Potęga Platformy Obywatelskiej zaczyna powoli się kończyć. Jednak cały czas jest ogromną siłą. Ale dziś juz jest tylko antyPISem dla ciagle wystraszonych JK emerytów, jakiś młodych ludzi nie chcących być obciachem i nie wiem kogo jeszcze.
PO prócz pilnych projektów - nie zmieniła życia przeciętnego Polaka. Może poznikały punkty z bandytami o jednej ręce i z dopalaczami - ale poznikały też wagony ze składów pociągów EIC i TLK. Gdzieś też poznikało sporo kasy - skoro nie powstanie połowa dróg ekspresowych, i nie tylko. Od PO odwraca się coraz więcej osób, poszukują oni na kogo oddać swój głos.
Ale w sumie - kto najbardziej pracuje na spadek popularności PO? PIS.
Obie te partie są naczyniami połączonymi. I to bardzo mocno teraz od JK i PIS zależy, czy Platformie zjedzie na tyle, by to PIS winszował październikowe (?) zwycięstwo.
A PIS niestety, według mnie stracił ogromną szansę na zniwelowanie poparcia PO jeszcze wcześniej. Zmiana retoryki Prezesa PIS spowodowała reakcje nieprzychylnych mediów, co wpłynęło na postrzeganie Jarosława Kaczyńskiego.
Kaczyński po wyborach zmienił kurs działania partii na smoleński. Doszukiwania się róznych przyczyn katastrofy, negowanie Premiera i Prezydenta, rózne wypowiedzi spowodowały że Smoleńsk, mielony w mediach - sprawił, że wiele obywateli uważa go za grę polityczną i ma to gdzieś, a nie jako sprawę honoru RP.
Od prezesa odeszli twórcy jego kampanijnej przemiany - Kluzik, Poncyliusz, Migalski. PJN mimo potencjału, na razie go nie wykorzystuje. Czy upadnie, czy jakby co - stworzy z kimś koalicje i pomysły PJN zostaną tylko w pamięci wyborców i na kartach programu wyborczego?
Dziś PIS zaczyna powoli ocieplac wizerunek, Prezes gości na Salonie, mniej wypowiedzi o Smoleńsku, jakieś wypowiedzi o tym, że POPIS tak, jeżeli... Czyżby taktyka, najpierw zwieramy twardych wyborców, teraz zabieramy się za lajtowych - da wyborczą wiktorię?
Jak zawsze, mamy spora grupę obywateli, którzy kompletnie nie wiedzą, czy zagłosują, i jeśli tak, to na kogo? Oczywiscie naturalną alternatywą dla partii rządzącej jest druga silna partia - tak jak SLD w 2001, tak jak POPIS w 05, jak PO w 07 - tak teraz PIS.
Czyli - by zatopić Platformę, bądż ją osłabić - powinienem zagłosowac na PIS? Co mnie nie przekonuje, bo:
- mamy sporo twardych wyborców PIS. Nazwijmy ich - trueschoole - truskule. Zawsze wierni PIS, nielubiący PO. Teraz, gdy wielu dostrzega wady PO, truskule mają jakieś poczucie wyższości - a widzicie, PO zła, my to wiemy od 2001, tylko PIS, Kaczyński zawsze mówi prawdę, oczywiscie odnoszą sie z pogardą do młodych, wykształconych. Ci ludzie uważają się za lepszych, bo zawsze byli za PIS. A człowiek ma prawo wybierać jak chce, zdecydowanie bardziej cenię wyborców głosujących zmiennie, ale myślących nad swoim głosem, zastanwiających się nad swym głosem, do których trzeba dotrzeć, którzy poszukują swojej partii, nie widzą alternatyw na scenie politycznej, a nie psychofanów i antyPIS/PO, którzy głosują z nienawisci i ustawiają język debaty medialnej.
-nie przekonują mnie wskaźniki, że za PIS był rozwój i tyle dobrego, że PIS wszystko zrobi co obiecuje, ale to może subiektywna opinia, moze nie odczułem zalet rządów PIS. Nie czułem się jak w państwie totalitarnym, ale moje życie się nie zmieniło, było tak jak jest -średnio, kiepsko, jakoś tak. Czułem, że PIS robi coś w dobrym kierunku, ale złymi metodami, za mocno akcentowali aspekty swojej działalności.
Znalazło by się parę innych czynników, m.in na złość zabetonowanej scenie, w której PIS jest sporym kawałem betonu, itp, ale zmierzając do końca.
Dziś zadałbym Jarosławowi Kaczyńskiemu takie pytanie (proponuje górze Salonu, nie wiem jakaś notka, dział, gdzie można by zadawac pytania JK, a nuż wybierze i odpowie, co mam pytania zadawać w komentarzach do odpowiedzi do komentarzy?)
Pozyskał Pan wielu wyborców, zmieniając retorykę podczas kampanii, oferując koniec wojny polsko-polskiej, by już nigdy nie doszło do takich tragedii, jak katastrofa pod Smoleńskiem. Niestety, wielu z nich poczuło się oszukanym powrotem do starej twarzy. Czy zdaje Pan sobie z tego sprawę, że ci wyborcy mogą Pana już nie wesprzeć? Nie jest to twardy elektorat, PIS to nie ich marzenie, ale widzą zbiezności z programem PIS i swoimi poglądami? Czy może Pan coś im zaoferować, czy liczy pan na taki elektorat?



Komentarze
Pokaż komentarze (13)