Greg10 Greg10
322
BLOG

Czy Prezydent wiiedział o dacie szczytu na Malcie?

Greg10 Greg10 Polityka Obserwuj notkę 10
Pytanie postawione w tytule nie jest bezzasadne, choćby po wypowiedzi doradcy Prezydenta u Olejnik czy samego Prezydenta. Burza jaka się rozpętała w nieprzychylnych nowej władzy mediach i nie za mądre tłumaczenia a nawet kuriozalne, próbuje stworzyć wrażenie że Prezydent i jego kancelaria to mało profesjonalna ekipa Bez wątpienia wypowiedzi o braku wiedzy kancelarii nieformalnego szczytu wygłoszone przez Andrzeja Zybertowicza w 7 Dniu Tygodnia nie powinny mieć miejsca. Nawet gdyby takowe zaistniało. Mógł bym zakładać brak profesjonalizmu. Wydaje mi sie iż miało miejsce nieumiejętne wyartykułowanie przekazu. Prezydent uściślił wypowiedz - że kancelaria i on sam nie otrzymał na czas oficjalnego pisma ze strony rządu z ubolewaniem jak jest traktowany. Wynikało by z tego iż Zybertowicz zastosował skrót myślowy który postawił w bardzo złym świetle grono osób. Naprawdę wątpię aby kancelaria nie zdawała sobie sprawy z terminu nieformalnego szczytu (bądźmy poważni) ale chciała upiec wiele pieczeni na jednym ogniu (choć takie skróty myślowe mogą zawalić cały misterny plan) Brak współpracy ze strony rządu w dostarczaniu wszystkich dokumentów na czas niezbędnych kancelarii Prezydenta do pracy czy podejmowania decyzji Przecież nikt poza premier Kopacz i jej sztabem nie ma pojęcia jakie koncesje poczyniła w sprawie uchodźców i na ile jesteśmy gotowi przyjąć relokowanych przybyszy. Jakie są zasoby jak ma to przebiegać i co im przysługuje. Mogliśmy sie o tym przekonać podczas dyskusji w Sejmie. Padały tylko zapewnienia że wszystko jest pod kontrolą i Premier i rząd walczy o nasze dobro. Możemy mieć oczywiście nadzieję, że słowa premier Kopacz mają potwierdzenie w faktach ale nadzieja jest matką głupich choć podobno kocha swoje dzieci. Dla mnie Prezydent i nowy rząd chce pokazać odmienne stanowisko w sprawie uchodźców jednocześnie nie stawiać sprawy na ostrzu noża co niechybnie spowodowało by nagonkę ze strony zagranicznych mediów jak i krajowych zainteresowanych doprawianiem "gęby" nowej władzy. Nie powinno dziwić nikogo że Prezydent nie chce jechać na szczyt gdzie musiał by dokładnie trzymać sie instrukcji rządu a gdyby od nich odstąpił miał by na karku trybunał i całe media jak to łamie konstytucję. Nie na darmo Trybunał Konstytucyjny wydał swoją wykładnię cedując na rząd i Premiera (albo na odwrót) kreowanie polityki zagranicznej. Także jak już wspomniałem weto do rozdziału uchodźców nie było by dobrze odebrane (eufemizm) w stolicach decyzyjnych. Premier Kopacz po dymisji nie mająca już mandatu składania jakichkolwiek obietnic czy gwarancji nie stanowi żadnego zagrożenia dla odmiennej polityki wobec emigrantów. Nikt na poważnie nie weźmie jej słów nawet gdy by obiecywała góry a wszyscy zainteresowani dokładnie będą wiedzieć co jest grane. Nie brudząc sobie rąk mocno pokrzyżują szyki stałej puli imigrantów czy jak kto woli uchodźców przynajmniej na jakiś czas Co ogólnie nie jest głupie i chyba stanowi lepszy prognostyk dla nowego rozdania od lat 2005 - 2007. Gdzie Traktat lizboński i jego negocjacje zostały zawalone
Greg10
O mnie Greg10

Staram się oddzielić ziarno od plew z szumu informacyjnego mediów Mam własne zdanie na większość tematów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka