Temat (jak słowo), nie tylko na niedzielę
Premier na urlop wyjechać nie może.
Nie powinien i nie musi.
Wyjazdy premiera na urlop naganne są.
I nie wiadomo ile kosztują.
I jeszcze do Włoch premier jeździ.
Widać robi wszystko tak, jak mu Angela Merkel każe.
A może Joschka Fischer, były szef niemieckiej dyplomacji też przecież do Włoch na wczasy jeździć lubi. Tego w PiS chyba nie wiedzą. O Schröderze nie wspominając.
Czy prezes wydał już rozporządzenie...
A jeśli wydał, to dwór prezesa realizować je musi.
Wkrótce dowiemy się być może, że premier nie w tej marynarce, co powinien, chodzi. I nie tak, jak powinien. I ile to kosztuje. Przecież już teraz wiadomo, że premier teksty cyrylicą pisane tylko czyta. Sprawdzonych "argumentów" z przeszłości opozycyjny PiS ma bez liku. Nelly coś zaraz dorzuci.
Tak to PiS swój program PiS konsekwentnie realizuje.
Bo przecież Polska jest najważniejsza.
Dla PiS i dla byłego PiS (PJN-u) także.
Ach ten premier, raz u Rosjan, raz u Niemców na pasku.
On musi odejść.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)