W naszym politycznym świecie jakoś tak od kilku lat najważniejszą rolę grają nie czyny, a słowa. Praktycznie nie ma miesiąca, gdy jakaś wypowiedź polityka nie rozpali mediów i w konsekwencji społeczeństwa. Oczywista oczywistość to klasyk jak nie chce mi się z tobą gadać, wiemy że poseł Węgrzyn popatrzył by na lesbijki, Polska to dziki kraj, a w Biedronce kupują najbiedniejsi - czyli rodzina Donalda Tuska.
Niby wiele słów dotyczyło kwestii znaczących dla Polski. Ostatnia akcja Jarosława Kaczyńskiego zwracała uwagę na chore ceny cukru i ogólną drożyznę żywności. Kiedyś pisałem, że Kaczyński potrzebuje doradcy, bo w dzisiejszych warunkach wrogich mediów trzeba ważyć każde słowo, by nie zostało obrócone przeciw niemu. Wypowiedź o Biedronce - czy była potrzebna, czy oddaje prawdę? Spór o wypowiedź był nawet u mnie w domu, ja uważam że w Biedronce i innych dyskontach zakupy robi sporo Polaków bo jest taniej, blisko domu i są ciekawe promocje. Nie możemy się jednak łudzić, że sporo Polaków jest niezamożna i dlatego wybiera produkty z Biedronki, bo są tańsze. To cena jest podstawowym kryterium przy zakupie wielu produktów, nawet instytucje państwowe przy przetargach wszelakiego typu - czy to sprzątanie miasta czy zakup pociągów - stawiają cenę za najważniejsze bądź nawet jedyne kryterium.
W każdym razie wypowiedź znowu podgrzała antykaczyzm wśród antykaczystów, a nas zmusza do refleksji - znowu słowa, a gdzie czyny?
Słowa w tym tygodniu zabiły u niektórych legendę Adama Małysza. Posłuże się więc demotywatorem z serwisu o tej samej nazwie - który praktycznie odbija wszystkie wydarzenia dziejące się w kraju i na świecie. Oto i on demotywatory.pl/2877371
Pytanie: czy rzeczywiscie większośc Polaków myśli o tej sprawie tak jak mistrz skoków? Sugerujesz się Salonem? Nie, Polaków jest 38 milionów, na Salonie nawet nie wiem ile jest użytkowników, ale zarejstrowanych to chyba pare tysięcy (bez gości oczywiscie). Na tą wątpliwość odpowiedział jeden z komentujących, i ja się z nim zgadzam:
Robotsx
24 marca 2011 o 20:27
Małysz jest w tym momencie jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej przestrzenii publicznej, więc sie nie dziw że jest słyszalny lepiej niż inne "znane osoby". Poza tym jaki "odmienny punkt widzenia"? Małysz ma wątpliwości co do zachowania Pana Kaczyńskiego, podobnie jak miliony Polaków. Wcale nie jest powiedziane, że Adam nie głosuje na PiS. W końcu to, że się sympatyzuje z jakąś opcją polityczną wcale nie oznacza, że należy wszytkie działania tej opcji przyjmować bezkrytycznie. Podejrzewam że wielu ludzi, głosujących na PiS, ma wątpliwości co do słuszności tego cyrku pod Pałacem. Tak samo wielu zwolenników PO krytycznie podchodzi do niektórych działań tej partii. Małysz, jak każdy normalny człowiek, nie jest wyznawcą ani Tuska, ani Kaczyńskiego, ani żadnego innego polityka, tylko jest wyborcą który ocenia swoich przedstawicieli i ma prawo do zadawania pytań.Wielu z nas chyba zatraciło trochę kontakt z rzeczywistością, stając się niemal fantycznymi "peowcami" albo "pisowcami". Pomyślcie trochę nad tym. Mamy być racjonalnymi wyborcami, a nie wielbicielami, a politycy (z każdej opcji) mają pdlegać naszej surowej ocenie, którą wystawiamy przy urnach wyborczych.
Myśle, że jest to samo sedno. Kto decyduje o zwycięstwie danej partii w wyborach? Nie Pisowski fanatyk, któremu nie podoba się wypowiedź Małysza, bo dla niego kwiaty i znicze pod Pałacem to walka o prawdę, a zwykły wyborca, zwykły Polak, który robi zakupy tam gdzie mu się podoba, może głosować na PIS - ale wiec polityczny każdego 10 dnia miesiąca mu się zwyczajnie nie podoba. Dlaczego fanatycy przestają kochac Małysza i umniejszać jego godności? Albo czemu ludzie nigdy nie chodzący do Biedronki stali się wielkimi fanami tej sieci - bo nie lubi jej JK?
Mamy być racjonalnymi wyborcami, a nie wielbicielami, a politycy (z każdej opcji) mają pdlegać naszej surowej ocenie, którą wystawiamy przy urnach wyborczych.
Czemu sporo osób nie jest surowym nauczycielem, dostrzega same negatywy u jednych i wychwala drugich pod niebiosa? Niestety sporo takich zaślepieńców dociera do mediów i ich poglądy docierają do szerokiej grupy odbiorców. Jakiś Andrzej z Działdowa - potrzebujący PIS do życia, mimo że ich nienawidzi. Nie można już widzieć u tego takich wad, a u tego innych wad? Trzeba od razu skreślać Małysza? I tak większość jutro godnie pożegna mistrza, który dał nam więcje radości niż wszyscy posłowie PO i PIS razem wzięci. Bo, cytując innego usera Demotów
Nie mówcie zaraz że cały pis jest BE. Ja głosuje na pis i jednocześnie uważam Małysza za najwybitniejszego sportowca w historii Polski. Jeszcze raz napisze - każdy ma prawo do wyrażania swojej opini.
Szkoda, że dziś własna opinia jest zjawiskiem rzadko występującym i mało pożądanym...



Komentarze
Pokaż komentarze (105)