Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
501
BLOG

Podsumowanie w 12 zdaniach 12 miesięcy 2010r. (z komentarzem)

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 2

Podsumuje 2010 12 zdaniami, które krótko skomentuje.

1. Prezydent chce lecieć, ale jest niemile widziany.

Prezydent Lech Kaczyński bardzo chciał uczestniczyć w obchodach katyńskich 7 kwietnia. Ale Tusk, nauczony doświadczeniami szczytów unijnych, kombinuje cały czas, jak tu nie wkurzyć Putina. A to nie ma rosyjskiego zaproszenia, ato to, a to tamto, w końcu - jeszcze jedne obchody, 10 kwietnia...

2. Bydgoskie odliczanie - w prawyborach przegranie.

Tusk zaskakuje wszystkich, nie chce rewanzu za 2005 r. i nie stanie do walki z Lechem Kaczyńskim o Pałac. Woli wariant Putina (poprzednia ma notka), albo coś kombinuje... Do walki stają Radek Sikorski, bydgoszczanin z Chobielina i Marszałek Komorowski, dobry spokojny wujek (tak się wydaje). Karierowicza próbującego odliczać dni do kadencji LK jakoś nie polublili platformersi w całym kraju i to Komorowski stanąć ma w jesiennych wyborach do walki...

3. Tragedia narodowa, która stała się nie tym, czym być powinna.

10 kwietnia. Szok. Niemożliwe. 96 osób ginie, lecąc oddać hołd niewinnym ofiarom zbrodni radzieckiej. Ginie Prezydetnt, giną politycy. Nad krajem unosi się duch jedności i pojednania...

Duch pęka. Niestety, gdyby w tej tragedii nie zginęli politycy, zwłaszcza w większości jednego obozu, nie było by tego co mamy teraz. Prawdą jest, że Lech Kaczyński był za życia opluwany przez przeciwników. Prawdą jest, że organizacja tego lotu - beznadzieja. Ale czy był zamach? Trudno mi uwierzyć. Czy to nieszczęśliwy wypadek spowodowany fatalną pogodą i błędami obsługi lotniska. Katastrofa niestety stała się powodem do kolejnego podziału Polaków. Duch pojednania pęka. Dużo pisać, powiedziec wprost trzeba - wiele osób w tej sprawie dała się otumanić politykom, szczególnie Jarosławowi Kaczyńskiemu i Donaldowi Tuskowi. I dlatego znaczenie katastrofy, stało się tylko dla jednych tym "jedynym prawdziwym" mitem...

4. Wiosenna kampania - wielka akcja Polaków oszukania.

Prezydent zginął, więc trzeba wybrać nowego. Staje więc do wyścigu Komorowski i brat zmarłego Pierwszego Obywatela - Jarosław. I zaczyna się budzić nadzieja na koniec wojny polsko - polskiej, zaczętej w 2005r. Na jakiś spór bardziej merytoryczny, a nie polegający na niszczeniu politycznego przeciwnika. Wielu Polaków znowu ufa nowemu Kaczyńskiemu - spokojnemu, gotowego do porozumienia, może katastrofa przyniesie jakiś dobry owoc. I ja, i koledzy ufają Kaczyńskiemu. Może wygra wybopry w 2011 i większość salonowych blogerów będzie zadowolona...

Komorowski nie sprawiał gorszego wrażenia, mówił, będą autostrady, ustawy, orliki, wszytsko będzie, będzie wspólny premier i prezydent, nie będzie sporów i wet...

Powiem tyle - oszukano mnie. Kaczyński już w wieczorze wyborczym po przegranej, ale z świetnym wynikiem, sprawiał wrazenie powracającego do tego sprzed 10.04, twórcy jego przemiany - Kluzik, Poncyljusz, Migalski - wiemy gdzie są. Tłumaczenie - był na lekach - takie dziwne. I niestety odnosze wrażenie, że tak naprawdę i Komorowski i Kaczyński grali w tej kampanii, kombinując coś zupełnie innego, ich psychofani - typu panie na wiecu JK atakujace Lisa, Wajda i inne gwiazdy lansujące się przy BK - byle nie Kaczor był znów prezydentem -to po co był ten Smoleńsk? Nic nie zmienił, ale to już wiedział Miecugow zaraz po 10.04, nie wiem co musi się stać, by się coś naprawdę zmieniło? 460?...

5. Zakochaj się w Warszawie w sierpniu - jak z krzyża zrobić polityczną pieczeń na 2 sposoby.

Stał sobie krzyż pod Pałacem - wyraż żałoby i tłumów pod pałacem po 10.04. Ale nowy Prezydent wolałby żeby go tam nie było (w sumie nie wiadomo czemu), i przeniseimy go do Kościoła. Jednak w dniu planowanej akcji podgrzani apelami PIS psychofani zaczeli obronę krzyża. Obronili! Potem mamy strażników z imperium, krzyż z Zimnego Lecha, grę w piłkę, wielką manifestacje przeciw krzyżowi, przekąski zakąski, bójki, wyzywnaie od homoseksualistów i katoli - Tak, tu jest Polska. Taki kocioł zafundowali nam DT i JK, by sobie pieczenie upiec. Ale jak już krzyż przeniesli, zabrali - to juz tłumów broniących nie było, bo zima. Ale Komorowski wciąż sie boi - woli tylko na Krakowskim pracować. HOHOHOHO  nie przegoni...

6. Powódź - pomogamy, jednoczymy się i ciekawość nas żzera.

Nasz kraj ma chyba rzeczywiscie trudno, nie dość że niebogaty, to już Smoleńsk nie wystarczy, jeszcze powódź. Tysiace ludzi traci wszystko, fala mknie przez Polskę, telewizje pomagają, latają błękitkami, ludzie wysłają dary i smsy. Ale w Krakowie, Warszawie czy Bydgoszczy wielka woda to wydarzenie, tłumy na mostach, wałach, demotywatory opanowuje temat powodzi - żywioł powoduje ciekawość ludzką.

7. Solidarność, PISolidarność czy KrzywpOnos?

DT i JK wszędzie chcą ugrać polityczne korzyści. Wywodzą sie z jednego pnia - ten pień też jest już podzielony na pół. Solidarność mocno identyfikuje się z PIS - co powoduje złość Powskiej częsci życia politycznego. BUUBUUBUU - Tusk i KOmorowski mimo takich dźwięków lubią se pojechać do "S". Jeszcze weźmiemy Krzywonos, ona naszą rację potwierdzi, mimo że Szczypińska będzie sie z niej śmiać, a sługus Pła.. Błaszczak coś tam powie o niej...

Tak naprawdę to wstyd mi za dzieło naszych ojców, dziadków. Postsolidarność nie potrafiła rozprawić się z komuną do końca, magia stołków i kwitu podziałała ze hohohoho. Jedni sie ułozyli z komuną, jedni walczą z komuną nadal - ale dla swoich korzyści - A CI CO NAPRAWDĘ WALCZYLI MAJĄ G.... WARTE EMERYTURY LUB SĄ NA BEZROBOCIU. POSTSOLIDARNOŚĆ - WSTYD!

8. CHI CHI CHI LE LE LE - prawdziwa walka i nadzieja o najwyższe wartości.

Górnicy z Chile przeżyli sporo czasu pod ziemią - 70 dni. I przetrwali w 33 chłopa. Nie wiem czy DT i JK by ze soba wytrzymali choć 1 dzień. Dali radę, bo walczyli o życie, honor i o dobre imię Chile. Pewnie by zgineli, gdyby nie media zagraniczne, ale cudowne wydarzenia w Chile pokazują, jak my zmarnowaliśmy trdune chwile, by jakoś zmienić sytuację. Wolimy się wyzywac od psycholi i lemingów. Ciekawe jak tam radzą sobie górnicy - szczególnie ci z zoną i kochanką ;]

9. Chciałem zabić Kaczyńskiego, tylko za małą broń miałem.

To w końcu Ryszard C. chiał tylko zabić Kaczyńskiego, czy innych też? Miał być też -ski z lewa, i -ski z prawa, ale bardzo nielubiący tego którego chciał zabić Ryszard C. Jeśli mamy przyjąć wersje PIS - zamach na członka PIS to niszczenie PIS i opozycji, czyli PO wprowadza terror, a jeśli wierzyć takiej trochę POwskiej wersji - taksówkarz spod Jasnej Góry chciał zabić wielu polskich polityków, których nagle objął strach i szybciutko danom im ochrone BOR. Jak dla mnie C. po prostu się wkurzył i chciał coś zmienić, a że miał jakiś problem z psychiką, to chciał skutecznie pozbywać się niektórych osób. Pokazuje to, że w niektórych Polakach wojna polskp-polska wywołuje już cheć pozbycia się notorycznych kłamców i graczy PR. I te deklaracje, będzie spokojniej, łódzka, warszawska, podhalańska, roztoczańska... - kłamią.... 460?...

10. Rozbójnicy świata (ZDRAJCY) - PJN - odeszli z PIS!

Przemiana PIS i Kaczyńskiego nie wyszła, listy, prośby i rozmowy też - więc postanowili wystąpić i założyc coś nowego. I stali się zdrajcami, zdrajcami, złymi ludźmi, karierowiczami, rozbijajacymi PIS. Ile to takich wypowiedzi padało z ust pisowskich fanatyków i sług prezesa.

PJN obecnie dla mnie jest jedną w miarę propozycją, by oddać jej swój głos w 2011 roku. Byle tylko nie wchodzili w  żadny układ z DT i JK. Oni muszą zebrac taką siłę, by samemu zdobyć jak najwięcej. Licze na meytorykę i krytykę, a nie na wyzywanie. Dla mnie to on nie są żadnymi zdrajcami.

11. Generał jest zawsze na służbie.

Polska to dziwny kraj, jak mawiał pan Miro. No dziwne, ze przy jednym stole siedzi legenda opozycji i wróg największy. Ale teraz juz można wierzyć tylko wten sąd najsprawiedliwszy. Nie osądzono, nie skazano i to teraz mamy. A to wszytsko dla korzyści, tych głosów, punkcików, układzików - taka sprawa.

12. Jest grudzień, to przypominamy sobie o PKP.

Obudzili sie znawcy kolei z TVNów, blogów itp. Sam interesuje się koleją i wiem jak jest - az tak źle nie jest, poza tym - opoźnienia i zima rozkładają na łopatki kolej i nie tylko w całej Europie. Źle jest - za wagony drugiej klasy jadą 1, składy liche, szynobusy nawają, z Torunia do Bydzi - ponad godzina drogi, 3 godziny z Gdańska do Bydzi, brak kadr. Ale pospolite ruszenie ludu raczej słabo znającego sie na realiach sprawia, że kolej jest be i trzeba rozwalić. Ale Tusk posłuchał ludu i już efekty - znienawidzony przez MK Engelhardt poleciał - i świeza wiadomość - Andrzej Wach tez. Ale to początek jakieś poprawy sytuacji na kolei - spartaczone reformy w celu oszczędnosci zawsze kończą się tym samym - katastrofą.

i na koniec

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński podzielili Polskę i są za to odpowiedzialni, wraz z całą swoją elitą, sługusami typu Błaszczak, mediami itp

Leming = Pisowiec, nie poglądami, ale stylem pisania, stawiania siebie za wzór itp.

Zmarnowano pozytywy tragedii smoleńskiej, wszystko wogóle jest upolitycznione, musisz być albo za jednymi albo za drugimi.

Ale prywatnie pewnie dla wielu w miare dobry rok, i oby taki był też 2011. Mniej polityki, mniej wyzywania od lemnigów i pisowców (pokazuje to jako przykład te słowa, sam ich nienawidzę, ale blogerskie wielkie głowy mówią że tak można się wyzywać), więcej dobrych słów - i możemy nienawidzić czyiś poglądów - ale choć trochę szanujmy go jako CZŁOWIEKA!!

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka