Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski
710
BLOG

Wipler jest na wylocie

Grzegorz Świderski Grzegorz Świderski Polityka Obserwuj notkę 37
Moim zdaniem Przemysław Wipler jest ewidentnie na wylocie, bo już klub Konfederacji się od niego odcina. Więc Nowa Nadzieja wkrótce będzie mieć w Warszawie nowego prezesa.

  Po komunikacie prokuratury, że Wipler jest zamieszany w aferę Zondacrypto przewodniczący klubu Grzegorz Płaczek wydał 25 sierpnia bardzo precyzyjne oświadczenie, że Wipler nie uczestniczył w imieniu klubu w pracach nad ustawami, nie współtworzył stanowiska klubu, nie zgłaszał klubowych poprawek i nie konsultował poprawek innych posłów — jego udział miał ograniczyć się do głosowań plenarnych.

  To jest interesujące semantycznie! Komunikat nie zaprzecza, że Wipler spotykał się z Kralem, że jego fundacja otrzymywała pieniądze ani nawet wprost temu, że otrzymywał jakieś materiały dotyczące ustawy. Mówi tylko: nie robił tego w imieniu Klubu.

  Jak strzelacie? Do kogo pójdzie Wipler po wywaleniu? Do Kaczyńskiego czy Morawieckiego? Może robić za podobnego męczennika, jakim był Giertych dla Tuska.

  Za drążenie afery sprawozdaniowej zostałem wywalony z Nowej Nadziei. Byłem zbyt dociekliwy, domagałem się wyjaśnień, chciałem, by podano publicznie środki zaradcze, jakie partia przedsięwzięła, by nie dochodziło do machloi finansowych, by wszelkie kwestie dotyczące pieniędzy i sprawozdań były transparentne.

  Za to przedszkolanka Wiplera, Magda Niewiadoma, wywaliła mnie z grupy telegramowej, a potem Wipler kłamał o moim zawieszeniu i nie dopuścił mnie do kandydowania na delegata na kongres, mimo że zawieszony nie byłem.

  To znaczy, że kwestie finansowe to głęboko zakorzeniona patologia partii Sławomira Mentzena. Warszawa to źródło patologi, bo to u nas działał partacz Roman Łazarski, który swoim sabotażem doprowadził do wykreślenia partii z rejestru i utraty milionowych subwencji przez Konfederację.

  Więc w ogóle mnie nie dziwi to, że teraz Wipler jest posądzany o udział w aferze Zondacrypto.

  Przemysław Kral zaczyna sypać, więc Giertych, jego adwokat, powiedział tak: „Postawię wam pisowcy takie ogólne pytanie: lubicie nagrania?”, a Gawkowski tak: „Nagrywał ich wszystkich Kral. (...) On się zabezpieczył. To jest coś, co utopi PiS i Konfederację”.

  25 sierpnia 2026 Prokuratura Krajowa oficjalnie napisała, że na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego bada możliwość popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: „fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut”.

  Oczywiście tę sprawę prowadzi demokracja walcząca, więc to może być sprawa dęta, ale jeśli w tym maczał swe brudne łapy Wipler, to ja im nawet wierzę.

  Chronologia jest dla Wiplera nieprzyjemna. Według wspólnego śledztwa Szymona Jadczaka i Karoliny Wysoty:

  1. 17 lipca 2025 — Wipler i jego wieloletni współpracownik Michał Krzymowski jadą do Krala do Monako.
  2. 22 lipca — pięć dni później Wipler z mównicy sejmowej atakuje władze za uniemożliwienie klientom Zondacrypto korzystania z mObywatela przy logowaniu. Mówi między innymi o „nielegalnym i bezprawnym” blokowaniu klientów Zondy.
  3. 24 lipca — spółka Krala dokonuje pierwszego przelewu na firmę Krzymowskiego.
  4. 28 lipca — zaczyna płacić Fundacji "Dobry Rzad", której prezesem jest Wipler.
  5. Następnie fundacja otrzymuje siedem przelewów po 10 tys. euro — łącznie 70 tys. euro. A firma Krzymowskiego otrzymuje następne 90 tys. euro. Razem podmioty związane z oboma typami dostają 160 tys. euro.
  6. Money.pl i WP twierdzą, że po spotkaniu Kral przesyłał Wiplerowi przez komunikator uwagi do procedowanej ustawy o kryptoaktywach. Według dziennikarzy Wipler później wyczyścił historię kontaktu, ale nie całkowicie skutecznie.

  Dziennikarze opisują ciekawy ślad. Krzymowski przekazał im we wrześniu 2025 dokument zawierający pięć zastrzeżeń do projektu ustawy. Dokument był napisany z perspektywy Zondacrypto — pojawiały się w nim sformułowania typu „nasza firma” i „zondacrypto pay”. Część uwag pokrywała się z wcześniejszymi uwagami Krala, dwie według autorów słowo w słowo.

  Wiedząc, że machloje finansowe to stały styl warszawskich działaczy Nowej Nadziei, których Wipler jest prezesem, w ogóle się temu nie dziwię i rozumiem, że jest wmieszany w takie afery. 

  Mam nadzieje, że wkrótce Wipler, Łazarski, Niewiadoma i ich współpracownicy wylecą z partii i wtedy będę mógł wrócić do warszawskiego oddziału Nowej Nadziei i kolejny raz zacząć go budować od nowa.

Grzegorz GPS Świderski

__________________

Oświadczenie w piątek po południu! <- poprzednia notka

na­stęp­na not­ka ->

__________________

Tagi: gps65

Paleolibertarianin, Futurysta AI, Bloger, Koder Wibracyjny, Audytor KSeF, Rozkminiacz Krypto, Transhumanista, Filozof, Cywilizacjolog.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka