To znaczy, że dane, które wyciekły zna nie tylko firma MyDr, z której wykradziono backup zawierający dane o receptach i leczeniu 19 milionów Polaków, nie tylko obcy wywiad, który je ukradł, ale też nasze służby specjalne, śledczy kontrwywiadu oraz firmy i urzędnicy, którzy obsługują ten system sprawdzania.
Bo to znaczy, że ten ukradziony backup nadal istnieje i ktoś go u nas przetwarza. Więc już nie tylko zagraniczny wywiad ma wasze dane medyczne, ale też nasi rodzimi ubecy i informatycy. Więc teraz na wnuczka, który zna wasze choroby, zrobią Was nie tylko Rosjanie czy Ukraińcy, ale nasi lokalni złoczyńcy. Rządzą nami i debile, i agenci, i bandyci.
PS. Notki powiązane:
- www.salon24.pl/u/gpspl/1518493,oficjalna-narracja-o-okupie-to-sciema
- www.salon24.pl/u/gpspl/1518326,scenariusz-ktory-spina-wszystkie-fakty-w-sprawie-kradziezy-danych-medycznych-polowy-polakow
- www.salon24.pl/u/gpspl/1518202,ostateczne-wyjasnienie-afery-mydr
- www.salon24.pl/u/gpspl/1518024,czy-publiczne-informacje-dotyczace-wlamu-do-mydr-to-sciema
__________________
Lex szarlatan to astroturfing! <- poprzednia notka
następna notka -> Polityk, który dokładnie wyliczył przyszłość, albo kłamie, albo nie rozumie ekonomii
__________________
Tagi: gps65, MyDr


Komentarze
Pokaż komentarze