35 obserwujących
844 notki
1156k odsłon
  818   1

Co będzie, jeśli NATO uderzy Rosję z obszaru Polski?

Fot. zrzut ekranu
Fot. zrzut ekranu

Ukraina dawno by padła, gdyby nie pomoc krajów Zachodu. Terroryzująca świat zachodni Rosja przyzwyczaiła się, że wielu pada przed nią mentalnie na kolana, tak jak Polska rządzona przez Tuska w 2010 roku po katastrofie smoleńskiej. Albo wielu też odczuwa wobec Rosji syndrom sztokholmski.

Rosja została zaskoczona pomocą militarną dla Ukrainy. Putin to zbrodniarz i jest gotów na wszystko. Obecnie Putin jest również szaleńcem, człowiekiem nieobliczalnym, dla którego ludzkie życie nie ma żadnej wartości.

Putin bardzo chce użyć broni jądrowej przeciwko Ukrainie. Odpowiedź na ewentualny rosyjski atak nuklearny na Ukrainę powinna być dokonana bronią konwencjonalną - odpowiedź asymetryczna, ale druzgocąca – mówią znawcy tematu.

Szantaż nuklearny służy temu, aby Ukraina została zmuszona przez Świat do pogodzenia się z utratą terytoriów, na których odbyło się to „referendum”. Jednakże tak uzyskany pokój jest w interesie zwykłych ludzi, ale nie ambitnych polityków. Myślę, że większość Ukraińców zgodziłaby się na taki układ. Ale czy zgodziłyby się na to obecne elity ukraińskie i USA?

Jeśli wojna wciąż będzie trwać, kłopoty w Rosji będą się nasilać, a Putin może użyć taktycznej broni jądrowej yb pokazać, jakim jest silnym przywódcą. W odpowiedzi USA mogą zlikwidować rosyjską flotę czarnomorską, ale to może być za mało. Jeśli zostaną zaatakowane cele w Rosji, czy Polska będzie mogła czuć się bezpiecznie?

Czy potencjalny atak USA może nastąpić z Bałtyku, terenów Polski, a może USA?

Rosyjskie, bandyckie państwo, zechce znaleźć kozła ofiarnego, na którym będzie mogło się tradycyjnie wyżyć. Tak jak wyżywa się na Polsce od wielu lat, by swoją cywilizacyjną nieudolność, prymitywną siłę testować na osłabionej Polsce.

Rosja była, jest i będzie wrogiem Polski. Taką ma tępą naturę. Jednak Polacy chcą wiedzieć, czy potencjalny atak USA/NATO na Rosję, będzie miał miejsce m.in. z terenu Polski? Nie możemy się na to zgodzić. Rosja ma straszaka w formie obwodu kaliningradzkiego. Co będzie, jeśli kilka rakiet zostanie wycelowanych na Warszawę?

Polacy powinni wiedzieć, jakie są plany „wielkich tego świata”. Czy Polska ma być polem bitwy pomiędzy Rosją a USA? Oni niech sobie walczą, ale gdzie indziej. Niech USA zaatakuje Władywostok – on jest nad Pacyfikiem. Mają bliżej.


Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale