Nad tym pytaniem czasem głęboko się zastanawiam. Bo w sumie nie wiem, co dla naszego kraju jest priorytetem, co dla nas, Polaków jest najważniejsze.
Dla jednych - by Polska wyrwała się z zaścianka prymitywnego katolicyzmu, porzuciła tragiczny patriotyzm na rzecz dołączenia do krajów nowoczesnej Europy, przyjęcia nowoczesnych idei, akceptacji odmienności innych.
Drudzy - uważają że rzeczą najważniejszą jest wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Tych prawdziwych przyczyn. Bo ta prawda może sporo zmienić, według nich, na scenie politycznej. Pewne stosunki mogłyby ulec zmianie, pare polityków miałoby zakończyć karierę.
Inni - nie chcą się zajmować sprawą smoleńską - uważają, że jest to wielki temat zastępczy, a gospodarka kuleje, chcą merytorycznych debat, i poruszania takich spraw jak OFE, gaz łupkowy, bezpieczeństwo energetyczne Polski. Jednak rozbijają się o mur - telewizja, prasa i internet wolą chwytliwe tytuły i wydarzenia, które się łatwo sprzedają.
Więc jedni sprzedają nieobczajne teksty polityków jako news dnia, stają się wtedy one najważniejsze. I źle że ktoś chce mieć pepeszę, skacze przez płot, popatrzyłby na lesbijki, został zdradzony o świcie. Słowa mają moc - i stają się dla mediów i ich odbiorców orężem w walce z wrogiem - partią, jej liderem i członkami.
Bo znajdą się POlacy, dla których wykurzenie PISu ze sceny politycznej jest marzeniem, Kaczyński jest głupi, Smoleńsk jest męczący - co jednak by się stało, gdy zabrakłoby wroga?
Są też Polacy, dla których to PO trzeba wykurzyć z polityki, Smoleńsk, antypisostwo stawiane nad losem kraju, roztrwanianie majątku, olewanie godności Ojczyzny, Nie ma wyjścia - PIS do władzy i niech zrobi porządki.
Wielu więc chce oczyszczać dom ze śmieci. Inni wolą, by ten dom unowocześnić - dla nich priorytetem jest budowa stadionów, autostrad, modernizacja kolei, ułatwienie Polakom życia.
Czyli - każdy ma inne priorytety, wiele z nich się łączy - kto nie chce jechać autostradą z Łodzi nad Bałtyk w parę godzin, i mieć stabilną emeryturę na przyszłość? Jednak każdy ma swój główny priorytet polityczny - taki, który określa jego przywiązanie do określonej partii.
Dla mnie tym priorytetem jest dobrobyt Polski, czyli zapewnienie Polakom godnego życia. Prosto z mostu - by Polacy mieli więcej pieniędzy, szczególnie ci, którzy żyją za mniej niż 1000 złotych. Dlatego ważne jest, by pracować dla dobra Narodu, być dla niego przydatnym, no kochać tą Polskę. I jednak stawiać tą Ojczyznę nad tę pieniądze.
Ciekawe, jaki jest wasz główny, i wasze mniejsze priorytety, komentujcie, polemizujcie - ale stylowo, a nie poniżej poziomu. Jeśli tych opinii się trochę zbierze, to wieczorem je zsumuje i wybiorę najważniejszy dla Salonowiczów priorytet.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)