* Walka z dezinformacją i projekt „Nauka Sprawdza”
* Teorie spiskowe, które okazały się prawdą
* Szczepionki przeciwko COVID 19 a skutki uboczne i bycie "szurem"
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, ukraińskiego pochodzenia, prof. Andrzej Szeptycki zapowiedział rozpoczęcie walki z dezinformacją w sieci, dotyczącą między innymi antyszczepionkowców. Chodzi o potrzebną inicjatywę Uniwersytetu Warszawskiego i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Nauka Sprawdza”:
- „Celem projektu jest monitoring, analiza i demaskacja naukowych fake newsów obecnych w polskiej przestrzeni informacyjnej” - czytamy na stronie „Nauka Sprawdza”.
Bez wątpienia obecny szum medialny zawiera wiele dezinformacji i fake'ów. Tymczasem nauka opiera się na faktach. Poniżej najgłupsze teorie spiskowe, w jakikolwiek sposób nie potwierdzone naukowymi dowodami:
- wiara w płaską Ziemię – szkoda o tym coś więcej pisać...
- wiara w UFO – przybyszów z kosmosu (Panie Robercie Bernatowicz, wstydź się)
- teorie o reptilianach (zmiennokształtnych gadach rządzących całą Ziemią)
- teoria symulacji (świat nie istnieje naprawdę, a my sami jesteśmy częścią jakby programu komputerowego)
- szczepionki na COVID 19 zawierały mikrochipy – na co nie ma jakiegokolwiek dowodu.
Teorie te mają wrzucić do jednego worka z napisem „oszołomstwo” rzeczywistych ignorantów, jak i ludzi zadających racjonalne pytania o to, co tak naprawdę dzieje się na świecie.
Problem jest taki, że wiele z teorii spiskowych okazuje się prawdą:
- badanie Tuskegee – śledzenie rozwoju kiły (syfilis) na czarnych ubogich farmerach w Alabamie, które trwały 40 lat i obejmowało m.in. zamierzone zarażanie kiłą. "Badania" trwały od 1932 do 1972 roku
- MK-Ultra (1953–1973) – na wieźniach, bezdomnych, weteranach wojennych testowano działanie LSD
- Willowbrook Hepatitis Study (1956–1970) – wyjątkowo ohydne badanie, gdzie dzieci z niepełnosprawnością intelektualną zarażano wirusowym zapaleniu wątroby
- badania radiacyjne – przeprowadzane na żołnieżach, którym kazano maszerować chwilę po i w stronę kontrolowanego wybuchu ładunku nuklearnego. Badanie te trwały od drugiej połowy lat 40-tych do lat 60-tych.
Generalnie nie chodzi o promocję paranoi, ale o to, że ludzie mają prawo do bycia idiotą i ignorantami. Tak działa wolność słowa. W ignorancji nie ma nic złego, jeśli nie szkodzi. Czasem jednak szkodzi, np. jak szamani, „leczący” z nieuleczalnych chorób. Albo to, że wielu biznesmenów podejmuje decyzję po konsultacji i wróżki, to żenada.
Monitoring, demaskacja, analiza różnych działań – rząd ma do tego prawo, tak też działa wolność
Czy będę oszołomem, skoro napiszę, że ludzie mają krótką pamięć „złotej rybki”, a demokracja często oznacza idiokrację? Trudno. Przypomnę jednak o tym, że szczepionki na COVID-19 i sposób przymuszania do ich przyjmowania budził wiele kontrowersji. Podobnie, jak skutki ich przyjmowania, o czym polskie media milczą.
Każda szczepionka przeciw COVID-19 dostępna w USA – w tym Pfizer-BioNTech, Moderna i Johnson & Johnson – przeszła pełne, ale znacznie przyspieszone, badania kliniczne.
Badania kliniczne odbyły się wyjątkowo pospieszne – fazy I–III badań z udziałem dziesiątek tysięcy chętnych, zanim FDA (Food and Drug Administration – Agencja Żywności i leków) udzieliła im EUA (Emergency Use Authorization – zezwolenia na użycie w nagłych wypadkach), czyli pełnej autoryzacji, trwały niebezpiecznie krótko.
Badanie nad szczepionkami rozpoczęły się w lipcu 2020 r. na tysiącach ochotników, a już w grudniu 2020 r. zostały dopuszczone w USA, a w styczniu w Europie – nawet bez jakkolwiek udawanych badań weryfikacyjnych przez EMA – Europejską agencję Leków, nadzorowaną przez Komisję Europejską, która udzieliła ostateczność zezwolenia na dystrybucję szczepionek na terenie UE.
Tradycyjnie faza III dla szczepionek trwa nawet 6–9 miesięcy, a pełny cykl trzech faz kilka lat, czyli długofalowe skutki szczepionek nie były znane.
Najczęstsze skutki uboczne (krótkoterminowe) szczepinek przeciwko COVID-19, są dobrze udokumentowane i były podobno brane pod uwagę, tzn. Były oczekiwane, dotyczyły:
- złego samopoczucia przez około 1 do 3 dni
Rzadsze i udokumentowane skutki uboczne dotyczyły:
- Zapalenie mięśnia sercowego / osierdzia – przechodzili je młodzi mężczyźni, gównie po szczepionkach (mRNA - głównie to Pfizer-BioNTech i Moderna).
Rzadsze i cięższe przypadki obejmowały:
- Zakrzepicę (szczepionki wektorowe), których producentami byli AstraZeneca i Johnson & Johnson – szczepionki te wycofano.
Ponadto osoby, które przyjęły dawkę, narzekali na:
- pogorszenie chorób autoimmunologicznych
- zaburzenia miesiączkowania (przejściowe)
Najciekawsze jest to, co zostało naukowo udowodnione, że podobne objawy powodował sam COVID-19 – więc logiczne, że tu pojawia się racjonalne pytanie: czy niedostatecznie zbadane szczepionki de facto wywoływały tę chorobę u zaszczepionych?
I tu właśnie jest problem z walką z dezinformacją. Otóż dlaczego mamy wierzyć na słowo naukowcom, skoro często ich badania, a więc i wyniki, są oczekiwane przez sponsorów badania – firmy medyczne, z których niektóre po zmianie marki (branding), przeprowadzały badania na więźniach obozów koncentracyjnych?
Dlaczego nie mówi się, że w czasie pandemii koronowirusa w Polsce, zniknęła z ewidencji zachorowalność na grypę? Dlaczego nie mówi się o nadmiarowych zgonach, gdy tzw. służba zdrowia odmawiała leczenia chorych, jej pracownicy dostawali ogromne pieniadze od rządu, i która nagminnie fałszowała dokumentację lekarską wielu pacjentom, na które zmarli pozostawienni bez należytej opieki, i którym jako przyczynę zgonu przypisywano - COVID-19?
Pytanie jest więc takie: czy działania rządu w walce z dezinformacją obejmą cenzurę wszystkich, niewygodnych wypowiedzi? Jak wszyscy znamy życie, działania cenzorskie są bardzo prawdopodobne.
Na koniec: pewien dr hab. nauk medycznych o specjalności kardiologia, mojej cioci (w słusznym wieku) powiedział, żeby lepiej nie brała szczepionek przeciwko COVID-19. Ten człowiek wyleczył ludzi, których znam. Czy on też jest szurem?
Szczepionki działają, ale w okresie pandemii nowe produkty medyczne stały się podejrzanym i zbyt potężnym źródeł zarobków oraz terroru kowidowego, związanego z ograniczaniem wolności i noszeniem maseczek.
Czy wiecie Państwo, że w jednym mm3 mieści się kilka - kilkanaście bilionów wirusów COVID-19? Maseczki nie były w stanie go zatrzymać.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo