Raport polskiej komisji do spraw katastrofy przyniesie kolejny dowód na winę państwa polskiego.
Państwo polskie wolało oszczędzać na bezpieczeństwie, wykonywać loty na beznadziejne lotnisko - bo bliżej do Katynia - czyli taniej.Po co nam rosyjski lider opłacany za nasze pieniądze? No i fundamentalne pytanie - dlaczego państwo polskie i jego władze nie mogły się dogadać w sprawie obchodów? Dlaczego najważniejsze osoby w państwie darzyły się wręcz nienawiścią, koniecznie chciały kontrolować ruchy przeciwnika, zapobiegać naruszeniu swoich interesów. Przecież wiadomo, że gdyby Lech Kaczyński poleciał 7 kwietnia na obchody katyńskie, to premier Putin usłyszałby to, o czym wie, ale nie lubi tego słuchać. Dlatego Rosjanie i Tusk dali mu osobne obchody - niech gada co chce, ale przy Putinie będzie politycznie poprawnie.
Nienawiść - ona jest też przyczyną smoleńskiej tragedii. Wojna polsko-polska nie zgasła jednak jak pozar po upadku Tupolewa. Iskry nienawiści rozpaliły się na nowo. Zwolennicy, psychofani i członkowie Platformy i PISu toczyli kolejne bitwy - o przyczyny katastrofy, o krzyż, o inne sprawy. W tych sprawach nie dopuszczają prawdy w miare obiektywnej - prawda lezy po naszej stronie. Jarosław Kaczyński i Donald Tusk nie potrafią przynać sie do żadnych błędów - zarzucenie im czegokolwiek spotyka isę z ich obroną - głównie ich radykalnych zwolenników.
Przykład: niepotrzebny tekst wiszący na SG - po co Kaczyński opluwa Polaków? Nie żyję mitami i wiem, że na S24 jest zdecydowanie więcej PISowców - od tych bardziej tolerancyjnych po zatwardziałych psychofanów. Więc - taki tekst powoduje tylko, że budzą się negatywne uczucia i cheć obrony swego przywódcy. Przez komentarze przelewają się jad i wyzwiska, które dobrze znamy. Tekst na zlecenie, wiadomo koles z wyborczej, czerska i wiele innych inwektyw. Oczywiście znajdują sie też obrońcy tego tendencyjnego tekstu - pewnie też chcą pokazać jakiż to PIS jest nienawistny. I tak jakiś komentator jest "ścierą" i tak dalej, i tak dalej...
Czemu jednak rzadko widze takie teksty o Donaldu Tusku? Kaczyński chłopcem do lania jest od dawien dawna - więc PISowcy, widząc obraz Prezesa, działają mniej więcej tak "oni naszego Prezesa nienawidzą - to my ich też, a nawet mocniej - więc kazdego, kto powie na niego złe słowo - zaszufladkujmy - sbek, komuch, tvnowiec". Albo mamy smieszne wręcz wyrazy miłości - "Premierze Tusk, kocham pana, sto lat Platformie, najlepszy rząd' - które powinny brzmieć - "Kocham pana, panie Tusk, bo nie jest pan Kaczyńskim".
I tak mamy o czasów wybicia się Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego na królów polskiej polityki w 2005 roku. Według mnie, obaj ponoszą odpowiedzialność za obecną sytuacje polityczną, wojnę partyjną i nienawisc, jaką darzą siebie nawzajem zwolennicy PO I PIS.Oczywiście - na pewno znajdzie się jakiś komentator który napiszę - że winę ponosi tylko Tusk albo Kaczyński ma jakąś chorobę psychiczną i wogóle jest beznadziejny i to one jest tylko winny. Szanuję to zdanie, ale niestety - mam własne, wyżej wymienione.Nie chce ulec PISowej retoryce - mamy prawdę, PO to zło, tylko MY mamy prawdę, chcemy dobra dla Polski - ale przy okazji odzyskamy stołki. Nie chce ulec tez POwskiej retoryce - oddaj głos, będzie super, jest super, bądź fajny głosuj na nas - choc za nami stoją salonowcy rodem z PZPR i wielu ludzi, którzy całe życie kombinują jak tu Polskę okraść.
Ze stanu polskich samolotów śmiali się wszyscy - kabarety, dziennikarze. A rząd co - nie ma pieniędzy, ale działają i jest wszytsko ok. Po wpadkach mongolskich, brukselskich i nie tylko mówiłem - wydajcie na to nawet miliard - przecież nie chcecie zginąć, to o wasze życie chodzi.Spadł Tupolew - który nie był jakimś złomem - ale tyle sie mówiło - nasze biedne państwo polskie wynajęło samoloty od LOTu, które nawet nie poleca do USA! Tusk chciał być tani i latał rejsowymi, czarterami - coś ci się chyba już znudziło? Hipokryzja aż kłuje w oczy.Koleżkowie Grabarczyka siedzą w spółkach - ale to niscy urzędnicy tracą pracę, z każdym rokiem coraz więcej kolejarzy traci pracę. Wiele odchodzi - mając 40-50 lat - czyli otrzyma 50 złotych emerytury miesiecznie, bo "stare dziadki" po 35 roku życia nie mają szans na rynku pracy! Rząd wydaję 5 milionów na niepotzrebne szkolenia - ale oszczędza sie na kontraktach z NFZ - więc w grudniu połowa lekarzy nie przyjmuje, a pewnie wiele konraktów skończy sie juz teraz.
Państwo polskie opluwa siebie samo. Beznadziejnymi oszczędnościami. Kończą sie one wrecz tragicznie. Do tego politycy wolą się nienawidzić, jeździć do Peru, walczyć o krzyż - bo sa ludzie, którzy to bardziej kupują.
W mediach panuje tendencyjność. Gazety piszą to, co cche od nich ich opiekun partyjny, telewizja wrzuca takie tematy, jakie chce opiekun partyjny - więc ludzie pisza to co nie każe im opiekun partyni - tylko to co oni wyczytają.
Czy ogromne emocje kiedyś przerodzą się w scenariusz tunezyjsko-egipski? Czy może jedynie taki scenariusz moze być ratunkiem dla państwa?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)