Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
145 obserwujących
1729 notek
2189k odsłon
  4531   0

Pierwszeństwo łamane

Zagadka: który pojazd na tym rysunku ma pierwszeństwo?

To zadanie już od dawna krąży po sieci i wzbudza burzliwe dyskusje i kontrowersje. Wiele instruktorów i ekspertów twierdzi, że pierwszeństwo ma czerwony samochód. To wcale nie jest zadanie hipotetyczne na kurs prawa jazdy - takie skrzyżowania istnieją w rzeczywistości. Jedno z nich opisane jest tu: Co jest ważniejsze znak czy sygnalizacja?

Większość tych, którzy uzasadniają, że pierwszeństwo ma czerwony samochód opiera się na tym, że jakoby sygnalizacja świetlna anuluje znaki pierwszeństwa, a zatem w tym przypadku należy powoływać się na zasady ogólne, które mówią, że pierwszeństwo ma jadący na wprost. Tezę, że światła anulują znaki, podpierają takim przepisem kodeksu drogowego:

 „Art. 5. 3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.”

Moim zdaniem nie mają racji. Powyższe zdanie z kodeksu nie jest tym samym co: „Sygnały świetlne anulują znaki drogowe regulujące pierwszeństwo przejazdu.”. Te zdania nie są tożsame, nie znaczą tego samego. To z kodeksu znaczy: „najpierw sygnały świetlne, potem znaki pierwszeństwa”. To nie oznacza, że znaki są nieważne, anulowane. Więc jeśli sygnalizacja nie rozwiązuje konfliktu, bo oba samochody mają zielone światło, ale nadal jadą kursem kolizyjnym, to stosujemy zasady podrzędne, o niższym priorytecie. Mamy dwie do wyboru: znaki i zasady ogólne (prawa ręka, jazda na wprost). Znaki są ważniejsze niż zasady ogóle, mają wyższy priorytet. Więc w tym kontekście rozstrzygają znaki – czyli pierwszeństwo ma zielony autobus.

Takie skrzyżowania są bardzo rzadkie, ale wyobraźcie sobie, że po 20 latach jeżdżenia, na nie trafiacie i jesteście w pozycji zielonego autobusu. Widzicie, że jedziecie drogą z pierwszeństwem, skrzyżowanie chcecie przebyć po kierunku mającym pierwszeństwo, macie zielone światło, no to śmiało jedziecie, uznając, że macie pierwszeństwo przed wszystkimi innymi – tak zadziała prawidłowa intuicja. A tymczasem instruktorzy i policjanci uznają na podstawie przepisów, że powinniście przepuścić tego, który wjeżdża z drogi podporządkowanej, mimo, że nie widać jakie ma światło. A może ma czerwone? Nie ma możliwości, by to nie prowadziło do notorycznych kolizji. Głupie nie? Ale kto jest głupi?, prawodawcy?, instruktorzy?, policjanci?, kierowcy? Jak sądzicie? Proszę o dyskusję i komentarze.

Grzegorz GPS Świderski


PS1. Notki powiązane:


PS2. Przepraszam za administracje portalu Salon24, która na swojej stronie głównej promuje tę notkę pod tytułem: "Pierwszeństwo przejazdu często łamane", co jest kompletnie bez sensu. Mój tytuł jest poprawny, bo pierwszeństwo łamane, to takie, które obowiązuje na skrzyżowaniu z tym kwadratowym znakiem T-6. Tu przykład użycia tego pojęcia: http://oskduet.pl/nauka-jazdy/pierwszenstwo-w-ruchu-drogowym - oczywiście moim zdaniem użyte tam stwierdzenie: "Sygnalizacja świetlna odwołuje pierwszeństwo łamane" jest błędne, bo nie ma żadnej podstawy prawnej. 

Portale społecznościowe i blogowe  <- poprzednia notka

następna notka -> Prawicowość i lewicowość to kwestia temperamentu


Tagi: gps65, kodeks, przepisy, ruch drogowy, zagadka
Lubię to! Skomentuj117 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości