Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
275
BLOG

Czy polityków może spotkać kara?

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 2

Ciężkie pytanie, warte rozważenia. Nie chodzi tu bynajmniej o sprawę sądową. Ale raczej o całokształt politycznej przepychanki po 1989.

Czy w naszym kraju nadejdzie dzień, w którym polityków spotka kara za swoją postawę wobec społeczeństwa? Za brak chęci rozwiązywania ich problemów, za brak zainteresowania ich życiem, za walkę w celu wyniszczenia przeciwnika? Za podgrzewanie konfliktów i manipulację społeczeństwem, wykorzystując media?

No pierwsze pytanie pomocnicze: czy zasłuzyli oni na karę i muszą ją otrzymać? Patrzymy na sondaże: niby 100 procent ankietowanych kogoś popiera. NIBY. Rząd ocenia pozytywnie gdzieś 40% badanych. Ale z drugiej strony mamy ludzi przeciw rządowi/PIS/itp, którzy nienawidzą drugiej strony, wielu psychofanów domaga się kary dla rządu, prezydenta lub prezesa PIS, członków PIS.

Kolejne pytanie: komu rządzący nie pomagają, czego nie robią dla społeczeństwa? Przecież kraj działa, ludzie żyją, w sklepach tłumy, telewizja nadaje, szkoły uczą, a na osiedlach nie ma miejsc do parkowania. Ale posłuzymy się przykładem: mamy dzieciaka lat 15, wychowującego się w niepełnej rodzinie. Jedyne dochody rodziny to:renta rodzinna (700 PLN), zasiłek rodzinny (200) i ewentualna pomoc rodzinny, prace dorywcze. Czyli niby w miesiącu tysiąc na ręke. Ale...

- czynsz za mieszkanie plus prąd, telewizja kablowa no i internet (musi być no bo przecież do szkoły potrzebny i kontaktu z kolegami) a i telefon = 700 złotych spokojnie przepada

- a jeść trzeba, 200 złotych i więcej w miesiącu przepadnie na zaspokojenie tej potrzeby

- a praktycznie co miesiąc kupuje się coś do ubrania, polska szkoła (edukacja niby bezpłatna) woła o kasę na kino, klasowe, wycieczkę do muzeum, a jeśli zmagamy sie z chorobą - czy to przeziębienie, grzybica czy bóle stawów - leki kosztują. Czyli bez pomocy czy pracy dorywczej nie da rady. A chce się żyć jak inni - też kupować lepsze ciuchy, niż bazarowe bezguście, jeść nie kawior ale lepszą szynkę, a nie bezmięsną. A syn też chce pograć na komputerze w najnowsze gry jak koledzy (ta presja otoczenia ;P) a ma starego złoma.

Powiecie - niech rodzic znajdzie pracę.

No to spróbujcie w wieku 40-45-50+ znaleźć pracę jeśli straciło się pracę pare lat temu po transformacji ustrojowej. Przypominam wiek: 40, 45, 50 i więcej.

Ja wam powiem, sprawdzone info - próbujesz, próbujesz, ale...

- oferta jest niektualana

- zadzownimy do pani ( idź w cholere stara babo)

-szukamy do 35 lat

Nieważne czy po zawodówce, czy Jagiellońskim. Czy można naszym politykom zarzucić to, że wiele ludzi po 1989 wypadło z obiegu i nie znalazło stałego zatrudnienia?

A 3 pytanie: jak jest na świecie?

Francja: wielkie protesty, a mimo to nowa reforma wydłużająca wiek emerytalny przyjęta. Oprócz tego wojna o chusty arabskie.

Grecja: kraj utonął w długach

Niemcy: tysiące agentów Stasi jest na wysokich stanowiskach państowych, pracują w wielkich firmach i wpłwowych mediach

USA: po huraganie Katrina nadal w wielu miejscach nie ma życia

Czyli politycy także nie działają w zgodzie ze społeczeństwem. Każdy kraj ma inne problemy, też jest bieda, a nawet w Niemczech nie załatwiona do końca została kwestia rozliczenia z przeszłością.

Ale żyje w Polsce i problemy polskie są najbliżej mego serca.

Powracam do pytania tytułowego:Czy polityków może spotkać kara?

Czy lenie polityczne, uwielbiający media i najczęściej rzucajacy mięsem w przeciwnika dostaną po łapkach?

Czy karierowicze i papugi swoich liderów, którzy zrobią wszystko dla stanowiska i są wierni i oddany (idealny przykład: pan z podwarszawskiej miejscowości, który praktycznie jest zawsze widoczny przy swoim liderze) zarabiajacy sporo - podzielą się kiedyś z kimś, o którym piszę wyżej?

Czy odpowiedzą za parę spraw niewyjaśnionych, niejasnych i zaniechanych - które wzmagają podziały w społeczenśtwie?

Ja, szczerze mówiąc bym chciał, by parę osób jakąś odpowiedzialność poniosło. Z PO, PIS, SLD, PSL i  nie tylko.

Ale, czy muszą?

Czekam na Wasze opinie.

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka