia na terenie kraju, które umożliwią przejazd między Warszawą a największymi polskimi miastami w czasie nie dłuższym niż 2,5 godz. Inwestycja powinna umożliwić stworzenie ponad 150 tys. nowych miejsc pracy. W rejonie CPK powstanie Airport City, w skład którego wejdą m.in. obiekty targowo-kongresowe, konferencyjne i biurowe”. 

Źródło: O CPK  

Projekt ma oczywiście wielu wrogów, którzy nie potrafią logicznie uzasadnić swoich obaw: „Po co CPK, skoro mamy Berlin”. Kto jest szczerym wrogiem CPK, ten jest wrogiem Polski jako państwa rozwijajacego się i niezależnego. Jest zdrajcą.

Przeciwko CPK protestuje Platforma Obywatelska, KOD i lider AgroUnii Michał Kołodziejczak. Temu ostatniemu może chodzić o kasę dla rolników, aby ci nie stracili na przekazaniu ziemi i popularność polityczną. Chłopak nie rozumie w czym bierze udział. Ale tym pierwszym chodzi o szkodę dla Polski kosztem Berlina i Paryża. Zresztą, jacy z nich patrioci... Takie mają dziwne hobby - aby zaszkodzić Polsce.

Do protestu przeciwko CPK dołączy pewnie reżyser Wojciech Smarzowski, Maria Peszek, Marta Lempart i finansowane przez Niemców oraz Sorosa organizacje ekologiczne i "obywatelskie".

CPK to połączenie Dalekiego Wschodu – Chin z Europą zachodnią, ale także Północy i Południa Europy. Nie wszystkie trasy biegną przez Rosję, która z pewnością chce być rozgrywającym i skorzysta z rabowanych Ukrainie terenów, by wziąć udział w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku. 

Polska ma szasnę zostać pośrednikiem wielu dóbr i brać udział w przepływie osób. 

Podobno Jacek Bartosiak zrezygnował z szefowania CPK bo przeszkadzał on Amerykanom (albo ci o to go poprosili - tak czy inaczej miał coś do ukrycia). Swoją drogą, ciekawe, ile Amerykanie przeznaczyli pieniędzy na jego szkolenia w ostatnich latach. Amerykanie (republikanie i łojący Polaków jak szmaty kaczor Donald trampek) nie po to chcieli ograniczyć rozwój gospodarczy Chin, by pozwolić Polsce na CPK. Joe Biden prawdopodobnie nie chce otwartej wojny z Chinami. Teraz inwestycja rusza. Znaczy się, Polska dostała pozwolenie. 

Znany krytyk reform Balcerowicza o Chinach pisze: „Zaledwie za życia dwóch pokoleń – w latach 1979–2020, kiedy to liczba mieszkańców wzrosła o około 45%, z 970 mln do 1,4 mld – Chiny zwiększyły produkcję, mierząc ją produktem krajowym brutto, PKB, niebywałe 40 razy. Trudno w to uwierzyć, ale takie są fakty. Biorąc pod uwagę siłę nabywczą i jej zmiany, zwiększył się on z około 690 mld do prawie 27 bln USD. Według tej samej miary, PSN na mieszkańca wzrósł w tym okresie prawie 27 krotnie, przekraczając średnią światową o 6–7% pisze prof. Grzegorz Kołodko w artykule pt.: „Wielka chińska transformacja: ze świata trzeciego do pierwszego” w „Gospodarce Narodowej” 4(304)2020.

Transformacja Chin to nie katastrofalna terapia szokowa, ale dwutorowość – najpierw połączenie liberalizmu z socjalizmem i powolna transformacja państwowych przedsiębiorstw do warunków gospodarki rynkowej. Można sądzić, że chińskie PKB w przyszłości będzie 2-3 razy większe niż dzisiaj, gdy wynosi           14 720 miliardów dolarów (2020).

„W latach 2002-2022 udział USA w światowym PKB spadł z 19,8 do 15,8 procent, a udział UE spadł z 19,9 do 14,8 procent”. Udział Chin w 2022 roku urośnie do 18,8 proc. światowego PKB.

Źródło

Francja, Niemcy i inni bardzo dbają, aby Polska nie mogła się rozwinąć. Agenturę mają tu również USA, gdzie każdy, kto powątpiewa w dobre intencje Billa Gatesa, jest ruskim trollem. 

Nowy Jedwabny Szlak to ominięcie blokady morskiej, jaką USA mogą zafundować chinom by powstrzymać ich wzrost gospodarczy. Tymczasem Polska musi współpracować ze wszystkimi. Dosyć walki za naszą i waszą wolność. 

PKB Chin w miliardach dol. w kolejnych latach w tym szacowane:

2019 – 14 340,600

2020 – 14 722,837

2021 – 16 642,318

2022 – 18 013,395

2023 – 19 423,482

2024 – 20 910,471

2025 – 22 481,433

2026 – 24 127,830

Źródło

Polska po prostu musi zostać pośrednikiem wymiany dóbr i ludzi, a tą szansą jest CPK.

Szanowni Państwo, to, co zrobiono Polsce w latach 1939-1945, czy tragedia, jaka rozegrała się w związku z planem Balcerowicza i gospodarczym rozbiorem Polski, nigdy nie zostanie ukarana. Polska musi jednak brutalnie iść swoją drogą i współpracować ze wszystkimi, którzy nie są naszymi śmiertelnymi wrogami. Tak, chodzi mi o Rosję, ale jest jeszcze jeden kraj, gdzie Polacy naprawdę są znienawidzeni, i który ma do Polski pretensje terytorialne, ale przecież to jest tekst o gospodarce... 


Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale