Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
141 obserwujących
1717 notek
2175k odsłon
  786   0

O różnicy między zasadami ruchu drogowego a obowiązkiem szczepień

       Sensownie sformułowane zasady ruchu drogowego zwiększają mobilność, a zatem służą wolności. Dzięki uporządkowaniu przepisami, ruch na drogach jest bezpieczniejszy i szybszy. Przepisy kodeksu drogowego nie są zniewoleniem, bo zwiększają swobodę ruchu. Dzięki przepisom wolność na drogach jest wielokroć większa niż w stanie anarchii, gdy żadne zasady nie obowiązują.

       Te zasady służą temu by unikać kolizji. Przepisy, zasady, prawo, regulaminy są potrzebne do tego, by unikać konfliktów, by je rozwiązywać. Póki ludzie nie wchodzą ze sobą w konflikt, póki sobie nie szkodzą, nie naruszają swojej własności czy ciała, póty żadne zasady nie są potrzebne, a często są szkodliwe. Kolizje na drodze powodują szkody, często bardzo duże, a nawet utratę zdrowia czy śmierć. Więc konieczne są zasady, które spowodują ich unikanie, a jak do nich mimo to dojdzie, to ustaleniu tego, kto jest winny, a kto poszkodowany. To służy wolności.

       Gdy pojazdy zbliżają się do siebie kursem kolizyjnym, to ważne jest ustalić, który ma pierwszeństwo, a który musi ustąpić. Taki powinno mieć cel całe prawo publiczne - służyć rozwiązywaniu konfliktów, służyć temu by ludzie nie ingerowali w cudzą własność czy ciało - czy to celowo czy przypadkowo. Prawo powinno określać zasady pozwalające ustalić, która strona w konflikcie ma rację, a która nie, która jest inicjatorem bezprawnego działania, która jest sprawcą, a która jest ofiarą czy obrońcą.

       Ale oczywiście piszę o sensownych zasadach. W obecnych przepisach ruchu drogowego jest wiele przepisów, które są bez sensu, które nie służą unikaniu konfliktów i dlatego są ograniczeniem wolności. Na przykład taką bzdurą jest nakaz zapisania pasów bezpieczeństwa, czy zakaz rozmawiania przez telefon komórkowy. Jeśli ktoś nie ma zapiętego pasa i rozmawia przez komórkę, to nikomu nie szkodzi, z nikim nie wchodzi w konflikt, nie jedzie z nikim kursem kolizyjnym, więc nie potrzeba tego w kodeksie drogowym regulować.

       I podobnie jest z kwestią obowiązku szczepień. Szczepienia nie generują żadnych konfliktów. Ktoś, kto się zaszczepi, albo nie zaczepi, nikomu nie szkodzi. Zaszczepiony z niezaszczepionym nie wchodzą w żaden spór, nie zagrażają sobie fizycznie. Gdy się zaszczepię, to nie zachoruję niezależnie od tego czy inni się zaszczepią, czy nie. Oczywiście pewności nigdy nie ma, ale chodzi o zmniejszenie ryzyka. Więc nie ma żadnych powodów by zmuszać siłą kogokolwiek do zaszczepienia się.

       Jak większość się zaszczepi, to może ewentualnie pomóc w ten sposób innym, niezaszczepionym, i obniżyć im ryzyko, na które dobrowolnie się godzą. To nadal nie uzasadnia użycia przemocy - nie ma żadnych moralnych powodów, by siłą zmuszać kogoś do tego by pomagał innym, którzy tej pomocy nie oczekują i nie chcą.

       Jest margines ludzi, którzy chcieliby się zaszczepić, ale z różnych powodów nie mogą. To nadal nie uzasadnia tego, by wszystkich zniewolić, by tej garstce pomóc. Cel nie uświęca środków. Mamy z jednej strony zniewolenie wszystkich obywateli, poważne naruszenie naturalnego prawa do nietykalności cielesnej kilkudziesięciu milionów ludzi, a z drugiej drobne zmniejszenie bardzo małej szansy zachorowania dla bardzo małego marginesu ludzi, którzy mają wiele innych sposobów by to ryzyko zmniejszyć. Dlatego obowiązek szczepień to zniewolenie, w przeciwieństwie do zasad ruchu.

       Zasady ruchu to pewne obowiązki wynikające z konkretnej kolizyjnej sytuacji, do której dochodzi na drodze. Obowiązek szczepień, to obowiązek totalny, niezależny od sytuacji, to ingerowanie przepisów prawa publicznego w procedury medyczne, które powinny być różne w każdym konkretnym przypadku. O planie szczepień powinni zdecydować rodzice po konsultacji z lekarzami, a nie prawo i urzędnicy.

       Są sposoby na to, by różne zachowania, które uznajemy za pożądane, ale nie są konfliktogenne, były powszechnie stosowane bez konieczności wymuszania tego przemocą. Firma ubezpieczeniowa może w umowie ubezpieczenia samochodu zawrzeć klauzulę pozwalającą zmniejszyć odszkodowanie za wypadek, gdy kierowca nie miał zapiętych pasów, albo, gdy rozmawiał przez komórkę. Jedna firma zrobi tak, a inna zakaże jeść czy pić w trakcie jazdy, a jeszcze inna zawrze ogólny zapis o niekoniecznym zachowaniu kierowcy, które ogranicza jego percepcję.

       Dokładnie tak samo firma ubezpieczająca koszty leczenia może obniżyć składkę, gdy ubezpieczony przedstawi jej zaświadczenie o szczepieniu. Jedna firma będzie wymagać jakiegoś zestawu szczepień, a inna innego. Jedna ustawi swój plan szczepień w regulaminie, a inna ustali, że każdy plan, który zaleci uznawany przez nią lekarz jest akceptowalny i pomniejsza składkę.

       Przepisy, które rozwiązują konflikty muszą być totalne, jednolite, spójne, obowiązujące wszystkich tak samo na danym terenie. Tym powinno zajmować się państwo - ustanowieniem ogólnych praw publicznych służących rozwiązywaniu sporów. Wszystkie inne zasady i reguły, które też są potrzebne, mogą być różnorodne, mogą ze sobą konkurować, powinny być wolnorynkowe.  

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

10 argumentów przeciw obowiązkowi szczepień <- poprzednia notka  

następna notka -> Kolektywne posłuszeństwo

Tagi: gps65, obowiązek, szczepienia, prawo, ruch drogowy, przepisy, reguły, zasady

Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo