Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
320
BLOG

O polskiej oświacie z perspektywy szkolnej ławki

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 1

Dyskusja o stanie polskiego szkolnictwa przewija się w mediach od czasu do czasu - najczęsciej w dniu 1 września, gdy kwitną kasztany oraz gdy MEN znowu wymyśli jakieś innowacje w programie nauczania.

Obecnie proponuje kolejną reformę -a raczej naprawę rewizyjną modelu ustanowionego za rządów AWS. Koniec historii w 2 klasie liceum, kombinacje z brakiem jakiś przedmiotów w 3 klasie, podniesienie znaczenia egzaminów po SP i Gimnazjum - co to naprawdę oznacza? Reforma ma wejść w zycie, ale raczej może być jeszcze pozmieniana.

Osobiście uważam, że obecne reformy MEN bardziej szkodzą, niż pomagają szkolnictwu. I to chyba można też napisać przy innych decyzjach resortu edukacji od czasu wprowadzenia wielkiej reformy Akcji Wyborczej Solidarność.

Przykłady: nowa matura - niby wszystko gra - ale wielu skarży się, że ustny polski można zakupić w necie bądź zamiast ucznia wykona go jakiś nauczyciel (o prezentacji mowa), obecnie by zdać rozszerzenie musisz 1 dnia iść dwa razy do szkoły - rano podstawa, po południu rozszerzenie. No i kwestia obowiązkowej matmy - czy to naprawdę wyjdzie na zdrowie, szczegónie nienawidzącym matmy i wszelkim humanistom?

Można by wymieniać, ale lepiej zaprezentować, jak wygląda polska szkoła w środku - z perspektywy ucznia. Bo to on jest najważniejszym ogniwem w systemie. Wiele osób wypowiadających sie na temat edukacji - raczej nie jest ani nauczycielem, ani pracownikiem związanym z oświatą, a mury szkoły opuściło dawno temu.

Przeciętna klasa humanistyczna w zwykłym LO to praktycznie zbieranina wszelkiej maści ludzi. Wielu przyszło do niej bo woli historię i język polski, i ma jakieś zdolności, inni dali by radę wszędzie, ale wolą 7 polskich niż 7 matematyk, znajdą się ludzie, którzy nienawidzą ścisłych i dlatego wybrali human, no i zawsze mamy osoby które nie nadają sie do humana, ale tu są. Podobnie jest na innych profilach w liceum - jeśli w klasie mat-inf tylko 1 osoba chce zdawać rozszerzoną matematykę - to po co te 30 pozostałych osób?

Czy uczniowie chcą poznawać lepiej przedmioty kierunkowe? Oczywiście, nie wymaga się od wszystkich 5 i 6, ale osobiscie w humanie powinno się mieć jakąś wiedzę historyczną. Okazuje sie jednak - że w gimnazjum ktoś nie miał histrori, albo wszystko już wyleciało z głowy, albo tego nie było.

Tak LO jest dogłębną powtórką pozostałych lat edukacji, w sumie - tak jest nawet ułożony program, że LO powiela gim i SP - ale często wręcz nadrabia poprzednie etapy edukacji. Niestety program (i podręczniki) są przeładowane treściami, rzadko uda się zamknąć podręcznik pod koniec roku, 1 semestr kolejnej klasy - to robienie poprzedniej. Stąd biorą się braki. MEN chyba wie, że nauczyciele nie przerabiają podręcz. w ciągu 1 roku - dlaczego mimo to podstawa jest niezmienna? Lekiem ma być koniec historii w gim na I wojnie światowej (?)- reszta w LO/technikum?

Wiadomo, że teroetyczne 3 godz w tygodniu na historię w humanie to niby wiele - ale jeśli nauczyciel zachoruje, lekcje wypadną bo apel, bo awaria, bo zima, akurat wypadną dni wolne, wycieczka, offtopic nauczycielski - szczególnie jeśli n-l przedmotu jest wychowawcą - czasu jest mało.

Czy uczniowie liceum w 2011 chcą się uczyć. Zależy. Od sporej liczby czynników.

Lenistwo - 1, powszechny, wszechobecny czynnik utrudniający chęć nauki. Uczniom wielu rzeczy się NIE CHCE. Po prostu. Siedzieć na kompie, grać w piłę, iść na mecz czy na kickboxing - się chce. Uczyć się o kapitalizmie, Marksie, Engelsie - nie...

Tak, mnie też lenistwo dopada i nie chce mi się. Liczy się na fart, może nie będzie spr, na koleżankę z ławki, na ściagi. Jeśli małym nakładem sił zdobędziemy to 3 z biologi - a więcej nam nie potrzeba - po co chcieć więcej?

Nie każdy temat jest niezwykle pasjonujący i zachęcajacy do nauki. Nudne tematy z WOS - co to społeczeństwo, grupa społeczna (kiedy jakieś nawiązania i tematy o polityce - o PO, PIS, lemingach, elitach ;/). Zdecydowanie wolę też historie najnowszą (XX w.) niż jakieś tematy o starożytności czy jakieś tematy bez wydarzeń. To też wpływa na chęć nauki.

Motywacja także zależy od wagi przedmiotu. LO to już taki czas, gdy musimy skupić się na przedmiotach maturalnych. Fizyka, chemia, drugi język - raczej traktujemy go jako zło konieczne, nie napinamy sie na 5, wystarczy 2,3 i tyle.

W 3 klasie odpadają różnorakie niepotrzebne przedmioty. Po co męczyć przyszłych informatyków biologią czy chemią, po co WOS w matinf?

Ale - można być nogą z matmy w humanistycznej. Ale żeby op....alać się z historii? I tu mamy problem z wszelkimi prodkutami nowych czasów, laskami nie mogącymi żyć bez komórki - czyli z kontaktem z chłopakiem piłkarzem i przyjaciółkami, uczniami których życie towarzyskie jest niezwykle zajmujące. Są takie osoby u mnie - czasem się zastanawiam - po co one w humanie? Jeśli i tak po średniej raczej nie wybiorą sie na studia?

Uważam, że humanista powinien interesować się sytuacją w kraju i na świecie. Choćby na poziomie swoich rodziców - 19 Fakty, 19:30 Wiadomości. Sporo młodzieży interesuje się jako tako sytuacją. Ale na pytanie: które ministerstwo odpowiedzialne jest za kolej? Słodka idiotka ( zawsze zapamiętam jej słynne pukanie się w głowie, na reakcje koleżanki, która poparła Kaczyńskiego - trochę sie od tego czasu zmieniło) oczywiscie nie wie, a kto jest ministrem? Oczywiscie nasunęły mi się teksty - popiera PO, a nie wie kim jest minister? LEMNIG! - salon ora trochę banie.

Bolączką naszej edukacji - ale nie tylko - jest brak pieniędzy. Pernamentny. Uczniowie siedzą w ławkach starszych od siebie, jako spadek po byłej podstawówce, mimo zrozumienia że mamy XXI w. i pojawienia się w szkole tablic multimedialnych, projektorów, n-l ma już laptop, komunikuje się z uczniami przez mail, GG i telefon - to albo uczniowie muszą wykładac kasę na rolety do sali - bo będzie świecić w pole projektora, albo nie ma ekranu do projektora, albo to i tamto. Mimo skoku z szpanowania sprawnym TV i video w szkołach lat 90 do pełnych pracowni informatycznych - choć lekcje informatyki to troche lipa - szczegónie dla klas bez dopisku -informatyczna, nadal szkoły będą zamykane, będą ratowały kasę podpisując umowy na stawianie masztów sieci komórkowych na dachach placówek, mimo to w szkołach jest zimno, z dachu cieknie, szkoła 20 lat po wybudowaniu nie ma boiska - a budżety miast nadal będą ciąć nakłady na szkolnictwo.

Jakieś jasne strony szkoły? Spotyka się fajnych ludzi, no i oczywiście ludzi których lepiej nie spotykac, ale stosunki w szkole są szkołą życia. Poznaje się poglądy, śmieje się z tych samych filmów na YT, podziela te same pasję. Młodzież woli imprezować, pić, grać w piłkę, łazićpo osiedlach - ale wielu też zrobi jakąś pracę, n ma wszystkiego gdzieś.

Temat oświaty jest jak rzeka. Mógłbym pisac i pisać, może jeszcze coś skrobnę, po prostu - w tej notce prezentuje własne obserwacje - zza szkolnej ławy. Najprawdziwsze.

Jakieś wnioski? Zostawiam czytelnikom?

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka