Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
144 obserwujących
1732 notki
2192k odsłony
  1003   0

Czy świadomość to pamięć?

Mój dobry kolega na swoim mikro blogu, napisał między innymi tak:
„Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej nie mogę się nadziwić czemu powstało takie słowo jak "świadomość"? Przecież nie oznacza ono niczego innego, jak zapamiętywanie (proces zapamiętywania). Jeżeli nie zapamiętałem czegoś, to znaczy, że nie byłem tego świadomy. Jeżeli nie byłem świadomy, to i nie mogłem zapamiętać… tu kliknij: by przeczytać więcej…
Ja mu odpowiadam tak:
Komputery dużo zapamiętują, a świadomości nie mają. Zwierzęta też. Albo inaczej: świadomość jest stopniowalna, może być jej trochę, może być więcej, może być dużo - można ją mierzyć ilościowo. Niższe zwierzęta świadomości nie mają, ssaki mają trochę, naczelne więcej, a ludzie dużo. Zdolność zapamiętywania też można mierzyć ilościowo - np w terabajtach. Ale czy obie te liczby są jakoś skorelowane? Jeśli zapamiętywanie to świadomość, to powinny.
Dodatkowo świadomość można podzielić na stopnie, mierzyć ją jakościowo - tym są stopnie intencjonalności - ale czy skok jakościowy od zdolności myślenia na danym stopniu intencjonalności do wyższego zależy od zwiększenia zdolności zapamiętywania? Może coś w tym jest. Człowiek podobno potrafi w pamięci myśleć swobodnie do piątego stopnia intencjonalności, ale może też operować większą ilością tych stopni, gdy to robi na piśmie. A pismo to nic innego jak zwiększenie pojemności pamięci. Ale sama zdolność zapamiętywania to mało - trzeba jeszcze mieć jakiś procesor, który będzie odpowiednio gromadził i wyszukiwał te zapamiętane informacje.
Ale załóżmy, że komputer jest świadomy, że świadomy jest nawet kalkulator z pamięcią. Ale czy maszyny są tym bardziej świadome, im większą mają pamięć?
Albo weźmy takiego autystyka geniusza, czyli sawanta. On ma ponadprzeciętną pamięć, potrafi zapamiętywać wielokroć lepiej i sprawniej niż normalny człowiek, ale świadomości ma mniej, nie potrafi operować na drugim poziomie intencjonalności, nie ma empatii, świadomość ma na poziomie czteroletniego dziecka, albo szympansa. A zatem pamięć to nie świadomość - do świadomości potrzeba czegoś więcej niż pamięci, czegoś więcej niż zapamiętywania.
Ilość świadomości jest tak samo niezdefiniowana, albo mętna, jak i sama świadomość. Jeśli zgodzimy się, że możemy pewnym bytom przypisać to, że mają świadomość, mimo, że nie wiemy dokładnie co to jest, to powinniśmy też zgodzić się na spekulacje co do tego ile te byty tej świadomości mają - czy więcej, czy mniej, nieprawdaż? Zgodzisz się, że kalkulator ma mniej świadomości niż ty, a szympans byłby gdzieś pomiędzy wami? Zgodzisz się z tym, że jeśli świadomość = zapamiętywanie to powinno się obserwować korelację między ilością świadomości a ilością pamięci?
Grzegorz GPS Świderski
PS. A jeśli już piszesz o świadomości kalkulatora, czy termostatu, to lepiej pisać o świadomości tych rzeźb:
Łatwiej uwierzyć, że te rzeźby są świadome, niż w to, że świadomy jest kalkulator. A te rzeźby pamięci nie mają!

Dobroczynność à la Owsiak <- poprzednia notka
następna notka -> Niezwierzęcy liberalizm

 

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie