Ceny paliw po zniżce. Politycy KO chwalą się pylonami w całej Polsce

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 67
Zdjęcia i filmiki sprzed stacji benzynowych - tak wygląda w ostatnich godzinach, również wieczornych, ofensywa wizerunkowa polityków Koalicji Obywatelskiej. Donald Tusk, Witold Zembaczyński, Krzysztof Kwiatkowski, Dariusz Joński czy Adam Szłapka pokazują zdjęcia pylonów z kwotą 6,16 złotych za benzynę i 7,62 zł za diesla. Ceny spadły o ok. 1,20 zł na litrze, jednak czy jest faktycznie tak tanio dla kierowców?

Z opublikowanych danych wynika, że państwo wprowadziło konkretne górne limity cen paliw. Obejmują one zarówno ceny netto, jak i wartości powiększone o podatek VAT.

Obecnie maksymalne ceny paliw dla benzyny 95 wynoszą do 6,16 zł za litr, benzyny 98 – do 6,76 zł za litr, a oleju napędowego, czyli diesla – do 7,60 zł. Same ceny bazowe są niższe, ale po doliczeniu VAT osiągają wskazane poziomy. To oznacza, że sprzedawcy nie mogą przekroczyć tych stawek, niezależnie od sytuacji rynkowej.   


CPN - Ceny Paliwa Niżej

Mechanizm cen maksymalnych to element rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Wprowadzono go nowelizacją przepisów dotyczących zapasów ropy naftowej. Nowe regulacje zobowiązują sprzedawców do stosowania ceny nie wyższej niż ustalony limit. Ceny maksymalne będą publikowane codziennie przez ministra energii, obowiązują od dnia następującego po publikacji, a w przypadku weekendów lub świąt mogą obowiązywać dłużej. To dość nietypowe rozwiązanie, bo w praktyce oznacza częściową administracyjną kontrolę rynku paliw, co zwykle stosuje się w sytuacjach kryzysowych. 

Równolegle z wprowadzeniem limitów cenowych obniżono podatek VAT na paliwa. Od 31 marca do 30 kwietnia obowiązuje stawka 8 proc. VAT na paliwa. To czasowa zmiana, która ma bezpośrednio wpływać na ceny przy dystrybutorach. Bez niej maksymalne stawki byłyby wyższe.

Kolejnym elementem pakietu jest obniżenie akcyzy. Zmiany są czasowe i obowiązują maksymalnie do 30 czerwca.

Nowe przepisy przewidują także sankcje dla sprzedawców, którzy nie dostosują się do limitów. Za sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej grozi kara do 1 mln złotych. Ceny na stacjach sprawdza Krajowa Administracja Skarbowa. 

Wprowadzone rozwiązania mają swoją cenę dla finansów publicznych. Według szacunków obniżka akcyzy to koszt ok. 700 mln zł miesięcznie, natomiast obniżka VAT oscyluje wokół ok. 900 mln zł obciążenia w ciągu 30 dni dla budżetu państwa.  


Politycy KO chwalą się przed pylonami 

Od północy we wtorek politycy Koalicji Obywatelskiej przekonują, że ulżyli kierowcom i wsłuchali się w społeczne obawy przed cenami paliw, które powoli dobijały do 9 złotych. Część ministrów i posłów pokazuje się na tle stacji benzynowych, chwaląc się spełnioną obietnicą cen maksymalnych za benzynę i diesla. Są to m.in. premier Donald Tusk, rzecznik rządu Adam Szłapka, Witold Zembaczyński, Krzysztof Kwiatkowski i Dariusz Joński.  


  


 

Fot. Stacja benzynowa/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj67 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (67)

Inne tematy w dziale Gospodarka