Ciężkie pytanie, warte rozważenia. Nie chodzi tu bynajmniej o sprawę sądową. Ale raczej o całokształt politycznej przepychanki po 1989.
Czy w naszym kraju nadejdzie dzień, w którym polityków spotka kara za swoją postawę wobec społeczeństwa? Za brak chęci rozwiązywania ich problemów, za brak zainteresowania ich życiem, za walkę w celu wyniszczenia przeciwnika? Za podgrzewanie konfliktów i manipulację społeczeństwem, wykorzystując media?
No pierwsze pytanie pomocnicze: czy zasłuzyli oni na karę i muszą ją otrzymać? Patrzymy na sondaże: niby 100 procent ankietowanych kogoś popiera. NIBY. Rząd ocenia pozytywnie gdzieś 40% badanych. Ale z drugiej strony mamy ludzi przeciw rządowi/PIS/itp, którzy nienawidzą drugiej strony, wielu psychofanów domaga się kary dla rządu, prezydenta lub prezesa PIS, członków PIS.
Kolejne pytanie: komu rządzący nie pomagają, czego nie robią dla społeczeństwa? Przecież kraj działa, ludzie żyją, w sklepach tłumy, telewizja nadaje, szkoły uczą, a na osiedlach nie ma miejsc do parkowania. Ale posłuzymy się przykładem: mamy dzieciaka lat 15, wychowującego się w niepełnej rodzinie. Jedyne dochody rodziny to:renta rodzinna (700 PLN), zasiłek rodzinny (200) i ewentualna pomoc rodzinny, prace dorywcze. Czyli niby w miesiącu tysiąc na ręke. Ale...
- czynsz za mieszkanie plus prąd, telewizja kablowa no i internet (musi być no bo przecież do szkoły potrzebny i kontaktu z kolegami) a i telefon = 700 złotych spokojnie przepada
- a jeść trzeba, 200 złotych i więcej w miesiącu przepadnie na zaspokojenie tej potrzeby
- a praktycznie co miesiąc kupuje się coś do ubrania, polska szkoła (edukacja niby bezpłatna) woła o kasę na kino, klasowe, wycieczkę do muzeum, a jeśli zmagamy sie z chorobą - czy to przeziębienie, grzybica czy bóle stawów - leki kosztują. Czyli bez pomocy czy pracy dorywczej nie da rady. A chce się żyć jak inni - też kupować lepsze ciuchy, niż bazarowe bezguście, jeść nie kawior ale lepszą szynkę, a nie bezmięsną. A syn też chce pograć na komputerze w najnowsze gry jak koledzy (ta presja otoczenia ;P) a ma starego złoma.
Powiecie - niech rodzic znajdzie pracę.
No to spróbujcie w wieku 40-45-50+ znaleźć pracę jeśli straciło się pracę pare lat temu po transformacji ustrojowej. Przypominam wiek: 40, 45, 50 i więcej.
Ja wam powiem, sprawdzone info - próbujesz, próbujesz, ale...
- oferta jest niektualana
- zadzownimy do pani ( idź w cholere stara babo)
-szukamy do 35 lat
Nieważne czy po zawodówce, czy Jagiellońskim. Czy można naszym politykom zarzucić to, że wiele ludzi po 1989 wypadło z obiegu i nie znalazło stałego zatrudnienia?
A 3 pytanie: jak jest na świecie?
Francja: wielkie protesty, a mimo to nowa reforma wydłużająca wiek emerytalny przyjęta. Oprócz tego wojna o chusty arabskie.
Grecja: kraj utonął w długach
Niemcy: tysiące agentów Stasi jest na wysokich stanowiskach państowych, pracują w wielkich firmach i wpłwowych mediach
USA: po huraganie Katrina nadal w wielu miejscach nie ma życia
Czyli politycy także nie działają w zgodzie ze społeczeństwem. Każdy kraj ma inne problemy, też jest bieda, a nawet w Niemczech nie załatwiona do końca została kwestia rozliczenia z przeszłością.
Ale żyje w Polsce i problemy polskie są najbliżej mego serca.
Powracam do pytania tytułowego:Czy polityków może spotkać kara?
Czy lenie polityczne, uwielbiający media i najczęściej rzucajacy mięsem w przeciwnika dostaną po łapkach?
Czy karierowicze i papugi swoich liderów, którzy zrobią wszystko dla stanowiska i są wierni i oddany (idealny przykład: pan z podwarszawskiej miejscowości, który praktycznie jest zawsze widoczny przy swoim liderze) zarabiajacy sporo - podzielą się kiedyś z kimś, o którym piszę wyżej?
Czy odpowiedzą za parę spraw niewyjaśnionych, niejasnych i zaniechanych - które wzmagają podziały w społeczenśtwie?
Ja, szczerze mówiąc bym chciał, by parę osób jakąś odpowiedzialność poniosło. Z PO, PIS, SLD, PSL i nie tylko.
Ale, czy muszą?
Czekam na Wasze opinie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)