Jednakże niektórzy mają konstruktywne propozycje, mają dużo pomysłów co do organizacji ruchu w mieście. Moim zdaniem niesłusznie. Z punktu widzenia wolnościowego polityka wystarczy być przeciw, wystarczy krytykować, wystarczy dążyć do ograniczania władzy, wystarczy władzę polityczną zlikwidować.
Od wszystkiego są fachowcy, a nasze, wolnościowe, polityczne zadanie to tylko pozwolić im działać, zlikwidować wpływ państwa, wszystko sprywatyzować, zlikwidować biurokrację, dać wolność, a co w to miejsce powstanie, to już nie nasza sprawa. Prywatny właściciel drogi zatrudni fachowców i oni tak zorganizują ruch, by właściciel najwięcej na tym zarobił. Cokolwiek konstruktywnego wymyślmy jako politycy, będzie złe.
Jedynie sensowne pomysły polityczne to likwidacja wpływu państwa na wszystko. Po tej likwidacji rola wolnościowców się kończy, po nas przyjdą inżynierowie, naukowcy, przedsiębiorcy, twórcy i oni wybudują na wolnym rynku to, co uważają za słuszne, dobre i dochodowe. Jak zrobią coś źle, to po prostu zbankrutują — każdy z osobna, a nie kolektywnie wraz z powszechnymi wyborami raz na kilka lat.
PS. Notki powiązane:
- Drogi
- Drogi - polemika
- Prawo jazdy
- Bezpieczeństwo w ruchu drogowym
- Pierwszeństwo łamane
- Stronność ruchu drogowego
___________________
Sarmackie życzenia <- poprzednia notka
następna notka -> Nowa Nadzieja na rozdrożu
___________________
Tagi: gps65, SCT, polityka, drogi



Komentarze
Pokaż komentarze (2)