Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
155 obserwujących
1932 notki
2439k odsłon
  247   10

Lenistwo pokona terroryzm

Na­pi­sa­łem wie­le no­tek o tym, że czło­wiek to dra­pież­na, uzbro­jo­na, agre­syw­na, in­fan­tyl­na, skłon­na do gwał­tów zbio­ro­wy­ch, mał­pa-mor­der­ca ma­ją­ca sil­ne in­stynk­ty te­ry­to­rial­ne. Ta­ka je­st na­sza na­tu­ra, ta­kie ma­my in­stynk­ty, tak wy­ewo­lu­owa­li­śmy i te­go nie zmie­ni­my, do­pó­ki bę­dzie­my ga­tun­kiem ho­mo sa­piens.

  Zmie­ni to ewen­tu­al­nie roz­wój trans­hu­ma­ni­zmu, wy­mie­nia­jąc nam bio­lo­gicz­ne tkan­ki na me­tal i pla­stik oraz pod­mie­nia­jąc mó­zg na kom­pu­ter. Ale na ten za­nik cia­ła bio­lo­gicz­ne­go jesz­cze ma­my tro­chę cza­su – ja­kieś 25 lat. Nie­mniej in­stynk­ty i tak po­zo­sta­ną, bo tkwią w na­szym mó­zgu, któ­ry bę­dzie mu­siał być ide­al­nie zre­kon­stru­owa­ny.

  Ale pó­ki co opró­cz ge­nów, ma­my też kul­tu­rę, któ­ra bę­dzie za­wsze, a ta zmie­nia się du­żo szyb­ciej niż bio­lo­gia – nie przez mi­lio­ny lat, nie przez set­ki ty­się­cy, ale przez jed­no po­ko­le­nie, a ostat­nio zmia­ny kul­tu­ro­we bar­dzo przy­spie­szy­ły za spra­wą roz­wo­ju tech­no­lo­gii, tak, że świat je­st już kom­plet­nie in­ny niż był w na­szym dzie­ciń­stwie.

  Cy­wi­li­za­cja to cią­głe wy­ra­sta­nie czło­wie­ka z na­tu­ry, to sprze­ci­wia­nie się in­stynk­tom. Kul­tu­ra sprze­ci­wia się, zwal­cza, tłam­si, cy­wi­li­zu­je na­tu­rę. Nie­mniej opró­cz wszyst­ki­ch na­tu­ral­ny­ch ce­ch wo­jow­ni­czy­ch na­sz ga­tu­nek ma też waż­ną ce­chę bio­lo­gicz­ną: le­ni­stwo. Ca­ła cy­wi­li­za­cja i tech­no­lo­gia to wy­nik na­sze­go le­ni­stwa. I le­ni­stwo do­mi­nu­je nad agre­sją. Le­ni­stwo ma­ją wszyst­kie zwie­rzę­ta.

  Dla­te­go prę­dzej czy póź­niej pań­stwa za­nik­ną, bo eko­no­mia opar­ta na le­ni­stwie do­mi­nu­je ludz­ką cy­wi­li­za­cję od za­ra­nia dzie­jów. Le­ni­stwo to do­mi­na­cja eko­no­micz­nej opła­cal­no­ści – po pro­stu z na­tu­ry je­ste­śmy skłon­ni wy­bie­rać to, co się opła­ca, a od­rzu­cać to, co się nie opła­ca. Wo­li­my to, co ko­niecz­ne, zro­bić szyb­ciej niż wol­niej. Wo­li­my jak naj­szyb­ciej i spraw­niej zro­bić to, co trze­ba, by mieć wię­cej cza­su na roz­ryw­kę.

  Dla­te­go pań­stwo­wy ter­ro­ry­zm w spo­sób nie­uchron­ny upad­nie, a za­tem za­nik­ną pań­stwa – wszyst­kie pań­stwo­we in­sty­tu­cje sta­ną się pry­wat­ne, czy­li opar­te na do­bro­wol­no­ści. Bo po pro­stu dzię­ki roz­wo­jo­wi tech­no­lo­gii co­raz bar­dziej opła­ca się coś zro­bić, niż to ukra­ść. Uże­ra­nie się z nie­wol­ni­ka­mi, zwa­ny­mi oby­wa­te­la­mi, prze­sta­je się opła­cać – co­raz ta­niej wy­cho­dzi prze­ko­ny­wa­nie ich, niż zmu­sza­nie.

  Na­sz in­stynkt gra­bież­cy to nie chęć okra­da­nia sa­ma w so­bie, ja­kiś ro­dzaj bio­lo­gicz­nej klep­to­ma­nii, ale po pro­stu chęć za­spo­ka­ja­nia po­trzeb wszel­ki­mi moż­li­wy­mi i do­stęp­ny­mi spo­so­ba­mi, w tym po­przez gwał­ty, gra­bie­że i mor­dy. Więc je­śli bę­dzie moż­na wszyst­ko zdo­być szyb­ciej, spraw­niej i ta­niej po­przez wła­sną pra­cę i do­bro­wol­ną współ­pra­cę z in­ny­mi, a gwał­ty, gra­bie­że i mor­dy bę­dą wię­cej kosz­to­wać cza­su i wy­sił­ku, to po pro­stu wy­bie­rze­my to, co ła­twiej­sze, tań­sze i szyb­sze – z na­tu­ral­ne­go le­ni­stwa. Lew prze­sta­je po­lo­wać, gdy mu co­dzien­nie ktoś przy­nie­sie świe­że mię­so.

  Do­kład­nie z po­wo­du te­go le­ni­stwa ludz­ką cy­wi­li­za­cję opa­no­wa­ło rol­nic­two i po­rzu­ci­li­śmy ży­cie łow­ców-zbie­ra­czy. Na­sza bio­lo­gicz­na na­tu­ra je­st ści­śle do­sto­so­wa­na do by­cia no­ma­da­mi, do zbie­ra­nia i po­lo­wa­nia, rol­nic­two je­st dla nas nie­na­tu­ral­ne, wy­wo­łu­je wie­le cho­rób. Ale jed­nak z le­ni­stwa wy­bra­li­śmy to nie­na­tu­ral­ne rol­nic­two.

  I do­kład­nie to sa­mo się sta­nie w nad­cho­dzą­cej erze in­for­ma­tycz­nej – po­rzu­ci­my rol­nic­two, któ­re je­st pod­sta­wą pań­stw i po­zwa­la na ter­ro­ry­zm. Czło­wie­ka osia­dłe­go, przy­wią­za­ne­go do zie­mi, któ­ry ca­łą swo­ją pra­cę, na­wet po­ko­le­nio­wą, ku­mu­lu­je w ma­ją­tek sta­cjo­nar­ny, je­st ła­two ter­ro­ry­zo­wać. Era in­for­ma­tycz­na uczy­ni nas z po­wro­tem no­ma­da­mi, któ­ry­ch nie da się tak ła­two ster­ro­ry­zo­wać. A no­ma­da­mi by­li­śmy przez 90% na­sze­go ga­tun­ko­we­go ży­cia – pań­stwo i je­go ter­ro­ry­zm to tyl­ko 10%. W kra­ja­ch bar­dziej roz­wi­nię­ty­ch ła­twiej je­st się prze­pro­wa­dzać, nie je­st się tak sil­nie przy­wią­za­nym do miej­sca jak w kra­ja­ch pry­mi­tyw­ny­ch.

  Ale oczy­wi­ście nie bę­dzie­my już tak jak daw­niej to­tal­nie za­leż­ni od te­go, co znaj­dzie­my i zło­wi­my – więk­szo­ść po­trzeb­ny­ch rze­czy so­bie zro­bi­my ta­niej, niż po­przez zna­le­zie­nie, czy wy­rwa­nie na­tu­rze lub in­nym lu­dziom. Tak się sta­nie dla­te­go, że co­raz wię­cej war­te je­st to, co nic nie wa­ży, czy­li in­for­ma­cja, a cięż­ka ma­te­ria sta­je się co­raz tań­sza. Co­raz wię­cej róż­ny­ch rze­czy, któ­re gro­ma­dzi­my, to są in­for­ma­cje – na­sze zdję­cia, ma­ile, mu­zy­ka etc., któ­re ma­my w chmu­rze i mo­że­my two­rzyć ko­pie za­pa­so­we i się z ni­mi prze­miesz­czać bez dźwi­ga­nia, a co­raz mniej zbie­ra­my ma­te­rial­ny­ch pier­dółek ty­pu me­ble, fi­li­żan­ki, fi­gur­ki, ka­ble, rzeź­by, bi­żu­te­ria czy in­ne ga­dże­ty. Za­mia­st cięż­kie­go zło­ta ma­my nic nie wa­żą­ce bitcoiny.

  A im ła­twiej je­st się nam prze­mie­ścić z ca­łym na­szym ma­jąt­kiem, tym trud­niej ter­ro­ry­ście je­st z nas zdzie­rać ha­ra­cz. Już ro­bot­nik z ery prze­my­sło­wej prze­pro­wa­dzał się du­żo ła­twiej niż rol­nik przy­wią­za­ny do zie­mi, do­mu, obo­ry i ca­łe­go swo­je­go in­wen­ta­rza ży­we­go. Ter­ro­ry­zm jesz­cze trwa tyl­ko dla­te­go, że cią­gle jesz­cze tkwi­my w erze rol­ni­czej i prze­my­sło­wej, jesz­cze się od ni­ch nie uwol­ni­li­śmy. Uwolnimy się wraz z rozwojem robotyzacji i sztucznej inteligencji.

  Ga­tu­nek ho­mo sa­piens osią­gnął nie­spo­ty­ka­ny suk­ces wśród in­ny­ch zwie­rząt nie dzię­ki więk­szej agre­syw­no­ści, si­le fi­zycz­nej i zdol­no­ściom gra­bież­czym, ale dzię­ki mó­zgo­wi i lep­sze­mu prze­twa­rza­niu w nim da­ny­ch. Tu wię­cej o tym pi­sa­łem: Informacja jest ważniejsza niż materia!

  Wszyst­ko co ro­bi mó­zg, słu­ży le­ni­stwu. Wszel­kie in­no­wa­cje dą­żą do te­go, by wszyst­ko ro­bić szyb­ciej, ta­niej i spraw­niej, bo się nam te­go nie chce ro­bić. To sta­ła ten­den­cja w roz­wo­ju ludz­ko­ści. Na do­da­tek to na­ra­sta wy­kład­ni­czo, więc le­ni­stwo po­ko­na ter­ro­ry­zm bar­dzo szyb­ko.

Grzegorz GPS Świderski
t.me/gps65

PS. Notki powiązane

------------------------------

Ludzkie działanie <- poprzednia notka

następna notka -> Czy zanik państw musi być komunistyczny?

------------------------------

Tagi: gps65, natura, kultura, cywilizacja, terroryzm, lenistwo

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo