Internet stał się potężnym medium, zgniata już swą siłą gazety i radio, telewizja jeszcze się jakoś trzyma, ale to teraz sieć dyktuje warunki rynku mediów. Dyktuje też, a raczej powoli zaczyna dyktować reguły życia politycznego.
Kiedy zobaczyłem news o tym, że Kaczyński bloguje (serwis info nie podał nazwy), zajrzałem na salon. Dawno nie wchodziłem, czasem lepiej nie czytać wpisów i komentarzy przez jakiś czas - pewnie JK tu utworzył bloga - nie bójmy się słów, Salon to większość wyborców PIS - tych psychofanatycznych i tych bardziej z rozsądku, a także jest tu sporo niezdecydowanych, na kogo oddać głos na jesieni. No i jest Jarosław Kaczyński na Salonie.
Na razie wiemy, że ktoś tego bloga zrobił, utworzył, wkleił tekst, Kaczyński popatrzył, zobaczył komentarze pochlebców - nawet znany bloger mógł poczuć się zadowolony, że zobaczył swą wypocinę w Wiadomosciach. Mamy już zachwyty - że przełamał się, że Net to nie tylko porno, ale urwał, gimnazjalne wyznania, ale i poteżna siła do dotarcia do wyborców, że jego blog przebił klikalnością wszystkie blogi, że ma 1407 komentów -(zaznaczmy, że ostatnim rekordem jest chyba List Poparcia dla rodzin pilotów i gen. Błasika - ponad 1000 miał - pewnie wielu marzyłoby o takiej liczbie komentów,ale ich publicystyka oraz odpowiedzi w tekscie dawały góra 200 komentów).
Kompletnie nie rozumiem zdziwienia - przecież założenie bloga przez najpotężniejszą postać polskiej sceny (wraz z Tuskiem) musi takie coś wywołać. Kaczyński na pewno rozreklamuje Salon, pojawiający się już w innch mediach - choć w takiej Polityce chyba nie do końca w dobrym świetle - ale ważne że się mówi. Wiadomo że każdy post JK będzie wisiał na SG chyba do następnego jego postu, ale chodzi o klikalność. WIadomo, że każdy wpis Migalskiego czy Sakiewicza = SG, są też blogerzy regularnie wpadający na SG - wypada pogratulować im tego, bo jednak wolę opinie zwykłego blogera, niż znanych publicystów, choć fejmowi blogerzy mają swój pogląd i trudno żeby taki FYM nagle zaczął popierać rząd Tuska i z Rusków zrobił Rosjan.
Ale osobiscie wolałbym, żeby to sam Jarosław Kaczyński skrobnął nam coś na Salonie. A nie kopiuj wklej przez speców. JK to marka, ale jakby ten JK znalazł parę chwil w tygodniu, no miesiącu na napisanie jakby przemówienia, może paru zdań - ale żeby napisał to osobiscie - to nie mieliśmy by do czynienia z kolejnym eksperymentem, kolejnym produktem TYLKO firmowanym przez znane nazwisko - do którego praktycznie nie przykłada ręki.
Argumenty - że za stary, itp - bajki. Dziś emeryci kontaktują się z wnukami przez Skype, kupują przez internet,mają konta na NK czy FB. A są w tym wieku co Kaczyński. Wierze, że Prezes pokaże niedowiarkom, że potrafi opublikować sam tekst na S24. Prawdziwosć dla gry może mu wiele dać, a Kaczyński przecież ceni prawdę.
Co jednak czuję Donald Tusk? Przecież on jest europejski, nowoczesny, nieobciachowy jak JK. A teraz?
Myśle, że i sam Tusk mógłby mieć swój blog. Premier niby jest taki nowoczesny, a nie istnieje w internecie. Teraz kiedy jego partia wlaczy w sumie o przenisienie kampani do Neta, sam Tusk musi zareagować. Wyobrażacie sobie debate w formie wpisów na Salonie między Kaczyńskim a Tuskiem?
Hmmm, no właśnie. Na Salonie... Nie chce widzieć tych komentów, pod tekstem Tuska, gdyby poszedł tą drogą co jego wróg nr 1. Nie bójmy się słów, PISowskie trolle, PISowscy psychofani i rozsądni by nawymyślali Tuskowi od najgorszych, wulgaryzmy też by padały gęsto. Pewnie pod wpisem Kaczyńskiego moderatorzy też mają wiele pracy - już widzę onetowe prowa rejestrujące sie w S24 by napisać Kaczyńskiemu coś miłego, pewnie lokalni przeciwnicy JK też wpisali się dla zasady. Myśle, ze tak jest bo wszytskich komentów nie przejrzałem, to jednak 1400 wpisów.
Należy życzyć nawybitiejszej postaci na Salonie, by dalej tu coś zostawiała. O klikalność się nie trzeba bać, szefowie S24. Ale niech tam otoczenie prezesa robi dobrą robotę, podsuwa mu laptopa i oby kiedyś bardziej samodzielnie działał w przestrzeni S24, tak jak my wszyscy, zwykli blogerzy od niepełnoletnich po tych już na emeryturze. Na pewno blog na S24 jest elementem jakieś nowej kampanii wizerunkowej JK, mniej radykalnej, ale jednak przemiany JK, bo chyba zauważył, że zmiana wizeunku omal nie uczyniła go głową państwa. Teraz, gdy PO jest w dołku, PIS musi odczarowywać swój wizerunek.
A Tusk? Założy bloga czy będzie lansował sie na Fejsbuku? Kaczyński okazał się wizjonerem - był jedynym kandydatem w 2010, który nie miał konta na NaszejKlasie. Dziś NK upada, teraz przydał by mu się fanpage na Facebooku? Cios za ciosem musi iśc.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)