Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
153 obserwujących
1899 notek
2409k odsłon
  434   7

Zabobony depopulacji

Co jest ważniejsze: liczba ludzi czy ich jakość? Jak ludzie wymrą, to żadna ich jakość się nie uchowa! Tezy, że jakaś mądrość, szczęście czy duchowość są ważniejsze społecznie niż rozmnażanie, rodzina i dzieci to szkodliwy zabobon. Taki pogląd propagują psychopaci i polityczni wrogowie.

       Społeczność mająca przyrost naturalny poniżej progu odnawialności nieuchronnie wymrze. Wszelka jakość takiego społeczeństwa bezpowrotnie zaniknie. To tak jakby się zastanawiać nad jakością aerodynamiczną kogoś spadającego w przepaść. Ta krótkotrwała jakość typu polatuchy z błoną lotną nie ma żadnej wartości, póki nie pozwoli wzbić się do góry. Więc póki nie jesteśmy nieśmiertelni, to cokolwiek byśmy nie stworzyli i jakkolwiek bylibyśmy mądrzy, to nie ma to żadnej wartości, jeśli nie mamy potomków.

---------------------------------

<- poprzednia część serii

następna część serii -> Co nastąpi wcześniej: osobliwość czy zagłada klimatyczna?

---------------------------------

       Reformy systemu emerytalnego nic nie pomogą w kwestii starzenia się społeczeństwa. Jeśli zamienimy dzisiejszą piramidę finansową, którą jest państwowy system emerytalny, jakimś systemem kapitałowym, to to i tak nic nie pomoże. Emerytur nie będziemy mieli w obu przypadkach. Tylko wzrost dzietności może uratować naszą cywilizację. Bez potomków nic po nas nie pozostanie.

       Można żyć z zysków z zakumulowanego kapitału, ale by on przynosił zysk, ludzie są niezbędni. Im mniej ludzi korzystających z kapitału, tym mniej zysku z niego. Więc nawet prywatne oszczędności nic nie pomogą, gdy ludzie zaczną wymierać. Mogę próbować zabezpieczyć się na starość inwestując w nieruchomości, by je potem wynajmować. Ale gdy ludzie wymrą, gdy będzie ich mniej niż domów, to nikomu mojego nie wynajmę, więc i tak nie będę miał z czego żyć.

       To, że bogatym zależy na depopulacji to bzdurny mit — im mniej ludzi, tym mniej warty każdy majątek i tym mniej radości z korzystania z niego. Wszystko na świecie wymaga ludzkiej pracy — wszystko trzeba serwisować — domy trzeba odkurzać, metal czyścić z rdzy, kadłuby łodzi skrobać i malować co sezon. Bez ludzi wszelkie dobra przez nas wytworzone tracą sens — psują się, gniją, palą, rdzewieją i je grzyb zarasta.

       Wiara w spisek depopulacyjny, w to, że bogacze tego świata celowo promują mechanizmy powodujące wymieranie ludzi, to bzdura. Do depopulacji ewentualnie dążą zbrodniczy ideolodzy, których motywacją jest mizantropia, czyli w istocie choroba psychiczna. Wielkim korporacjom na pewno na tym nie zależy. Zależeć może państwom. Politycznie może to mieć tylko takie wytłumaczenie, że lewica na Zachodzie dążąc do depopulacji działa z inspiracji Kremla, bo Rosji zależy, by Zachód wymarł, a oni się rozrośli. Na szczęście ruscy są też na wymarciu.

       Moda, która dziś opanowała Zachód (w tym nas, Polaków) na nieposiadanie dzieci jest podobna modzie na ekologizm czy klimatyzm — wszystkie te mody inspiruje Kreml. To, że ruchy ekologiczne na Zachodzie są opłacane z Rosji jest już dobrze znane i udokumentowane. Chodzi o to, by zwiększyć znaczenie surowców z Rosji.

       Dokładnie te same źródła ma propaganda niszczenia rodziny i propagowanie bezpłodności w postaci wszelkich dziwactw zwanych LGBT. No i duże znaczenie ma też wsparcie lewicy dla aborcji — to jest jeden z ważniejszych elementów powodujących zachodnie wymieranie. Jak widać lewicowe poglądy to silne narzędzie Kremla w sianiu destrukcji i śmierci.

       Więc jeśli w ogóle jest jakiś spisek depopulacyjny, to jego przywódcą nie jest Bill Gates, ale Władimir Putin. Depopulację jako spisek wielkich korporacji i Ameryki ogłaszają w Sieci głównie ruskie trolle, które przy okazji wielbią Putina. Na szczęście, póki co, masowo giną na wojnie mieszkańcy byłego ZSRR, a nie obywatele Zachodu. No i dobrze.

       Czas byśmy się zreflektowali i zaczęli płodzić dzieci w zdrowych moralnie, tradycyjnych rodzinach. Wszystkich, którzy nie mają dzieci, czy to z powodu nieodpowiedniego mieszkania, czy z powodu seksualnych zaburzeń, należy potępić. Wszystkich, którzy mordują embriony i płody, należy surowo karać. Kobietę, która ma mniej niż trójkę dzieci należy uznać za bezwartościową. Życie, które nie jest przekazywane dalej, nie ma sensu.

       Jeśli są jakiekolwiek argumenty za ogólnoświatową depopulacją, to w pierwszej kolejności należy wytrzebić ludność Afryki i Azji, a Europejczyków, Amerykanów z obu Ameryk czy Australijczyków zostawić w spokoju. Już najwyższy czas wziąć białych ludzi pod ochronę — tak jak inne ginące gatunki. Ta ochrona powinna być podobna — należy nas wypuścić na wolność i pozwolić żyć swobodnie, bez żadnych ograniczeń i zamordystycznych państw.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

------------------------------

Neon24 – polskojęzyczny portal Kremla <- poprzednia notka

następna notka -> Dobicie Rosji to polska racja stanu!

------------------------------

Tagi: gps65, depopulacja, spisek, Kreml


Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale