Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
128 obserwujących
1599 notek
2031k odsłon
807 odsłon

Silna Polska

Wykop Skomentuj8

Polscy narodowcy chcą silnej Polski. Uznają, że to jest postulat radykalny. Traktują oni gospodarkę jako środek do osiągnięcia celu jakim jest odbudowa potęgi Polski i stawiają to w opozycji do poglądów liberałów, którzy jako cel stawiają całkowicie wolną gospodarkę.

A zatem ci, którzy konfrontują wobec siebie takie dwa podejścia, uznają zapewne je za sprzeczne; a zatem uznają, że potęgi Polski nie da się odbudować poprzez wprowadzenie w Polsce wolnego rynku, czy też uważają, że wprowadzenie wolnego rynku w Polsce nie przyczyni się do odbudowy jej potęgi.

A moim zdaniem te cele i środki nie są sprzeczne - są jak najbardziej zgodne i wręcz nieodłączne. Nie da się zbudować potęgi Polski na bazie socjalizmu, bez wolnego rynku. Wolność to niezbędny element potęgi. Silna Polska musi być wolnościowa, a wolnościowa będzie zawsze silna. O sile państwa stanowią silni i wolni obywatele. Obywatele zniewoleni socjaldemokratyczną ideologią nie są w stanie zbudować potęgi politycznej.

Narodowcy są zazwyczaj podzieleni – jedni uważają, że wolny rynek może pomóc w budowie silnego państwa narodowego, a inni sądzą, że do osiągnięcia tego celu lepszy będzie etatyzm. A jeszcze inni są trzeciodrogowcami i uważają, że jest wiele koncepcji, które są w stanie łączyć pewne elementy kapitalizmu i socjalizmu - i tylko to może przysłużyć się potędze państwa.

Ale problem w tym, że każda z tych trzeciodrowowych, socjalistycznych, etatystycznych czy socjaldemokratycznych koncepcji będzie niemoralna.

Państwo to aparat przemocy i cokolwiek robi, to robi to stosując przemoc. Przemoc jest moralnie uzasadniona tylko w ramach obrony przed przemocą innych. A więc państwo jako aparat przemocy może tylko rozstrzygać spory między ludźmi, w których dochodzi do użycia przemocy, do groźby jej użycia, czy do planowania jej użycia. Każde inne działania państwa będą niemoralne. Jedyne moralne państwo to takie, które utrzymuje armię by chronić obywateli przed atakiem przy użyciu przemocy z zewnątrz, oraz ustanawia i egzekwuje wewnątrz prawo, które służy ochronie ludzkiego życia, wolności i własności przed agresją innych ludzi opartą o przemoc.

Najdrobniejsze elementy socjalistyczne są niemoralne, bo są zawsze elementami wymuszanymi ustawowo, a więc przy użyciu przemocy. Gdy są rozwiązaniami nieustawowymi, dobrowolnymi, to są to z definicji rozwiązania liberalne. Socjalizm w każdej postaci zadekretowany ustawowo jest zły, dotyczy to wszelkich trzecich, czwartych czy jakichkolwiek innych dróg.

W naszej cywilizacji moralność jest jedna, taka sama dla wszystkich i jest indywidualna, a nie zbiorowa. Podmiotem moralności jest człowiek, a nie naród, czy jakakolwiek grupa ludzi. Państwo nie może stawiać dobra ogółu ponad dobro jednostki - to dobro ogółu powinno być preferowane indywidualnie przez każdego członka tego ogółu dobrowolnie - dobro ogółu wymuszone przemocą będzie zawsze złem. Taka jest nasza cywilizacja, którą Polska budowała przez 800 lat. Te obecne tendencje ustanawiające jakąś sprawiedliwość społeczną, a zatem czyniące zbiorowość podmiotem moralnym są nam obce cywilizacyjnie, są elementami narzucanymi nam przez ostatnie 200 lat przez zaborców.

Silna i potężna Polska może być tylko w ramach cywilizacji łacińskiej, to nasza jedyna tradycja, która uczyniła nasz kraj potęgą i mocarstwem. Wtedy, gdy byliśmy tym mocarstwem, byliśmy w tamtym międzynarodowym kontekście najbardziej wolnościowym, liberalnym, tolerancyjnym państwem na świecie - to ta wolność uczyniła nas mocarstwem. Wszystko co potem się działo, to było ograniczanie wolności - co nas niszczyło i indywidualnie i zbiorowo.

Polska, by była potężna, by była silnym państwem, musi być liberalna, musi być wolnorynkowa, musi jak najmniej ograniczać i szykanować swoich obywateli, musi nam zapewniać maksimum swobody, musi ograniczyć wszelkie zakazy do niezbędnego moralnie dopuszczalnego minimum - co dziś wiąże się z tym, że musimy zlikwidować zdecydowaną większość zakazów jakie teraz mamy.

Polska musi być minarchią, by była silna - takie są nasze tradycje, taka jest nasza cywilizacja i inaczej siły nie zbudujemy. Polska musi być wolna wolnością swoich obywateli, a nie swobodą urzędników do dowolnego gnębienia nas by realizować jakieś wydumane, urzędnicze, socjalistyczne plany. Jeśli ktoś chce realizować wielki plan wymagający współpracy ludzi, to musi nas do tego namówić tak, byśmy przystąpili do planu dobrowolnie. Wymuszanie przemocą takich planów w drodze ustawy będzie zawsze niemoralne i destrukcyjne.

Jeśli więc narodowcy chcą silnej Polski to muszą się zjednoczyć z konserwatywnymi liberałami, libertarianami i innymi wolnościowcami. Jeśli nie w jedną organizację, w jedną partię (co byłoby najlepsze) to przynajmniej w organizację wspólnych akcji, demonstracji czy marszów. Dlatego Marsz Niepodległości w dniu 11.11.2012, który będzie marszem opozycyjnym wobec obecnej socjaldemokratycznej władzy, powinien zjednoczyć wszystkich patriotów - w tym narodowców i liberałów, monarchistów i libertarian. Jeśli będziemy się nawzajem wykluczać, to przegramy Polskę.

Precz z komuną!


Emisja pieniądza <- poprzednia notka
następna notka -> Korwin Mikke o paraolimpiadze

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale