Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
146 obserwujących
1753 notki
2228k odsłon
  1811   6

Szczepionkowy spisek depopulacyjny

Jest wiele teorii spiskowych pokazujących domniemane badania wykrywające jakoby różne dziwne rzeczy w szczepionkach – jakiś grafen, nanoroboty czy miniroutery bluetooth. Podaje się też różne cele, którym to może służyć.

       Najbardziej dominująca teoria zakłada, że celem jest depopulacja. Czyli po prostu chodzi o zabijanie ludzi. Bo ludzi jest jakoby za dużo i niszczą planetę. Chodzi o trucie ludzi, tak by krócej żyli i mniej wypuszczali szkodliwych gazów. Chodzi o powodowanie uszczerbków na zdrowiu, tak by utrudnić rozmnażanie. Niemniej nigdzie w tych teoriach spiskowych nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytania, które mnie nurtują. Bardzo proszę osoby dokładnie śledzące te teorie o wyrażenie swojej opinii.

       Zastanawia mnie, dlaczego akurat szczepionki na nowy rodzaj wirusa zostały do tego użyte. Dlaczego tych samych elementów, mechanizmów czy trucizn nie podaje się ludziom w parówkach, albo w wodzie z kranu? Po co cała ta afera z nowym koronawirusem, która logistycznie i propagandowo jest trudna i kosztowna? Nie prościej byłoby to aplikować ludziom na setki sposobów wielokroć tańszych i łatwiejszych do przeprowadzenia? Na przykład można by to do coca-coli czy piwa dodawać albo do witaminy C. Czy chodzi o to, że grafen niszczą kwasy żołądkowe? Jeśli z jakichś powodów musi to być podawane dożylnie, to dlaczego nie posłużono się wszystkimi znanymi wcześniej szczepionkami, które są obowiązkowe i od dawna stosowane? A jeszcze lepiej i taniej byłoby dokładać te rzeczy do wszelkich strzykawek czy igieł od wewnętrznej strony. Przecież taki robot, czy żyletka grafenowa nie musi pływać, może się przyczepić do plastiku czy nawet szkła. Dlaczego wybrano najdroższą metodę z nowym wirusem i wszechświatową paniką, z dużym ryzykiem, że się wyda?

       No i jeszcze jedna ważna kwestia. Jeśli celem jest depopulacja, to dlaczego wybrano metody, które najbardziej szkodzą cywilizacji białego człowieka, która i tak już jest demograficzne na wymarciu? Jeśli chodzi o trucie ludzi, to dlaczego najbardziej truje się Europejczyków i Amerykanów, a nie Murzynów czy Chińczyków? Jeśli ludzie szkodzą planecie i jest ich za dużo, to przede wszystkim powinno się uderzyć w te grupy, które mają dodatni przyrost naturalny.

       Moim zdaniem teoria ze szczepionkową depopulacją się kupy nie trzyma. Dużo bardziej pasuje mi teoria, że chodzi o zysk i władzę. Tylko że wtedy nie ma żadnych powodów, by ludzi truć, bo im jest więcej ludzi, których można hodować jak bydło i na nich zarabiać, tym lepiej. Jeśli większość ludzi na planecie się wytrzebi, to nie będzie z kogo czerpać zysków, więc wszystkie wielkie majątki zostaną utracone.

       To, że szczepionki nie działają albo że są szkodliwe, nie dowodzi spisku depopulacyjnego. Lepszym wytłumaczeniem jest to, że zostały wprowadzone na chybcika, że są słabo sprawdzone, czyli że to zwykła fuszerka przy okazji realizacji celu, jakim jest po prostu zwykły zarobek na dużą skalę.

       Spisek zakłada, że to było wcześniej zaplanowane. Jeśli tak, to dlaczego zaplanowano nowego wirusa i nowe szczepionki? W czym taka metoda depopulacji jest lepsza od trucia w już istniejących wszelkich preparatach, które ludność przyjmuje – żywności, lekach, istniejących szczepionkach, gazach wypuszczanych do atmosfery, nawozach wrzucanych do ziemi etc.? Dlaczego wybrano metodę wielokroć droższą niż tysiące innych? Dlaczego nie robi się tej depopulacji po cichu? 

       Depopulacja poprzez trucie szczepionek wybije tylko tych najbardziej posłusznych, tych, którzy łatwo łyknęli propagandę covidową, tych, których udało się zastraszyć, zdominować i zniewolić - a buntowników i ludzi świadomych spisku nie ruszą, bo ci się nie szczepią. To jest przecież bez sensu z punktu widzenia spiskowców!

       Moim zdaniem to, że te same osoby mówią o konieczności depopulacji i promują nowe eksperymentalne preparaty medyczne, zwane "szczepionkami", nie dowodzi spisku depopulacyjnego. Po prostu te osoby chcą na wszystkim zarobić – i na szczepionkach, i na maseczkach, i na testach covidowych, i na propagandzie, że ludzi jest za dużo, i na straszeniu klimatem, i na tysiącach innych spraw. Każdy nowy sposób zarobienia jest dla nich dobry, bez względu na to, czy jest etyczny, czy nie.

       To dużo lepsze wytłumaczenie niż te wszystkie bzdurne teorie spiskowe. Tworzy się tyle tych bzdur po to, by przykryć prawdziwy spisek, w którym chodzi o pieniądze w stanie, w którym można za nie uzyskać dużo pożytecznych dóbr. Kreowanie pieniądza nie wystarczy, bo im więcej się go wykreuje, tym mniej można za niego dostać. Pracujący i produkujący ludzie są niezbędni. Współczesny system finansowy to tylko sposób na grabież, ale grabież czegoś wartościowego, a nie bezwartościowych papierków. Coś ukraść trzeba. Gdy prawie wszyscy ludzie wyginą lub zostaną wymordowani, to ci, którzy to przeprowadzą, stracą cały swój majątek – pieniądze nic im nie dadzą. 

       Więc uważam, że szczepionkową teorię depopulacyjną należy wyciąć brzytwą Ockhama.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:
------------------------------
następna notka -> Wiara w naukę
------------------------------
Tagi: gps65, polityka, szczepionki, covid, teorie spiskowe
Lubię to! Skomentuj235 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości