Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
67
BLOG

Partaccy informatycy Nowej Nadziei!

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Polityka Obserwuj notkę 1
Właśnie miał miejsce trzeci w ostatnim okresie wyciek danych z bazy partyjnej Nowej Nadziej (która być może jeszcze nazywa się "Podatek Dochodowy" albo "Imperium Kontratakuje"). Znów nas hakerzy wyrolowali. Ja jestem informatykiem i należę do Nowej Nadziei, ale nie mam z tym nic wspólnego, bo oni mnie wewnętrznie tępią za domaganie się wyciągnięcia wniosków z afery sprawozdaniowej.

  Od dawna powtarzam, że informatycy Nowej Nadziei to patologia, obciach, partactwo i tandeciarstwo. Elementarnych kwestii nie rozumieją i nie umieją ogarnąć, nawet grup telegramowych z sensem nie umieją zorganizować, co specjalnej wiedzy informatycznej nie wymaga.

  To jakiś tajemniczy "informatyk" Romana Łazarskiego doprowadził to afery sprawozdaniowej, spóźniając się z obsługą ePUAP, która nas organizacyjnie zdruzgotała, powodując konieczność założenia "Imperium Kontratakuje" i jeszcze zdruzgocze kampanię wyborczą Konfederacji  w 2027, o czym napisałem kilka solidnych raportów. Tu jeden z nich: Pułapka, w którą wpadła Konfederacja — stan na styczeń 2026

  Działa u nas jakaś dziwna selekcja negatywna, że do obsługi informatycznej wybiera się ignorantów i amatorów. Ciągle są jakieś problemy z systemami informatycznymi.

  Nawet jak coś zostanie dobrze zrobione, to i tak tego władze nie ogarniają. Mamy świetny system komisje.info do zbierania podpisów, a Wipler i jego przedszkolanka, która zarządza okręgiem warszawskim, nie umieli tego użyć do zbierania podpisów w Warszawie w ostatnich dwóch kampaniach. I tak jest na każdym kroku.

  To najbardziej obciąża naszych nowonadziejowych decydentów — bo to oni wybierają informatyków i im płacą. Moje ostrzeżenia i raporty dotyczące afery sprawozdaniowej nie tylko były olane, ale aktywnie zwalczane.

  Mam kolegę z naszej partii w Bydgoszczy i on prowadzi portal internetowy — i nasza partyjna warszawska przedszkolanka oddelegowana do utrzymywania członków w ciemnocie wprost zażądała od niego, by usunął mój rozbudowany, porządnie uzasadniony artykuł o aferze sprawozdaniowej, której partactwo ma podłoże informatyczne.

  Więc to nie jest tak, że u nas informatycy to partacze, bo tak jest w całej Polsce, co dowodzi KSeF, ale to partactwo jest celowo odgórnie wspierane.

  Dodam, że za UPR-u, KNP czy KORWiN też było tak samo — wieczna fuszerka, obciach i amatorszczyzna. Ciąży na nas jakaś informatyczna klątwa.

Grzegorz GPS Świderski

__________________

Czy Anthropic Mythos zrobi audyt KSeF? <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka ->

__________________

Tagi: gps65, wolnościowcy, Nowa Nadzieja, Konfederacja

Bloger, sarmatolibertarianin, informatyk, żeglarz, futurysta AI, trajkkarz. Polemizuję, myślę, argumentuję, filozofuję, dyskutuję, uzasadniam, politykuję, prowokuję.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka